Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Katolicyzm na vegie
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13418
Wysłany: 2011-09-20, 04:44   Katolicyzm na vegie

Jaka jest pozycja katolicyzmu na vegie, każdy widzi. Ciężko o większe przeciwieństwo "tolerancji". Częściowo wynika to z poglądów założycieli (cała trójka ma bardzo zbliżone, a wyrażamy je paląc kościoły - wraz z zawartością), ale częściowo jest celowym działaniem.

Już wyjaśniam, skąd ta celowość i czemu służy. Otóż katolicyzm jest w Polsce czymś w rodzaju świętej krowy. Porównując katolika do wegetarianina - każdy wege pewnie setki razy słyszał, że jest gówniarzem który ma gówniarskie zachcianki, że wyrośnie, że zachowuje się nienormalnie, że jest głupi. To samo - w mniejszym oczywiście stopniu - dotyczy innych grup społecznych, zawodowych. Po każdym się jedzie z powodu jego przynależności, czy to będącej wynikiem wyboru, czy urodzenia.

Ale nie po katolicyzmie. W niewielu miejscach poza vegie widać porównanie religijności do zaburzeń umysłowych, wprost mówi się o głupocie założeń religii, wysuwa solidne, ostre argumenty. Na 90% innych for internetowych z miejsca poleciałyby bany. Jechać można po wszystkich, ale religia... od dzieciństwa mamy prane mózgi, kościół bardzo duży nacisk kładzie na to, żeby w ofiarach wyrobić poczucie pełnej akceptacji tego chorego absurdu, jakim jest religijność, do tego stopnia, że wszelkie formy normalnej krytyki, takiej, jaką stosuje się w każdym innym przypadku - dla katolicyzmu są śmiertelną obrazą, za którą nawet zatwardziali ateiści chcą człowieka ukamienować.

Przyznam szczerze - kontakt z ludźmi i miejscami, które miały takie właśnie nastawienie, mocno mnie zmienił. Można by powiedzieć, że wstałem z kolan. Znikł ten aksjomat "krytykować i wyśmiewać można wszystko, oprócz czyjejś wiary". Niby czemu nie mam wyśmiewać, skoro to jest najbardziej absurdalna i niedorzeczna rzecz, jaką można sobie wyobrazić? Bo co, jest jakaś specjalna, święta, mam się przed nią korzyć? WTF? Jestem też pewien, że duża grupa osób z forum czuje pewnie to samo - jak porówna swój sposób wyrażania przed i po kontakcie z niektórymi tematami na tym forum. Oswoili się z normalnością, zmienili sposób wypowiedzi, zarażają tym pozostałe osoby ze swojego otoczenia - o ile mają odwagę otwarcie wyrażać poglądy, wbrew temu co sądzi "większość". W Czechach w zasadzie oficjalnie traktowano katolików jak osoby chore umysłowo, bo to było najbardziej logiczne i oczywiste traktowanie kogoś, kto rozmawia z nie istniejącymi ludźmi i widzi rzeczy, których inni nie widzą. Wiara w to, że Harry Potter istnieje naprawdę a filmy o nim to dokumenty niczym nie różni się od wiary w to, że jakiś żydowski wędrowny magik... whatever.

Co to ma wspólnego z wegetarianizmem? Dużo, bardzo dużo. Patrząc na ilość katolików w Polsce oraz na ilość katolików wśród wegetarian nietrudno wyciągnąć wnioski - katolicyzm i wegetarianizm stoją ze sobą w sprzeczności. Religia zawsze była największym wrogiem moralności, określała jakieś zasady i zwalniała z wszelkich innych. Katolicyzm cierpienia zwierząt nie uznaje za specjalnie istotne, więc katolicy mogą powiedzieć "bozia dała nam zwierzątka, żebyśmy je żywcem wrzucali do wrzątku". I tak robią. Dawniej coś podobnego mówiono o Murzynach - niewolnictwo w dawnym USA było usprawiedliwiane właśnie religią. Mapa świata też dość jasno pokazuje, że najwięcej wegetarian jest w krajach ateistycznych.

OK, powiem wprost, póki Polska nie stanie się świecka, nie ma szans na jakąkolwiek szerszą promocję wegetarianizmu. Można go wprowadzać jakoś bokiem, reklamując jako dietę zdrową, albo dietę na szczupłą sylwetkę, ale po tych ~nastu latach w czasie których byłem świadkiem kontaktu idei wegetarianizmu z katolikami mogę powiedzieć jedno - to się wzajemnie wyklucza. Są oczywiście wyjątki, ale to naprawdę są wyjątki.

