Wysłany: 2010-03-02, 01:41Gdy każdy dzień boli. Wybaw Antosia z opresji.
Niektóre zwierzęce historie poruszają ludzkie serca. Pragniemy wierzyć, że taką stanie się historia 16 letniego Antosia. On sam skradł serca wielu ludzi. Niestety, pośród nich nie ma nikogo, kto miałby możliwość wynagrodzenia nieszczęśnikowi dotkliwości poniesionej straty. Antoś wciąż kocha kogoś, kogo już nigdy nie zobaczy, nigdy nie poczuje pieszczoty jego dłoni, nie usłyszy najdroższego mu głosu.
Wspólna dotąd droga pana i jego psa dobiegła kresu. Pyszczkowi biedaka przybyło siwizny zmartwień. Bolesnym wspomnieniem stało się minione, sielankowe życie. Obecne toczy się za stalą schroniskowych krat, w miejscu, gdzie nieme, zwierzęce cierpienie nie zna granic, gdzie życie wisi na włosku, a dźwięki skarg trafiają w pustkę... Antoś, choć czuje rozpaczliwość swego położenia, nie jest w stanie zrozumieć, co się stało, czym zawinił, że tak dotliwie go ukarano. Ten niewielki, zdrowy (zaszczepiony i odrobaczony), niekonfliktowy, bardzo pro-ludzki skrzacik brązem tęsknych oczu dzień po dniu wypatruje niemożliwego - powrotu pana. Pragnie obudzić się z realnie doświadczanego koszmaru. Cierpi więc i gaśnie. Błagamy Państwa o pomoc dla tej czworonożnej sierotki! Pilnie, naprawdę bardzo PILNIE potrzebna jest osoba, która ofiaruje Antosiowi serce i możliwość pobytu w swoim domu do czasu, aż znajdzie się dla niego docelowy dom stały. Wymagania i oczekiwania Antosia są znikome, ograniczone wręcz do minimum, bowiem rajem będzie mu nieudawana serdeczność, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Niby tak niewiele potrzeba, by... No właśnie, o to "niby" zdaje się rozbijać wszystko. Nie przechodźcie obojętnie obok tej psiej tragedii! Jeśli pomoc dla Antosia nie przyjdzie na czas, umrze z tęsknoty, co w schroniskowych warunkach nie jest odosobnionym przypadkiem lub narazi się silniejszemu od siebie, a wtedy... Wtedy będzie można z poczuciem przegranej, przełykając łzy niemocy usunąć niniejsze ogłoszenie.
Osoby zainteresowane losem Antosia proszone są o kontakt dzwoniąc na numer 0-601294064 lub pisząc na adres mailowy lidka-st@wp.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum