Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Blog treningowy
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-04-26, 20:09   

Czort wie czemu. Może byłem zaraz po suplementacji i nie odczułem zwiększenia lęku, a teraz już zapomniałem i wydawało mi się, że w przeszłości miałem, ciężko powiedzieć.

Na razie biorę i obserwuję.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-05-03, 22:24   

12 dzień brania miedzi.

Za wcześnie, żeby spodziewać się spektakularnych efektów, ale jest OK. Słabiej śpię w nocy, muszę sięgnąć po glicynę - wysoki poziom miedzi we krwi powoduje bezsenność, faktycznie budzę się po kilka razy.

Od jakiegoś czasu miałem problem z włosami, wypadały jak szalone, od kilku dni przestały - ale też ciężko powiedzieć, czy to dzięki miedzi, czy pomimo niej.

Nie ma póki co stanów lękowych, to najważniejsze.

Za wcześnie, żeby pojawiły się zmiany na paznokciach, ale i tak obserwuję pełen nadziei.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-05-08, 00:01   

Po raz kolejny moja przygoda z pianinem kończy się na zapaleniu ścięgien w nadgarstku. Teraz zastanawiam się, co jest główną przyczyną. Braki techniczne, przez co za mocno szarpię tymi ścięgnami? Nadmierne napięcie mięśniowe, co skutkuje tym, co wyżej? Czy może jednak problem z regeneracją struktur kolagenowych, wynikający z jakiegoś problemu ogólnozdrowotnego, chociażby niedoboru miedzi, zakładając, że taki niedobór mam?

A może chodzi o nierównomierne obciążenie tych ścięgien, z uwagi na dysproporcje w sile mięśni? Często muzycy mają bardzo słabe mięśnie i ścięgna, co skutkuje ciągłymi stanami zapalnymi, znikającymi, gdy wezmą się za siłownię.

Bardzo częste lekkie obciążenia nie wymuszają rozwoju i wzmacniania ścięgien, duże, krótkotrwałe to robią. Czyli paradoksalnie, na problemy ze ścięgnami najlepsza byłaby siłownia i wzmacnianie nadgarstków, ale chodziłoby o konkretne ćwiczenia, obciążające mięsień zginający palec w pierwszym stawie, a nie w dalszych - właśnie to ścięgno mnie boli.

Tak, palec obsługują dwa ścięgna, jedno zgina sam palec niejako "pośrodku", drugie - zgina go, gdy jest wyprostowany. Zastanawiam się, jakie ćwiczenia mogłyby obciążyć właśnie ten mięsień, nie naruszając drugiego.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-05-13, 03:46   

3 tygodnie z miedzią, na razie żadnych efektów - ani na plus, ani na minus. Powoli organizm powinien już wysycać się tym pierwiastkiem, powoli, powoli może zacząć się wzrost obłączków - jeśli od tego zależą.

Wróciłem do regularnej siłowni, z małym obciążeniem, ale staram się bez dłuższych przerw.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-05-13, 10:05   

https://www.ncbi.nlm.nih....les/PMC5009798/

goście tutaj sugerują, żeby najpierw wziąć dużą dawkę beta alaniny rano, a potem brać wielokrotnie małe w ciągu dnia. Ta duża zablokuje enzymy rozkładające beta alaninę, małe będą przyswojone przez mięśnie i mózg.

https://www.researchgate....rnosine_Loading

a tu sugerują, żeby brać razem z posiłkiem
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-05-29, 06:45   

Minął miesiąc i tydzień brania miedzi. Obłączków jak nie było, tak nie ma. Ale nie ma też żadnych negatywnych efektów. W badaniach to raczej tak wyglądało, że najpierw organizm się wysycał, a potem dopiero stopniowo rosła wydolność antyoksydacyjna, zdaje się, że nawet przez miesiąc nie podskoczyła ludziom, dopiero w drugim. Obłączki też powinny powoli reagować, wraz ze wzrostem płytki paznokcia, czyli nawet jeśli wszystko wróciłoby do normy, one pokażą się dopiero po jakimś czasie.

Ale po prawie 40 dniach męczenia się z tym suplem człowiek oczekiwałby jakichkolwiek efektów.

Co poza tym? Regularnie ćwiczę siłowo. Trening podzielony na 3 dni

1.

a. klasyczne uginanie ramion na bicka
b. wyciskanie zza karku / od czoła leżąc na triceps
c. rozpiętki
d. unoszenie hantli na barki
e. podciągnięcia na drążku

2.

a. "crunches" z piłką do ćwiczeń
b. ab roller
c. "rolowanie" sztangi na palce - trzymam ją normalnie stojąc, rozwieram pięść tak, żeby sztanga stoczyła się aż na końcówki paców, zwijam palce z powrotem
d. nawijanie na kijek linki z podpiętym ciężarkiem, w rękach wyciągniętych przed siebie

3.

a. przysiady ze sztangą
b. martwy ciąg
c. wykroki ze sztangą
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-06-03, 08:29   

Do treningu "2" dorzuciłem ćwiczenia na mięśnie szyi, jako że w ten dzień obciążenie jest tak znikome, że aż wstyd. Siedzę teraz, piszę i mam problemy z obracaniem głową.

Pojawiły się bardzo silne zakwasy na grzbiecie przedramion, zastanawiam się, czy to efekt zmodyfikowania ćwiczenia z nawijaniem linki na kijek z podpiętym ciężarem. Zawsze robiłem to trzymając ręce wyciągnięte przed siebie, teraz - w jednej serii ramiona opuszczone wzdłuż ciała, ale przedramiona równolegle do ziemi. Być może taka modyfikacja bardzo mocno obciążyła ten mięsień przedramienia, który zawsze chciałem rozbudować, ten odpowiadający za zginanie ręki w łokciu.

Minęło 40 dni brania miedzi. Bez widocznych gołym okiem efektów.

Z pozytywów - chyba te ćwiczenia korekcyjne na mięsień pośladkowy średni, które robię, przynoszą efekty. Miały poprawić stan kolan i faktycznie jest dużo lepiej.
 
   
meinong 
Starszy Bojownik

Dołączył: 03 Gru 2012
Posty: 449
Wysłany: 2019-06-03, 17:27   

tomakin napisał/a:
Minęło 40 dni brania miedzi. Bez widocznych gołym okiem efektów.

Może jednak warto spróbować protokołu Cutlera?
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-06-15, 23:11   

Z miedzią dalej będę się bawił, chociaż te kilka tygodni, sam nie wiem, czy mi się obłączki lekko powiększyły, czy skórki cofnęły.

W miarę regularnie ćwiczę na siłowni, trening - bez zmian.

Dziś nawet sobie pobiegałem, okrutnie mi kondycja siadła. Z drugiej strony, bardzo mi się podoba styl biegu, który - zgaduję - jest efektem codziennego rozciągania mięśni i wzmacniania tych, które miałem mocno osłabione.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-06-20, 01:01   

Chyba poradziłem już sobie z kontuzją barku, przez którą nie mogłem przez ponad rok ćwiczyć. Elegancko wchodziło wyciskanie hantli 20 kg x 12. Powoli, powoli będę dokładał więcej. Ale tym razem spróbuję naprawdę powoli.

Porównując z kalkulatorem

https://www.t-nation.com/...troy-weaknesses

uwzględniając wartości treningowe

przekładając wynik wyciskania leżąc 3x hantle, wychodzi, że mój roboczy ciężar to +/- 65 kg.

26 kg na modlitewniku

39 kg military press

23 kg "standing reverse curl"

Modlitewnika nie mam, pozostałe - sprawdzę na następnym treningu.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-07-02, 11:03   

Kiedyś zapisałem niezłe ćwiczenie na drobny mięsień, odpowiedzialny za niektóre rodzaje bólu kręgosłupa. Teraz ni cholery nie mogę tego znaleźć, ani w zakładkach, ani na blogu. A powinienem, bo martwy staje się dużym problemem. Nawet od stania z ciężarem boli.

Póki co dorzucam więcej ćwiczeń na ogólnie mięśnie otaczające kręgosłup, prostownik grzbietu i oczywiście mięśnie brzucha.

Z miedzi za kilka tygodni pewnie zrezygnuję, nie widzę za bardzo efektów.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: 2019-07-02, 11:51   

Ha, mam

Multifidus, tak się te mięsień po angielsku nazywa.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13665
Wysłany: Dzisiaj 4:24   

Siłka - martwy ciąg zrobiłem deload do 60 kg i będę ćwiczył takim ciężarem, póki nie wzmocni się kręgosłup, albo w ogóle z tego zrezygnuję. Nie jest dobrze, czuć lekki ból pod koniec serii. Dokładnie taki i dokładnie w tym samym miejscu, jak przy przeciążeniach długotrwałym wysiłkiem o małym obciążeniu. Powinienem tam zrobić prześwietlenia, rezonans i całą resztę, żeby mieć pewność co i jak ćwiczyć, żeby na pewno pomóc a nie zaszkodzić, bez takich badań to zgadywanki.

Miedź - no niestety, to nie ona. Nawet, jeśli przyczyna braku obłączków tkwi - jak podejrzewam - w obciążeniu oksydacyjnym, rozwiązanie przynajmniej dla mnie nie tkwi w miedzi.

Zrobię sobie intensywną terapię karnityną - co 2 godziny niewielka dawka suplementu. Takie coś powinno ładnie wysycić organizm, jak namnożą się bakterie zjadające ją z przewodu pokarmowego, odstawię, poczekam, za jakiś czas powtórzę. Tak powinno się suplementować karnitynę, jeśli dobrze rozumiem badania.
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 9