Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: tomakin
2008-10-01, 23:49
zapraszam na nowe forum wegetarianizm a sport
Autor Wiadomość
Janusz
M?odszy Bojownik

Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 90
Wysłany: 2008-07-12, 21:43   

Jest wiele dystrybucji Linuksa, bardzo dużo.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13518
Wysłany: 2008-07-12, 21:55   

No, a dziś będzie dzień regeneracji biologicznej, znaczy ponoć ci najlepsi biegacze czasem muszą odpocząć. To ja też odpocznę, poleżę brzuchem do góry, może siekierezadę obejrzę, a może co innego...
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13518
Wysłany: 2008-07-14, 16:30   

dziś lowelek odkurzyłem, objechałem trasę w lesie - mam piękny, 2 km odcinek, normalnie tylko biegnąć i recytować Króla Olch w staroniemieckim!
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13518
Wysłany: 2008-07-15, 21:00   

No, dziś sobie pobiegłem, w jedną, w drugą stronę - całkiem inna jakość biegu, nie to co ten półasfalt za oknem! Po lesie to można biegać. A w ogóle z koleżanką się zgadałem co z nią nie gadałem trochę czasu, nie dość że wege jest, to całkiem niezłe czasy wyciągała swego czasu w biegach. Na tyle ładne, że spokojnie mogłaby parę zawodów wygrać. Może namówię ją na reprezentowanie wegetarianizmu w sporcie :D
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13518
Wysłany: 2008-08-10, 00:20   

No, to dycha leci w 45 minut. Można zacząć pisać o wyższości Tomakina nad dietą witariańską :D
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13518
Wysłany: 2008-09-28, 13:44   

U, po przeziębieniu powrót na trasę, dalej lekko mnie łamie ale nic to. Ważne, że beznadziejne czasy lecą - przy tętnie 145 wychodzi 6.40 / km. Tragedia. Ze 30 sekund gorzej jak przed tym paskudztwem.

Plan do nowego roku - zbić tempo do 5.00 przy tętnie 145
 
   
sum
weteran


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1587
Wysłany: 2008-09-28, 16:12   

I tak prędzej czy później dojdziesz do wniosku, że z tego biegania nic nie wynika..) Utrzymywanie się w super formie jest bardzo kosztowne i w gruncie rzeczy niepotrzebne. Dlatego ja trzymam się planu minimum i nie kiwam palcami ponad to.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13518
Wysłany: 2008-09-28, 19:47   

Wiesz, wegetarianie mają tutaj bardzo dużą przewagę nad resztą populacji, co zresztą potwierdza każde jedno badanie porównawcze. Dla mnie forma nie wymagająca większego wysiłku to to samo, co dla przeciętnego zjadacza golonki szczyt marzeń. W zasadzie gdyby nie ta niedoczynność tarczycy, która walnęła mi m.in, lipolizę, już teraz mógłbym spokojnie startować w co mniejszych zawodach - i zajmować niezłe miejsca.

No nic, pozostaje pracować nad metabolizmem tłuszczy, w ogóle nad metabolizmem na poziomie komórki. To najbardziej zdechło i najbardziej mnie hamuje, na dystansie powyżej 5 km zdycham jak kawka :D
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13518
Wysłany: 2008-10-01, 23:49   

O, na forum wegetarianizm i sport nawet adminka już nie zagląda :D

A w sumie tempo 5'00'' przy tętnie 145 powinienem mieć już teraz, jeśli jako wartość wyjściową policzyć mój czas na 1 km. U, strasznie u mnie lipoliza leży i kwiczy, straaaaasznie.
 
   
sum
weteran


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1587
Wysłany: 2008-10-08, 11:12   

A powiedzcie czy veganie mają utrudnione zadanie jeśli chodzi o body-building? Oczywiście body-building to cymbalstwo w czystej postaci, ale ostatnio kolega mi zarzucał, że na diecie vegańskiej trudno budować masę mięśniową (niezależnie od tego że to idiotyzm.. no ale chłopakom na tym zależy bo laski na to lecą).
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13518
Wysłany: 2008-10-08, 14:15   