Dobra, przechodzę do sedna.

Było nie było, gościmy tu forum Vivy. Viva oczywiście nigdy otwarcie nie może wystąpić przeciw katolicyzmowi, to byłby jej koniec. Chociaż może na skandalu trochę by wygrała, ale jestem niemal pewien, że w dalszej konsekwencji zjedzono by ją. Mamy forum, które co prawda nie jest częścią forum Vivy, ale jest z nią niejako połączone i współodpowiedzialne. Mamy mocno kontrowersyjny stosunek do religijności na forum.

Z jednej strony mamy pozytywną misję, która w konsekwencji przyczyni się do rozwoju postaw moralnych, w tym wegetarianizmu, z drugiej - takie kontrowersje odstraszają, niekiedy nawet zatwardziałych ateistów. Inna rzecz, że sporą grupę przyciągają, ale wydaje mi się, że odstraszają więcej.

Ale może się mylę, może to nie wygląda tak źle - i ludzie nie uciekną, tylko się zastanowią przez chwilkę?

No, jak uważacie, co z tym zrobić - i czy cokolwiek robić?

Od razu rozjaśniam - nie, taka postawa na vegie nie prowadzi do utrwalenia poglądów katolickich. Owszem, gdyby tak podejść do katolika, z takimi odzywkami, zaskorupiłby się jeszcze bardziej w tym swoim... no, wiadomo czym. Podobnie jak jechanie mięsożercom od zwyrodnialców (eh, znowu mięsożercę mogę nazwać po imieniu, katolika nie - bo paragraf nad tym wisi). Ale tu żaden mocno wierzący katolik nie zagląda, nie licząc okazyjnych 13 latek chcących pomagać konikom. Ostra, zdecydowana postawa wege dodaje animuszu i pewnego wsparcia dla postawy przeciętnego wegetarianina, podobnie jak np obejrzenie "earthlings". Podobnie taka postawa jak tutaj nie powinna sprawiać, że przeciętny ateista zacznie nagle znacznie bardziej szanować katolików.

(ps. celowo w poście zamieściłem próbki forumowego podejścia do tematu religii)
 
   
MOP
[Usunięty]

  Wysłany: 2011-09-21, 16:15   

Tomakin: "W Czechach w zasadzie oficjalnie traktowano katolików jak osoby chore umysłowo, bo to było najbardziej logiczne i oczywiste traktowanie kogoś, kto rozmawia z nie istniejącymi ludźmi i widzi rzeczy, których inni nie widzą."
W Czechach katolicyzm wymiera, kościoły swieca pustkami, to nie raj dla "słyszących głosy, widzacych niewidzialne)..Szczerze mówiąc na dośc ciekawą rzecz zwróciłes uwage nigdy w ten sposó tego nie łączyłem.
To znaczy katolicyzm przeciwieństwem wegetarianizmu. No ale tak w rzeczywistości jest , czy jest może przypadkiem że co drugi towar wegański w evergreen jest wyprodukowany w Czechach?

Tomakin:"No, jak uważacie, co z tym zrobić - i czy cokolwiek robić? "

Nic z tym nie robić , nie przepychac na siłę , obstawac przy swoim...no bo przecież i tak nie zmienisz naszych poglądów nawet jak nam nakażesz. Co najwyżej możesz zacząć banować nas ,ale to i tak sie bedzie z Tobą kłócić bo mamy identyczne poglądy. Viva złagodzi obyczaje nasze .Przeciwności sie uzupełniają.
Sam uważam że tematy religii to tu za czesto goszczą , sam sie zresztą nigdy w nich nie wypowiadam bo mnie bardziej interesuje rozjechany gołąb na Dworcu PKS niż gruby księ-żulik ( nierzadko pedofil ) i jego prostata , taca , chłodnica i nałożnica.


Swoją drogą czy ZNOWU PRZYPADKIEM jest ze najwiecej zatwardziałych katolików jest na sląsku?
Ostatnio zmieniony przez MOP 2011-09-21, 16:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13418
Wysłany: 2011-09-21, 16:18   

no właśnie, o to chodzi - czy nie za często goszczą.
 
   
MOP
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-21, 16:26   

Zostawić ich samych sobie ,choćby po to by nie odstraszać ateistów, olać ich niewidzialne istoty i głosy jak to łądnie napisałeś...

ZBYT CZESTO, tu włąściwie co trzeci temat w dziale dyskusji , dotyczy wiar wszelakich.
Szkoda internetowego tuszu na to.
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 9