Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: tomakin
2010-07-20, 13:28
Niedobór witaminy D jako b??dna diagnoza schorze?
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 12403
Wysłany: 2009-12-01, 16:39   Niedobór witaminy D jako b??dna diagnoza schorze?

(artykuł pisany jest przede wszystkim z myślą o osobach, które podejrzewają u siebie boreliozę bądź mają zdiagnozowaną przez polskich "specjalistów" nerwicę).

Witamina D jest, jak wiadomo, syntetyzowana w skórze pod wpływem słońca. Już podczas kilkunastu minut opalania się nasze ciało produkuje wystarczającą ilość witaminy D, aby mieć zapasy na cały dzień. Na naszej szerokości geograficznej promienie słoneczne są w stanie stymulować produkcję witaminy D tylko kilka miesięcy w roku, przez pozostałe - opalanie się nic albo prawie nic nie daje.

I tu jest właśnie problem - opalając się zbieramy zapasy na cały dzień, , ale na drugi dzień poziom witaminy zacznie spadać. W zimie spada dramatycznie, do tego stopnia, że można mówić o epidemii niedoboru. Niemal wszyscy mieszkańcy naszego kraju mają na wiosnę bardzo niski poziom tej witaminy, co znajduje odzwierciedlenie w dużo większej ilości przeziębień, gryp, depresji zimowej etc.

Skala problemu jest naprawdę bardzo duża. Na świecie norma stężenia witaminy D we krwi wynosi 50-80 ng/ml. W przypadku większości znajomych, którzy zrobili testy, wyniki oscylowały w okolicy 10 ng/ml, czasem mniej, czasem więcej. Bodajże tylko jedna osoba miała wynik powyżej 20 ng/ml.

Jeśli ktoś bardzo rzadko się opala, unika słońca, stosuje kremy z filtrem, będzie miał poziom witaminy D krytycznie niski, wywołujący szereg objawów i zwiększający ryzyko wielu poważnych chorób. Jeśli będzie często wychodził na słońce, będzie miał bardzo niski poziom jedynie zimą i wiosną - ale też będzie miał niedobory. Jedynie osoby bardzo często (1-2 razy w miesiącu) jeżdżące zimą do ciepłych krajów i opalające się tam bądź raz na tydzeń korzystające ze specjalnych lamp opalającyh nie będą miały niedoboru.

Wiadomo o tej sytuacji już od wielu lat, wiadomo że niedobory witaminy D odpowiadają za tysiące zgonów w skali rocznej. Nic się z tym nie robi. Dlaczego? Pretensje do ministerstwa zdrowia.

Witamina D pełni w organizmie szereg funkcji. Umożliwia wchłanianie wapnia z przewodu pokarmowego. Umożliwia budowę kości i zapobiega osteoporozie. Uczestniczy we wszystkich procesach wzrostu i rozmnażania komórek (np przy regeneracji błon śluzowych gardła, oczu, jelit). Uczestniczy w pracy mózgu. Jest niezbędna do prawidłowego działania systemu odpornościowego, bez niej jesteśmy niemal bezbronni przed infekcjami. Bierze udział w przynajmniej kilkuset znanych przemianach metabolicznych.

Dlaczego tytuł "Witamina D jako błędna diagnoza boreliozy bądź nerwicy"? Z dwóch powodów. Po pierwsze, niedobory witaminy D są bardzo powszechne. Po drugie, objawy niedoboru są IDENTYCZNE z objawami, które na niektórych paramedycznych forach internetowych są przez "ekspertów" oceniane jako 100% borelioza, a jeden z objawów to... nerwica i depresja.

- witamina D pozwala odnawiać błony śluzowe. Bez niej bez przerwy będzie się miało zaczerwienione oczy, częste zapalenia spojówek, pieczenie oczu, ciągle zaczerwienione, czasami bolące gardło, bardzo często nasilony katar, w poważniejszych niedoborach silne biegunki i widoczne zmiany np dziąseł czy skóry.
- witamina D jest niezbędna do pracy stawów i kości. Bez niej będą silne bóle stawów, bóle kości. Wiadomo też, że jej niedobory prowadzą do bólu którego przyczynę ciężko zdiagnozować, np uogólnionego bólu nóg. Bóle zębów będą na porządku dziennym.
- znika odporność na infekcje, więc będzie ciągłe narażenie organizmu na ataki drobnoustrojów - bakterie, które normalnie nic nie robią, grzyby z rodzaju candida. Ciągle będzie wrażenie stanu podgorączkowego, prawdopodobnie podniesiona temperatura (czasem jednak obniżona, na skutek spowolnienia metabolizmu).
- jeden ze sztantadarowych objawów niedoboru witaminy D to zaburzenia nastroju. Zazwyczaj będzie to silna depresja połączona ze stanami lękowymi.
- jeden z typowych dla witaminy D objawów silnego niedoboru to bóle okostnych, na skutek stanu zapalnego. Będą bolały przede wszystkim piszczele i mostek, chory będzie miał dużo większą wrażliwość na ból w tym rejonie.

Są to najczęstsze, typowe objawy niedoboru. Jest ich oczywiście dużo więcej, ale wypisywanie wszystkich mija się z celem. Co próbuję tym artykułem uświadomić - dziesiątki tysięcy osób w naszym kraju leczy się na różne tajemnicze choroby, podczas gdy prawdziwą przyczyną ich dolegliwości jest unikanie słońca. Na informację od polskiego lekarza ciężko liczyć, w końcu problem niedoboru witaminy D został opracowany dopiero kilkanaście lat temu, nie było o nim napisane w podręcznikach z lat 60tych.

Jak zdiagnozować niedobór? Badanie metabolitu, D(25)OH. Laboratoria często podają losowe normy, np Instytut Matki i Dziecka w teście dla dorosłego poda normę dla niemowlęcia (12-40 jak mnie pamięć nie myli, zamiast 50-80). Zazwyczaj jest lekko obniżony poziom wapnia (mierzy się jednocześnie wapń i wapń zjonizowany), zazwyczaj jest mocno podniesiony parathormon. Nie są to jednak reguły.

Jak uzupełniać? Nie ma pokarmów zawierających witaminę D w rozsądnych ilościach, może za wyjątkiem wątroby niektórych ryb morskich - ale wątroba to właśnie to miejsce, gdzie ryba gromadzi przez całe życie rtęć i rakotwórczą odmianę witaminy A, do tego jest napakowana bromem po uszy. Nie polecam, zwłaszcza że konieczne by było jedzenie kilograma ryb dziennie aby mieć jakiś efekt. Pozostają dłuuugie wakacje w ciepłych krajach, albo suplementy. Dzienną "zalecana" dawka 200-400 IU została wyznaczona przez WHO całe lata temu i do tej pory lekarzom nie udało się jej zmienić, chociaż próbują bez przerwy. Lekarze na świecie zalecają w uzupełnianiu niedoboru dawki od 5000 do 10 000 IU dziennie, niekiedy nawet 50 000 - 100 000 w dawce uderzeniowej. Prawdopodobnie konieczne będzie zdobycie recepty na witaminkę. Koszty - dwa opakowania vigantolu (ilość wystarczająca do uzupełnienia silnego niedoboru) to jakieś 10 zł.

Jak poznać, czy nie przedawkowaliśmy witaminy D? Pierwsze objawy to częstomocz i zwiększenie stężenia wapnia w moczu. Przy suplementacji dawkami powyżej 10 000 IU / dzień powinno się co tydzień badać poziom wapnia w moczu. Przy silnym przedawkowaniu wystąpią zatwardzenia, bóle brzucha i zwiększenie stężenia wapnia we krwi (przy silnej suplementacji powinno się poziom we krwi badać co dwa tygodnie, zarówno wapń zwykły jak i zjonizowany). Jedyne przypadki przedawkowania u dorosłych wystąpiły po trwającym długie miesiące przyjmowaniu codziennych dawek kilkudziesięciu tysięcy jednostek.

Kto nie powinien przyjmować witaminy D? W niektórych schorzeniach organizm sam, bez udziału słońca produkuje gigantyczne ilości tej witaminy (nie ma więc mowy o niedoborze). Będzie to np sarkoidoza bądź niektóre nowotwory.

Czy opalanie nie powoduje czerniaka? Teoretycznie jest kilkuprocentowe (dosłownie) zwiększenie ryzyka na skutek silnych oparzeń słonecznych, ale badania na szeroką skalę wykazały, że osoby z krajów gdzie słońca niemal w ogóle nie ma zapadają na czerniaka dokładnie tak samo często (albo nawet częściej) jak osoby z krajów, gdzie słońce spala ziemię na proch. Co więcej, osoby z wysokim poziomem witaminy D mają 2 krotnie większą szansę przeżycia czerniaka, mają też o wiele niższą szansę zapadnięcia na inne nowotwory. Jest więc dokładnie odwrotnie - to brak słońca powoduje raka. Na każdy przypadek uniknięcia czerniaka brakiem opalania, mamy sto przypadków zachorowań na inne nowotwory na skutek spadku poziomu witaminy D.

Czy naprawdę konieczne jest uzupełnianie niedoboru? TAK. W badaniach nad wpływem suplementacji witaminy D okazało się, że osoby przyjmujące nawet niewielkie dawki miały ryzyko zapadnięcia na niektóre odmiany nowotworów zmniejszone nawet o 50%. Wiadomo też, że niedobory witaminy D wiążą się z zachorowaniem na stwardnienie rozsiane czy toczeń układowy (chorzy z niskim poziomem mają też o wiele, wiele szybszy postęp choroby). Są też potwierdzenia związku niedoboru z cukrzycą czy nadciśnieniem. W badaniach przesiewowych wszystkie osoby, które na skutek osteoporozy doznały złamań, miały poziom witaminy D poniżej 20 ng/ml. No i nie bez znaczenia jest fakt, że osoby z wysokim poziomem witaminy D przechodzą grypę o wiele lżej, a najczęściej w ogóle nie ulegają zarażeniu.
 
   
Bodzio
Starszy Bojownik


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 480
Wysłany: 2009-12-10, 10:38   

Popieram tezy tu zawarte, u mnie nie nidobór 4 ng/ml objawiał sie głównie bólami zebów na którą setki detystów nie mogło poradzić, nerwica lękową i obniżeniem nastroju.

Po tygodniowej suplementacji D3 1500 IU dostałem takiego szfunku że ho ho, coś jakby hipermania latam działam i to bym zrobił i tamto eksplozja. Po tych wszystkich SSRi wygląda to jak silny atak manii.

Lekarze to w przerażajęcej liczbie debile, nie znają się na normach nie inetersuje ich bochemia. Co więcej nie chca się uczyć im jest dobreze tak jak jest. Jeden kardiolog, jeden psychitara, jeden stomatalog widzieli moje badanie o powiedzieli że witamina D3 jest w normie. Żenada. Żaden z nich nie swtierdził że może to miec znaczenie w ich dyscyplinie.

Ciekawe co powie mój neurolog który mi to badanie złoecił. Ciekawe Pan Witold P nie wypisuje zaleceń czy badań na karteczkach reklamowych lekarstw tylko na starych receptach to już coś zobaczymy czy teaza o jego odmiennym podejściu spradwzi się do końca.

No cóż zmarnowałem 5 lat życia na latanie po lekarzach nabrałem sie SSRI a przyczyna okazała się byc banalnie prosta. Powoli czuję, że wraca we mnie zycie.

Pozdrawiam
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 12403
Wysłany: 2009-12-10, 11:48   

Akurat 1500 IU dziennie dużo nie mogło zdziałać, więcej ma tu do powiedzenia efekt placebo i przekonanie, że znalazłeś w końcu to "coś", co było przyczyną schorzenia.

Na prawdziwe efekty poczekaj jeszcze trochę, aż będziesz mógł zwiększyć dawkę supli do 5-10 tysięcy jednostek dziennie. Swoją drogą, lekarze w Polsce czasem przepisują pacjentom z niedoborami 50 jednostek / dobę. To tak jakoś 1/100 tego, ile się powinno. No ale cóż, za przepisanie witaminy D nie dostaje się premii od firm farmaceutycznych, za przepisanie 10 leków maskujących objawy niedoboru - owszem.
 
   
Bodzio
Starszy Bojownik


Dołączył: 31 Lip 2009
Posty: 480
Wysłany: 2009-12-10, 12:46   

tomakin napisał/a:
Akurat 1500 IU dziennie dużo nie mogło zdziałać, więcej ma tu do powiedzenia efekt placebo i przekonanie, że znalazłeś w końcu to "coś", co było przyczyną schorzenia.

Na prawdziwe efekty poczekaj jeszcze trochę, aż będziesz mógł zwiększyć dawkę supli do 5-10 tysięcy jednostek dziennie. Swoją drogą, lekarze w Polsce czasem przepisują pacjentom z niedoborami 50 jednostek / dobę. To tak jakoś 1/100 tego, ile się powinno. No ale cóż, za przepisanie witaminy D nie dostaje się premii od firm farmaceutycznych, za przepisanie 10 leków maskujących objawy niedoboru - owszem.


Pewnie masz rację ale poprawa jest i to się liczy. Zęby przestały boleć i to jest najważniejsze.
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 14