Bodybuilding to odżywki + doping, można to bez problemu zrobić na diecie wege, ba, nawet jest zalecana na portalach zagranicznych (na polskich dalej średniowiecze)
 
   
sum
weteran


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1587
Wysłany: 2008-10-08, 15:38   

O fajnie, ale może źle sformułowałem problem. Załóżmy, że mamy dwóch bodybuilderów-amatorów, którzy nie używają ani odżywek, ani dopingu. Jeden weganin je dużo fasoli, soji itd., a drugi dużo jajek i mięsa. Wiadomo, że skłonności do budowania body nie zależą tylko od diety, ale czy dieta daje większe szanse na zbudowanie dużego body temu drugiemu?
A które portale zagraniczne polecają dietę vege?
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13518
Wysłany: 2008-10-08, 16:00   

Jeśli obydwaj nie będą używali ani odżywek, ani dopingu, żaden z nich nie wybuduje "masy". Bodybuilding polega na zjadaniu gigantycznych (zabójczych dla nerek i wątroby, swoją drogą) ilości białka, przy zerowej podaży tłuszczu i nikłej węgli. Takie białka są dostępne TYLKO w odżywkach, co więcej, 95% odżywek dostępnych na rynku to odżywki wegańskie. Co będzie taki bodybuilder zjadał poza odżywkami - to naprawdę nie ma większego znaczenia, ale w pokarmach niewegańskich zawsze będzie miał tłuszcz, który będzie mu przeszkadzał.

Obawiam się jednak, że tego koledze nie wytłumaczysz, ludzie którzy starają się zrobić "masę" z reguły mają bardzo małe mózgi, wielkości mniej więcej tych, jakie mają wiewiórki.

A które portale to nie pamiętam, parę lat temu to googlałem i byłem w szoku. jak często dieta wege jest polecana kulturystom przez nie-wege ekspertów, nawet w czasopismach typu fitness regularnie były na ten temat artykuły.
 
   
sum
weteran


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1587
Wysłany: 2008-10-08, 23:07   

O, to doprawdy pocieszające. A jeśli założymy, że naszym celem nie jest budowanie masy dla budowania masy, ale trening sportu siłowego i wykluczymy odżywki, to co wtedy, co powiesz na to?:

Cytat:
"Jednak ważna jest nie tyle ilość spożytego białka, co stworzenie określonych warunków pozwalających na optymalne jego wykorzystanie przez organizm. Dlatego istotnym elementem odnowy żywieniowej po treningu, oprócz wielkości jednorazowej porcji białka, jest jego wartość odżywcza, oraz zawartość w pożywieniu innych niebiałkowych składników pokarmowych mających istotny wpływ na wchłanianie i metabolizm aminokwasów w ustroju.
Określone białka pokarmowe są zużytkowane na potrzeby organizmu w mniejszym lub większym stopniu, a efektywność tego procesu zależy od kilku czynników:
* ogólnej zawartości poszczególnych aminokwasów
* wzajemnych proporcji między aminokwasami egzogennymi
* odpowiedniego dowozu energii ze źródeł pozabialkowych potrzebnej na potrzeby syntezy białka ustrojowego
* strawności białka

Białka, które efektywnie wykorzystywane są na potrzeby ustroju (białka zwierzęce) określa się mianem białek o wysokiej wartości odżywczej i to właśnie one powinny stanowić podstawę w żywieniu sportowców. Z kolei w produktach pochodzenia roślinnego dominują białka charakteryzujące się niską zawartością aminokwasów egzogennych oraz dużymi dysproporcjami w składzie aminokwasowym. Z tego tytułu białka roślinne charakteryzują się niską wartością odżywczą a ich podwyższone spożycie może prowadzić do wystąpienia określonych objawów niedoborowych. Po treningu należy więc zadbać szczególnie o białka pochodzenia zwierzęcego, gdyż posiadają one zbilansowany skład aminokwasowy pozwalający na optymalne ich wykorzystanie przez organizm. Należy tutaj zachować jednak pewną ostrożność. Zazwyczaj produkty żywnościowe pochodzenia zwierzęcego oprócz pełnowartościowego białka charakteryzują się także dużą zawartością tłuszczu, szczególnie kwasów tłuszczowych nasyconych które wpływają niekorzystnie na wchłanianie i metabolizm aminokwasów. Uzupełniając straty białka po treningu należy więc zwrócić uwagę aby dieta dominowała w produkty zwierzęce o niskiej zawartości tłuszczu takie jak chude mięso wołowe, drobiowe i wędliny, chude ryby ( np. dorsz, tuńczyk, mintaj, morszczuk) oraz chude mleko i produkty mleczne. Poddając produkty obróbce termicznej, należy także pamiętać aby unikać procesów smażenia na tłuszczu a zastąpić je gotowaniem, smażeniem beztłuszczowym lub pieczeniem we folii.
Dostępność białka pokarmowego zależy również od jego strawności. Nawet najbardziej wartościowe białko nie zostanie wykorzystane na potrzeby ustroju, jeżeli nie ulegnie całkowitemu rozkładowi enzymatycznemu w przewodzie pokarmowym, a uwolnione aminokwasy nie zostaną wchłonięte w jelicie cienkim. Jak się okazuje niektóre niebiałkowe składniki pożywienia mogą wyraźnie zmniejszać jego biodostępność. Na przykład zawarty w produktach roślinnych błonnik pokarmowy utrudnia proces enzymatycznego trawienia białka oraz wchłanianie aminokwasów do krwiobiegu. Dlatego też w pierwszych godzinach po treningu należy oddzielać potrawy zawierające pełnowartościowe białko od produktów wysokobłonnikowych jak ciemne kasze, płatki owsiane czy pieczywo razowe."
Dariusz Szukała
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13518
Wysłany: 2008-10-09, 00:27   

Powiem, że to bełkot. Białko to białko, czy pochodzi ze zwierza czy rośliny - to to samo. Ważny jest właśnie skład aminokwasowy, a tutaj mięso niestety jest na 3 czy 4 miejscu - przede wszystkim po jajkach, ale też chociażby po risotto z soczewicą, które ma lepszy skład aminokwasowy, o takich wynalazkach jak amarantus nie wspomnę.

Druga rzecz, ILE tego białka ma być w diecie - w wyczynowej kulturystyce powinno go być nawet ponad 5 gram / kg masy ciała, w sportach siłowych ta ilość nie może przekraczać 2 gram / kg. Są co prawda siłowcy którzy jadą nawet na 10 g / kg, ale po pierwsze nie będą mieli dzięki temu lepszych osiągów siłowych (potwornie spadnie im wytrzymałość i większość cech psychomotorycznych), po drugie po pięciu latach skończą karierę. I nigdy jej nie wznowią.

Kulturyści nie mogą wykluczać odżywek "na siłę", bo to im się po prostu nie opłaca - nigdy nie znajdą tak wartościowego białka i tak nisko obciążającego wątrobę / nery jak w odżywkach. Oni muszą na tym jechać. Z kolei siłowcy powinni po prostu dostarczyć te 1,5 - 2 gramy i skupić się na innych aspektach diety, zwłaszcza na wzmocnieniu stawów, ścięgien, poprawę sieci naczyń włosowatych etc. Tutaj prawdę mówiąc wyzwaniem będzie uzyskać tak niską ilość białka - w zasadzie nawet przeciętny kowalski zjada często ponad 2 gr / kg masy ciała (a potem się dziwi skąd ma kamienie w nerkach i czemu go wątroba napieprza). Głupie kanapki z pastą soczewicową które teraz jem, zwykła przekąska nastawiona na węglowodany dostarczają chyba w sumie 0,6 gram / kg, co jest ilością w zasadzie wystarczającą dla większości ludzi.
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 9