DIANA
Diana to dwuletnia suczka, która trafiła do schroniska po obrażeniach, jakie odniosła podczas pożaru.Wcześniejsi opiekunowie zrzekli się do niej praw i pozostawili ją w schronisku. Jednakże obecnie rany bardzo dobrze się goją. Weterynarz orzekł, że przyszły opiekun nie będzie miał żadnych problemów związanych z leczeniem suczki. Sunia jest bardzo sympatyczna, spokojna, bardzo cierpliwie znosiła zabiegi przy leczeniu. Dużo przeszła i należy się jej spokojny i kochający dom.
Obecnie Diana ma dom tymczasowy - jednak pilnie potrzebny dom na stałe!
Prosimy - pomóżcie!
Dianka jest u nas w domu, rany goją się całkiem dobrze, ale niestety nie daje sobie założyć kołnierza i wygryza niektóre rany, które wcześniej jej się zagoją...
Jest pogodna i radosna. Uwielbia chodzić na długie spacery, ale nie chcemy jej przemęczać dopóki wszystko nie będzie w pełni ok.
Diana jedzie jutro (16.05) do kliniki do Warszawy.
O jej losach będziemy informować na bieżąco.
Diana jest nadal w Toruniu, dopiero w tym tygodniu jedziemy do Warszawy, bo zepsuł się samochód...
Ale jesteśmy dobrej myśli.
Oprócz tego Dianka miała problemy z jelitami i musi przyjmować leki, jednak jak mówi weterynarz sytuacja powinna unormować się w ciągu kilku dni.
Diana jest coraz bardziej radosna i pełna życia! To co przeszła jest niewyobrażalnym cierpieniem, ciężko nam sobie wyobrazić jakie to uczucie gdy większość naszego ciała płonie - makabryczny ból, ogromne cierpienie...
Pomimo tego ona chce żyć!
Chce żyć i choć została oddana przez ludzi do schroniska, widzimy, że tęskni..
Nikt nie oddałby swojego dziecka do domu dziecka gdyby spłonął mu dom, jednak zwierzęta oddają ludzie bez najmniejszego problemu, jak niepotrzebne przedmioty, jak zbędny balast...
Diana czuje się już bardzo dobrze,zaprzyjaźniła się z Gwidonkiem, który również jest u nas i poszukuje dobrego domu( profil niebawem) oraz naszym psem.Jest bardzo mądra,kontaktowa i co najgorsze szybko się przyzwyczaja.
Jesli chodzi o oparzenia -jest tylko jedna mała ranka, która sie kiepsko goi, bo diana przy każdej okazji, gdy zostaje sama, wylizuje ją.Wydaje mi się, że nie powinno być problemu z jej kontaktem z innymi suczkami, bo Diana ma świetny kontakt z psami. Nie sprawia żadnego problemu. Obecnie czekamy aż rana się zagoi i będziemy stosować maść na blizny. Niebawem wyślę kilka aktualnych zdjęć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum