Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Under Jolly Roger! Reaktywacja!
Autor Wiadomość
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2016-11-09, 19:16   

Obyczaje słonecznika

Zastanawialiście się dlaczego na zdjęciach wszystkie słoneczniki zwrócone są w tą samą stronę?

Słonecznik pochodzi z Ameryki Północnej, a archeolodzy uważają, że Indianie zaczęli go uprawiać wcześniej niż kukurydzę. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni, że słonecznik ma jeden duży kwiat, jednak dzikie odmiany występujące w Ameryce mogą ich mieć nawet do dwudziestu!

Oczywiście nasiona słonecznika są niezwykle atrakcyjne odżywczo, gdyż w 25% składają się z białek, a oprócz tego zawierają multum witamin i minerałów, w tym tak cenne składniki jak witamina E, selen, magnez, żelazo, wapń, potas czy cynk.

Rytm dobowy słonecznika

Zachowania rośliny słonecznika w odpowiedzi na promienie słoneczne są fascynujące i stały się przedmiotem badań naukowych. Biolodzy z Uniwersytetu w Kalifornii odkryli, że ruchy słonecznika są wywołane hormonami wewnętrznymi.

Odkrycie to jest efektem pracy Stacey Harmer oraz Benjamina Blackmana. Stacey stwierdziła:

Jest to pierwszy przykład roślinnego zegara biologicznego regulującego wzrost w naturalnym środowisku mający rzeczywiste następstwa dla rośliny.

sciencedaily.com

Rośliny słonecznika reagują na położenie Słońca. W godzinach porannych ich kwiaty i liście są skierowane na wschód, a później gdy Słońce zmienia swoje miejsce na niebie, liście słonecznika również zmieniają swoje położenie i stopniowo w ciągu dnia coraz bardziej przesuwają się w kierunku zachodnim podążając za Słońcem.

Najbardziej fascynujące zachowanie ma jednak miejsce w nocy, gdy liście słonecznika kierują się na wschód w oczekiwaniu na Słońce. Takie zachowanie słonecznika było opisane już w 1898 roku, jednak nie było kojarzone z naturalnym rytmem dobowym.

Według prac naukowych słonecznik wykorzystuje zarówno heliotropizm jak i rytm dobowy w celu zoptymalizowania swojego rozwoju. Gdy naukowcy pozbawili roślinę możliwości ruchu, miała ona mniej biomasy zarówno w łodydze jak i liściach. Okazało się nawet, że rośliny pozbawione możliwości ruchu były rzadziej odwiedzane przez zapylające owady. Ann Sylvester, dyrektor National Sleep Foundation:

Rośliny podobnie jak ludzie, polegają na codziennym rytmie dnia i nocy, by móc normalnie funkcjonować. Słoneczniki jak tablice paneli słonecznych podążają za słońcem ze wschodu na zachód. Naukowcy badali informacje zawarte w genomie słonecznika, by zrozumieć jak i dlaczego słonecznik podąża za słońcem.

csmonitor.com

Ciepło przyciąga owady

Istotnym odkryciem było zaobserwowanie mniejszych ilości odwiedzin zapylających owadów. Wytłumaczenie tego faktu jest proste. Naukowcy przy pomocy kamer termowizyjnych zaobserwowali, że słoneczniki, które mogły być skierowane na wschód o poranku ogrzewały się szybciej, a to ciepło przyciągało 5-krotnie więcej owadów.

Zauważono w przypadku słoneczników, które były zmuszane do skierowania się na zachód, że jeśli ogrzewano je nie promieniami słonecznymi lecz po prostu przenośnymi grzejnikami, to liczba zapylających owadów była taka sama jak w przypadku słoneczników skierowanych na wschód w kierunku Słońca.

Dwa mechanizmy kontroli rozwoju słonecznika

Stacey Harmer wraz z członkami jej zespołu odkryła, że istnieją dwa mechanizmy, które wydają się kontrolować zarówno wzrost jak i ruchy słonecznika ze wschodu na zachód. Zaobserwowano także, że tylko młode rośliny podążają za Słońcem, starsze są stale skierowane na wschód i nie poruszają się.

W kontrolę wzrostu zaangażowane są hormony, które są pobudzane przez światło, a nie wzory wzrostu, które powodują, że roślina nocą kieruje się w kierunku wschodnim. Interakcje pomiędzy czynnikami środowiskowymi i wewnętrznymi zegara dobowego koordynują dwa procesy fizjologiczne, które mają wpływ zarówno na wzrost rośliny, jak i na rozmnażanie się. Pierwszy w oparciu o ilość światła przedstawia podstawową szybkość wzrostu, zaś drugi jest kontrolowany przez rytm dobowy pod wpływem kierunku światła.

Dużym błędem jest myślenie, że dojrzałe słoneczniki podążają za Słońcem, tak nie jest. Dojrzałe słoneczniki zawsze są skierowane na wschód. W nocy można było zobaczyć przestawienie się całej rośliny i to było niesamowite. Powiem moim uczniom, że rośliny przez cały czas są zdolne do niewiarygodnych rzeczy - my tego po prostu nie zauważamy, ponieważ ich skla czasowa jest inna niż nasza.

Stacey Harmer (csmonitor.com)

Rytm dobowy jest istotny także dla ciebie!

Podobnie jak w przypadku słonecznika, zakłócenia rytmu dobowego i nadmiar lub brak światła mogą mieć istotny wpływ na twoje zdrowie. Odpowiednia ilość snu nocnego ma wpływ na gospodarkę hormonalną, w tym hormony anaboliczne oraz hormony głodu i sytości. Nasz organizm również reaguje na światło i ciemność na poziomie hormonalnym!

Zakłócenia rytmu dobowego człowieka mogą mieć niewesołe skutki:

Pamięć krótkotrwała. Część mózgu zwana hipokampem musi być podekscytowana (musisz być szczerze zainteresowany), by rzeczy których się dowiedziałeś były poddane takim procesom byś mógł je pamiętać i później. W przypadku zaburzeń zegara biologicznego uwalnia się nazbyt dużo GABA, co osłabia pamięć krótkotrwałą.

Kreatywność i nauka. Właściwa ilość snu zwiększa wydajność uczenia się i zapamiętywania. Poprawia także twórcze zdolności do odkrywania powiązań pomiędzy ideami pozornie nie mającymi ze sobą nic wspólnego.

Wahania masy ciała. Niedobór snu ma wpływ na hormony sytości i głodu, co prowadzi do zwiększenia masy ciała. W przypadku małych ilości snu organizm zmniejsza produkcję leptyny, hormonu informującego mózg o braku potrzeby spożywania żywności. Jednocześnie podnosi się poziom greliny, hormonu wywołującego głód.

Ryzyko cukrzycy i chorób serca. Zarówno nazbyt duże, jak i zbyt małe ilości snu mogą zwiększyć ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2. W badaniu na przestrzeni 15 lat w którym wzięło udział 1000 mężczyzn, okazało się, że ci którzy sypiali poniżej sześciu godzin dziennie byli znacznie bardziej narażeni na pojawienie się cukrzycy typu 2.

Układ immunologiczny. Badania potwierdziły, że gdy jesteś wypoczęty, twój organizm może bardziej efektywnie radzić sobie z wirusami. Zakłócenia zegara biologicznego wpływają także na hormony, które mogą zadecydować o pojawieniu się raka, jak chociażby melatonina, która powoduje, że twój mózg podczas snu tłumi rozwój raka.

Czy nasiona słonecznika są dobre?

Nie wiem czy smaczne, ale na pewno bardzo dobre! Już zaledwie 1/4 szklanki tych nasion zapewnia ponad połowę zapotrzebowania na miedź. Twój organizm potrzebuje miedzi, by utrzymać skórę i włosy zdrowymi, do produkcji melaniny i wspierania komórek, by produkowały energię. Cynk i miedź zawarte w nasionach słonecznika są lepszym rozwiązaniem niż suplementy, gdyż dla organizmu istotne są proporcje tych pierwiastków o które trudno w suplach.

Naturalna witamina E zawarta w nasionach słonecznika zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita grubego, zmniejsza częstotliwość i intensywność uderzeń gorąca w okresie menopauzy i może ograniczyć możliwość powikłań cukrzycy typu 2. Wysoki poziom tej witaminy zwiększa także prawdopodobieństwo uniknięcia zaburzeń funkcji poznawczych u osób starszych.

Nasiona słonecznika zawierają także mnóstwo magnezu, który wpływa na nastrój. Ten mechanizm nie jest dobrze znany, ale już przed stu laty badania kliniczne potwierdzały znaczenie magnezu dla zdrowia człowieka. Magnez jest wartościowym suplementem w przypadku leczenia lub zapobiegania depresji.

www.csmonitor.com/Science...-clock-revealed

https://www.sunflowernsa.com/all-about/faq/

www.fs.fed.us/wildflowers...mportance.shtml

science.sciencemag.org/content/353/6299/587

https://www.sciencedaily....60804152431.htm

https://www.nigms.nih.gov...ianRhythms.aspx

https://sleepfoundation.org/sleep-topics/sleep-drive-and-your-body-clock

https://www.eurekalert.or...u-ccm100808.php

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23950577

www.webmd.com/diet/featur...althier-brain#1
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2016-11-10, 16:01   

10.11.2016

1. Wyciskopodrzut z klatki piersiowej
20 kg x 5
30 kg x 4
40 kg x 11

2. Podciąganie w opadzie, podchwyt
20 kg x 10
40 kg x 5
55 kg x 15

3. Martwy ciąg klasyczny, nachwyt
20 kg x 10
30 kg x 5
50 kg x 5
70 kg x 4
90 kg x 2
105 kg x 7

4. Wspięcia ze sztangą, stojąc
20 kg x 10
50 kg x 4
60 kg x 22

5. Wyciskanie satangi na ławce skośnej
30 kg x 5
45 kg x 10

6. Unoszenie przedramion z hantlami chwytem młotkowym
2 x 7,5 kg x 5
2 x 10 kg x 15

7. Unoszenie nóg w leżeniu z unoszeniem bioder
3 serie

Czas zemsty wg Sepultury:

https://www.youtube.com/watch?v=1x2Ngh35oNI
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2017-01-19, 10:26   

W martwym doszedłem do wyniku 140 kg x 3, w wiośle to chyba było 95 x 6 czy 8 ruchów i w sumie planowałem, by tą siłę podnieść na stosunkowo wysoki poziom, ale chyba nie do końca tak będzie.

W 2003 roku gdy po raz pierwszy poszedłem na siłownię, po kilku tygodniach zaczeły boleć mnie plecy. Później ćwiczącz wieloma przerwami zawsze tak było, że gdy tylko zaczynałem to po jakimś czasie znów bolały. A korekty w technice nic nie dawały. Osąd wydaje się być oczywisty - te plecy nie nadaja się do targania. To tak Jak z Łuką. Zaczynał od ciężarów, a okazało się, że jego stawy nie są wystarczająco elastyczne (czy coś tam) i poszedł do trójboju. Cóż, bez żadnego płaczu zmieniam treningi na wytrzymałościowe, lecz nie obieganiu mówię, a o po prostu większych ilościach powtórzeń, tak by moje plecy dawały radę. Temat z plecami przerabiam od kilkunastu lat i już wiem co mówię, a nawet "starszyzna" przyglądała się mojej technice i jest ok.

Do tej pory robiłem FBW średnio 4 razy w tygodniu i nie przeszkadzało mi, że trenowałem dwa dni z rzędu, ale to było w zakresie powtórzeń 3-12, więc się regenerowałem. Wczoraj poszedłem na pierwszy trening pod kątem wytrzymałości i już teraz wiem, że musze to podzielić na split góra/dół, bo po takiej formie ćwiczeń to jakoś dłużej się regeneruje.

Generalnie chodzi mi o to, aby robić ciągi i przysiady takimi obciążeniami, by wszystko było ok, a resztę proporcjonalnie pod kątem ilości powtórzeń.

Wczoraj to było tak (nie pisze serii wstępnych/rozgrzewkowych):

1. Podciąganie na drażku bez obciążenia
14

2. Martwy ciąg klasyczny
60 kg x 20

3. Przysiad tylny pełny
30 kg x 15

Ostatnio robiłem półprzysiady 90 kg x 11, bo kolano jeszcze nie jest w pełni sprawne, ale 30 kg może być w pełnym zakresie.

4. Wspięcia ze sztangą, stojąc
50 kg x 30

5. Wyciskanie na skosie
30 kg x 26

6. Wyciskanie hantli na poziomej
2 x 12,5 kg x 26

7. Wyciskanie zza karku
30 kg x 8

Przy takim sposobie trenowania tak byłem już wykończony, że zrobiłem mniejruchów niż ostatnio z obciążeniem 40 kg.

8.Zginanie nóg leżąc
20 kg x 22

9. Unoszenie hantli bokiem w opadzie
2 x 5 kg x 16

Podobnie, ostatnio pdnosiłem 9 kg na 16-17 ruchów.

10. Unoszenie bokiem stojąc

2 x 5 kg x 16
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13584
Wysłany: 2017-01-19, 21:07   

Starszyzna ma to do siebie, że wie tyle, ile sama robi - jeśli są specyficzne problemy, jakiś przykurcz czy osłabienie któregoś z drobnych mięśni, to tego nie wyłapią. Ja po latach doszedłem do wniosku, że połowa treningu to powinno być wzmacnianie tych małych gówien, które lubią się urywać w najmniej spodziewanym momencie. Właśnie trzeci miesiąc czekam, aż mi się zagoi przyczep podłopatkowego...
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2017-01-19, 22:28   

Fajna stronka https://www.strengthandconditioningresearch.com

Fajnie się to czyta.

Potwierdzono info, że przy zachowaniu objętości (lub pomimo takiej samej objętości) trzy treningi w tygodniu danej grupy dają większą hipertrofię. Od siebie dodam, że jest to szczególnie ważne dla naturali, bo bez koksu trzeba ciągle wprowadzać organizm w stan anaboliczny.

Inne rzeczy. Dobrze wytrenowany pod kątem wytrzymałości zawodnik potrafi wykonać:

11 powtórzeń z 90%CM
20 powtórzeń z 80%CM
40 ruchów z 60%CM



Dalej ze strengtheory.com (polecam). Porównano wpływ na wyniki różnych rodzajów treningu.

Pierwsze badanie.
3-5 powtórzeń vs 13-15 vs 23-25.

Wyniki:
Hipertrofia - bez różnic między grupami.
Siła - największy wzrost 3-5, najmniejszy 23-25.
Wytrzymałość - nie badano.

Drugie badanie.
3-5 vs 9-11 vs 20-28.

Wyniki: hipertrofia - pierwsze dwie grupy bez różnic, ostatnia grupa nie zanotowała przyrostów.
Siła: oczywiście pierwsza grupa najlepiej.
Wytrzymałość: najlepsza w grupie z największą ilością powtórzeń.

Trzecie badanie.
6 powtórzeń. Jedna grupa 30 sekund przerwy między seriami, druga 3 minuty.

Wyniki.
Żadnych różnic w zyskach siły i masy. Wytrzymałość - nie badana.

Czwarte badanie.
3 serie z 30%CM vs 3 serie z 80%CM vs 1 seria z 80%CM.
Wyniki.
Hipertrofia - bez różnic między grupami.
Siła - lepsza dla grup stosujących 80%CM.
Wytrzymałość - lepsza dla grupy 30%CM.

Piąte badanie.
2-4 ruchy vs 8-12.
Hipertrofia - tak samo, siła lepiej u grupy 2-4 ruchów.

Szóste badanie.
10-15 vs 80-100 vs 60 ruchów z 20%CM oraz z 40%CM do załamania (ta grupa wykonywała dwa rodzaje serii).
Bez różnic w hipertrofii.
Siła: najlepiej 10-15, najsłabiej 80-100.
Wytrzymałość podniosła się tylko w grupie 80-100.
Zwraca uwagę, że grupa 80-100 powtórzeń miała hipertrofię na takim samym poziomie.

Ostatnie badanie to 8-12 vs 25-35, gdzie nie odnotowano różnic w hipertrofii, siła lepiej dla grupy 8-12, a wytrzymałość dla grupy 25-35.

Adres:
strengtheory.com/the-new-approach-to-training-volume/
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13584
Wysłany: 2017-01-20, 16:54   

Uwzględnili różnice w potencjale genetycznym ćwiczących? Jedna osoba będzie dużo lepiej radzić sobie na jednym typie treningu, druga na zupełnie innym. Naprawdę wartościowe są te badania, które to uwzględniają i pozwalają ułożyć sobie trening pod swoim kątem.
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2017-01-23, 20:04   

Póki co walczę z moimi problemami z plecami. Rozciągam się po treningach, ale też w dni wolne. Odkryłem też jedną rzecz. Trzeba jakiś wałek włożyć pod dół pleców i leżeć na nim na wznak.

Dziś poszedłem w tango.

Nie piszę serii wstępnych.

1. Martwy ciag

100 kg x 9

Ciekawe, że mam wyniki 145 kg x 3, 100 kg x 9 oraz 60 kg x 20. Niezy rozrzut. Nie ma wytrzymałości.

2. Trzymanie sztangi na czas (siła uchwytu)

100 kg x 4 podejścia

3. Wspięcia

60 kg x 30

4. Przysiad tylny

35 kg x 20

Niedawno robiłem 90 kg x 11, ale to były półprzysiady, bo kolano ciągle nie jest w pełni sprawne. Ale te 35 całkiem lekko i fajnie.

5. Wyciskanie nogami na suwnicy

110 kg x 20

6. Zginanie nóg, leżąc

25 kg x 20

7.Przysiady na hack maszynie

10 kg x 10

Dawno nie robiłem, więc zaczynam symbolicznym obciążeniem.

8. Wspięcia na hack maszynie

10 kg x 30
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2017-01-27, 19:48   

Ostatnio plecy w lepszej formie.

W martwym poszło 150 kg x 2, a później jeszcze zmniejszyłem obciążenie i poszło 120 kg x 3. Wiosło 90 kg x 6, to niexe biorąc pod uwagę, że ostatnio rzadko ćwiczyłem. Ława 60 kg x 15, zginanie na dwugłowe ud 30 kg x 15. Coś tam jeszcze porobiłem.

Jeśli będe ogarniał temat bólu pleców, to coś ze mnie będzie. Dziś pół kg ciecierzycy, hemp protein, włoskie, pekińska, pomidory, ogórki, kalarepa, cebula, czosnek i nawet ziarenko kakaowca.
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2017-01-29, 19:09   

Wczoraj było m.in. ława 65 kg x 10, wyciskopodrzut 50 kg x 10, ławka skośna 50 kg x 10, wyciskanie nogami 110 kg x 21, wyciąg górny 60 kg x 11.
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2017-02-02, 10:50   

Robię z plecami porządki. Miało być źle i małe obciążenia, ale rolowanie, a dokładnie leżenie na zwykłej butelce po oliwie z oliwek robi swoje. Wkładam pod dolny odcinek pleców butelkę i tak leżę sobie kilkanaście minut i jest git. Okrywam ją jakimś ubraniem bo jest twardo.

Do tego ćwiczenia rozciągające. Na koniec treningu.

Wczoraj poszło w martwym 125 kg x 6.

Drogi Tomakinie mam odmienne zdanie w kwesti ćwiczeń pomocniczych na mniejsze mięśnie. Kolano to ja rozwaliłem złą techniką i tak się składa, że doprowadziłem je do stanu używalności przysiadami z techniką prawidłową.

Co jeszcze było?

Wiosło 85 kg x 8
Ława 70 kg x 8
Suwnica na nogi 115 kg x 20
Żołnierskie 45 kg x 7

i coś tam jeszcze.

Znakomita muzyka epicka:
https://www.youtube.com/watch?v=8AaKK7O-A0g
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2017-03-08, 10:24   

tomakin napisał/a:
Starszyzna ma to do siebie, że wie tyle, ile sama robi - jeśli są specyficzne problemy, jakiś przykurcz czy osłabienie któregoś z drobnych mięśni, to tego nie wyłapią. Ja po latach doszedłem do wniosku, że połowa treningu to powinno być wzmacnianie tych małych gówien, które lubią się urywać w najmniej spodziewanym momencie. Właśnie trzeci miesiąc czekam, aż mi się zagoi przyczep podłopatkowego...


Tylko, że żaden poważny sportowiec tego nie robi, bo to tylko zaburza regenerację i ... sprzyja kontuzjom.

Ruchy wielostawowe tak mają, że zapobiegają kontuzjom pod warunkiem, że wykonuje się je prawidłowo, np. przysiady mają być głębokie, a wówczas trening mięśni tylnej strony uda jest zbędny.

Technika, technika i raz jeszcze technika. Rozciąganie, rolowanie itp.

I tak właśnie po długich dwóch latach wyleczyłem kolano. Nie mam także już problemów z plecami.

W poniedziałek robiłem ciąg i przysiady tylne, wczoraj ciąg i przysiady przednie. Dziś pójdzie ciąg i znów tylne. Trzy dni z rzędu. Wyczyścisz głowę, będziesz unikał stresu, zamiast supli będziesz jadł normalne żarcie - regeneracja będzie szybsza.

Pozbyć się takiego problemu po dwóch latach to jak zdobycie mistrzostwa świata. I powtarzam: żadnego wzmacniania małych mieśni, to strata czasu.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13584
Wysłany: 2017-03-08, 19:35   

Znakomita większość poważnych sportowców odpada z treningu z powodu kontuzji - przypuszczam, że to jest właśnie przyczyna. Może i skupienie się tylko na głównych mięśniach ma sens, wtedy szybko osiągniesz mistrzostwo, jakbyś się skupiał na drobnych to byś nie wyrobił czasowo i regeneracyjnie - ale z drugiej strony, bez ćwiczenia tych drobnych tylko nieliczny procent przetrwa trening.

Tak się właśnie "hoduje" mistrzów - bierzesz 100 zdolnych młodych ludzi, zarzynasz ich tak, że 95 z nich odpadnie zostając inwalidami, ale tych 5 co zostanie wygra medal. Pytanie tylko, czy dla takich ludzi jak my kopiowanie treningu "do medalu po trupach" ma sens? Olimpiady i tak nie wygramy, a szansa na "trupa" jest duża.
 
   
wero01 
Akolita

Wiek: 47
Dołączyła: 04 Kwi 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-04-04, 15:30   

Kill Bill napisał/a:
Piątek 21.10. 2016

1. Podciąganie w opadzie, podchwyt
20 kg x 10
20 kg x 7
40 kg x 3
50 kg x 15

2. Martwy ciąg klasyczny, nachwyt
20 kg x 10
30 kg x 6
70 kg x 5
90 kg x 1
100 kg x 6

wow
3. Wspięcia ze sztangą, stojąc
20 kg x 10
40 kg x 5
55 kg x 26

4. Zginanie nóg, leżąc
12,5 kg x 6
20 kg x 12

5. Wyciskanie nogami
20 kg x 6
40 kg x 25

6. Wyciskanie w leżeniu
20 kg x 6
40 kg x 3
50 kg x 10

7. Wyciskanie zza karku, stojąc
20 kg x 7
35 kg x 7

8. Unoszenie bokiem, stojąc
2 x 5 kg x 6
2 x 7,5 kg x 11

9. Unoszenie przedramion, chwyt młotkowy
2 x 7,5 kg x 6
2 x 10 kg x 10

Wiosło - idealne na rozgrzewkę przed ciągiem. Wynik to bobry prognostyk na przyszłość.
Ciąg - robię nachwytem, setkę dam radę utrzymać w ten sposób.
Łydka - nie robię normalnie na podłodze, wspinam się na piątki.
Wyciskanie na suwnicy - ciężar z racji kolana, zero jakichkolwiek negatywnych odczuć, czyli trzeba dorzucić.
Ława - należę do nielicznych, którzy nie mają fioła na punkcie tego ćwiczenia. Należę też do tych, którym trudno tu o progresję.
Wycisk zza karku - podobnie jak w przypadku pozostałych ćwiczeń, nie chcę porywać się od razu na większe ciężary, a że siły ni ma, to inna rzecz.
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2017-04-05, 13:51   

wero01 - teraz już lepiej z obciążeniami

Aktualnie przerabiam naukę robienia lżejszych cyklów regeneracyjnych.

Człowiek po sześciu-ośmiu tygodniach ciężkiego treningu powinien zafundować sobie dwa tygodnie lżejszych zajęć. O tym nie pomyślałem i w rezultacie organizm zaczął się domagać kilku dni wolnego.

A tutaj dzik nad dzikami!

https://www.youtube.com/watch?v=slr0uZUqam4
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2017-04-08, 11:34   

Tekst zawiera elementy męskiego szowinizmu, może być odczytany jako brak szacunku do kobiet, brak zdolności do uczuć wyższych itp. Jeśli masz z tym problem - nie czytaj.

Urodziny twojej dziewczyny

Dzień urodzin twojej dziewczyny, to najbardziej stresujący dzień w życiu każdego człowieka (oczywiście tu można dyskutować czy same dziewczyny można zaliczyć do gatunku ludzkiego, ale pomińmy ten problem).

Oczywiście Święta Bożego Narodzenia, to także stresujący moment, bo można znaleźć się przy jednym stole z "przełożoną", czyli wrednym babskiem, które zajmowało się twoją kobietą, zanim ty zacząłeś to robić, ale wówczas istnieje przynajmniej szansa, że dostaniesz coś fajnego.
Nie licz na to w dniu urodzin swojej kobiety!

Co takiego powinieneś zrobić w dniu urodzin twojej kobitki?

1. Kup kwiaty. Nie wiedzieć czemu istoty człowiekopodobne lubią ten rodzaj zielska. Nie można tego jeść, do niczego się nie nadaje, szybko się zepsuje (zwiędnie).

2. Kup jakąś śliczną karteczkę na której będziesz mógł pozostawić coś więcej niż tylko swój podpis. Nie ma weny? Wyobraź sobie, że piszesz to do Jessiki Alby, że od treści zależy czy ona (Jessika) się z tobą spotka.

3. Musisz zorganizować wspólny posiłek. Najlepiej zaprosić do restauracji, wówczas problem braku umiejętności kulinarnych nie będzie miał znaczenia, bo wiadomo ty żresz ciągle tylko stejki (tu trochę mnie poniosło) i szejki, czasem nawet ryż. Planem ratunkowym jest zamówienie z restauracji czegoś na wynos i urządzenie wspólnej kolacji w domu.

I jeszcze jedno: powinieneś wiedzieć, że tym dziwnym istotom zwanym kobietami robi się dobrze na samą myśl o włoskich terminach typu "raviola".

4. Podczas spożywania posiłku musisz udawać, że rozmowa w której bierzesz udział interesuje cię. To o tyle przej**ane, że większa część rozmowy raczej nie będzie na twój temat, a bądźmy szczerzy: prawdziwego mężczyzny poza nim samym praktycznie nic nie interesuje.

Częstuj ją gestami, które będą udawały twoje zainteresowanie, pokiwaj głową, patrz w oczy i takie tam. Nie zapomnij powiedzieć czegoś w stylu "tak uważasz? ja też tak myślę".

5. Na początku spotkania podaj jej rękę. To oczywiście nie tylko znak, że straciłeś jaja, ale także zdolność, by złapać ją za tyłek.

Podaj jej rękę, lecz nie próbuj wówczas ćwiczyć uchwytu na zamek, Trzymaj kciuki na wodzy, raczej skorzystaj z pasków.

6. Ostatecznie czeka cię sex. Niestety to raczej się nie wydarzy. A jeśli tak, to będzie nudny, powolny sex, bez polotu, bez dzikości. I chociaż nie jesteś Bradem Pittem, to niektórzy zamykają oczy i wyobrażają sobie, że mają przed sobą wspomnianą już Jessikę.

Tekst zainspirowany wypocinami niejakiego Jima Wendlera, który swego czasu przechowywał kilka pudełek kaset VHS z filmami porno, które przesłał mu Dave Tate, ale o tym innym razem...
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 9