Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: tomakin
2010-05-30, 16:24
Jak za?o?y? mini eko-gospodarstwo maj?c ma?o kasy?
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13702
Wysłany: 2010-05-04, 15:10   Jak za?o?y? mini eko-gospodarstwo maj?c ma?o kasy?

Proponuję zrobić taki temat do pogaduszek "co i jak", potem zrobi się z tego jeden wielki post i podepnie w odpowiednim dziale.

Sporo osób jest zainteresowanych wege-eko-wioskowaniem, cokolwiek by to miało znaczyć. Dla jednych to jest życie w komunie, dla innych udział w grupach religijnych, jeszcze inni chcieliby po prostu żyć na swoim z gwarancją stabilności ekonomicznej. Ta, stabilność ekonomiczna, kasa, przyszłość·...

I tych chyba rzeczy najbardziej boją się "Niezdecydowani" - czy będzie nas na to stać? Ile to kosztuje? Jak potem żyć? Wiadoimo, nie każdy dysponuje kapitałem liczonym w setkach tysięcy, niektórzy mają kilkanaście albo wręcz kilka.

Pierwsza rzecz, ziemia. Dla osób mających pewne, stałe źródło dochodu wystarczy dosłownie kawałeczek ziemi rolnej - starczy, żeby postawić namiastkę domu, posadzić parę drzewek owocowych i zrobić grządki. Koszt to dosłownie kilka tysięcy zł, poniżej 10. Jeśli ktoś chce z ziemi czerpać zyski, na dodatek urządzić się w stylu "eko", maksymalnie samowystarczalnym (np aby ograniczyć transport kołowy, produkcję etc), potrzebuje obszaru liczonego w hektarach. Koszty - hektar kosztuje od 5000 zł do nawet 50 000 (czy jeszcze więcej, ale to już ziemie nie pod uprawę). Jaki jest minimalny areał na którym można spokojnie sobie eko-żyć nie przejmując się przyszłością - to właśnie spróbujemy ustalić w tym temacie :D

Ziemię można też dzierżawić, zazwyczaj za kilkaet zł/hektar/rok. Jeden hektar to obszar, który wyżywi około 20 osób - jednoroczne zbiory starczą, aby 20 osób codziennie najadało się przez 365 dni. I tu ciekawostka, ile kradnie państwo i pośrednicy - co prawda jeden hektar wyżywi 20 osób, ale żeby utrzymać się "z pola", jedna osoba potrzebuje 10-20 hektarów. Z hektara mamy np 10 ton pszenicy (trochę fikcja, ale łatwo się liczy), w skupie za taką ilość dostajemy 4500 zł, ale okazuje się że koszty nawozów, obsiania, ścięcia, transportu, podatku rolnego etc wyniosą 4000 zł.

Można rozważać dodatkowe alternatywy - agroturystyka, mini stadnina koni, pieczarkarnia, mam nadzieję że co bardziej sensowne będą tu rozpisane wraz z kosztorysami.

Wchodzą jeszcze koszta dodatkowe - dla tradycjonalistów łopata, dla tych mniej tradycyjnych ciągnik, sadzonki drzewek, nawet gdy chcemy bez maszyn - pierwsze przeoranie pola... Nie do przeliczenia, mogą wahać się od kilkuset zł do miliona.

OK, stawiamy dom. Tu niespodzianka - żyjemy w Polsce. Już wiadomo, że będzie trudno. No będzie, jest jakiś powód dla którego mieszkanie w Pcimiu kosztuje więcej niż w Berlinie. Spekulanci zapłacili komu trzeba, mamy przepisy kompletnie blokujące możliwość budowy domów. W sąsiednich krajach chcemy się wybudować? OK, kupujemy pole, zanosimy papierek że chcemy kawałek pola zamienić z ornego na budowlany, ciach, pieczątka, stawiamy, mieszkamy. W Czechach nawet papierka nie musimy zanosić jeśli stawiamy poniżej 40m2. U nas po 3 latach dostaniemy pozwolenie (albo nie dostaniemy), koszty samego odrolnienia będą koszmarne, przy budowie z tego co pamiętam za samo podłączenie prądu (zwykłą pieczątkę że się podłączyliśmy, nie żadne instalacje czy robociznę) płaciło się 20 000 zł. Najtańszy dom np "z gliny", budowany głównie własnymi rękoma to koszt co najmniej 100 000zł, przy założeniu oczywiście że będziemy mieć duże szczęście przy odralnianiu gleby. Albo zapłacimy grubą kasę za działkę budowlaną.

Na szczęście jest alternatywa. Domek holenderski. To coś takiego, co czasem widzimy na filmach amerykańskich - tam w takich mieszkają. Trochę przypomina przyczepę kempingową. Koszt - od 10 000 zł już można kupić niemal 20m2 ciepłego, przytulnego domu z meblami, toaletą, kuchnią, kominkiem, prysznicem, sypialniami... Nie wymaga żadnych pozwoleń, opłat (chyba że takie jak za przyczepę samochodową), żyć nie umierać.

I tu pytanie do obeznanych - jak to jest z kwestią stałego zameldowania? Czy osoba mieszkająca w takiej budzie jest w ogóle w świetle prawa obywatelem? Czy może prowadzić działalność rolniczą?

Dotychczasowe koszty - wersja minimum, 5000 zł kawałeczek ziemi, 10 000 domek. Tanszych domów nie radzę brać bo w zimie może być ciężko. Od razu proponuję też wziąć powyżej hektara ziemi żeby wskoczyć do KRUS.

OK, mamy ziemię, dom, ile wyniosą "twarde" koszty?

Jeśli mamy powyżej hektara, pierwszy uśmiech i pozytyw w tym kraju - wchodzimy do KRUS. Oznacza to, że nasze składki zdrowotne i emerytalne praktycznie przestają istnieć. Ile rocznie płaci się w KRUS? 500 zł? Jakieś kompletnie odrealnione sumy tak czy tak.

Koszty domku - tyle zapewne, co za ubezpieczenie przyczepy, ale tu już trzeba się dowiedzieć.

Koszty ziemi - bodajże ~150 zł za hektar rocznie.

Ogrzewanie - kolejna niespodzianka, mając kawałek ziemi można hodować rośliny energetyczne (np konopie :D :D) i najzwyczajniej w świecie palić nimi w piecu. Tak, dobrze czytacie - rolnicy są tak bogaci, że ganją w piecach palą!

Pozostaje prąd, woda, pewnie szambo. Najważniejszy oczywiście internet. W sumie wszystkie twarde koszta powinny zamknąć się w dosłownie kilku tysiącach rocznie. Dla porównania, "twarde" koszta życia w mieście to nie tylko czynsz, prąd, media, ewentualnie wynajem, ale też ZUS, NFZ i inne rzeczy, które płacimy nawet o tym nie wiedząc. Razem wychodzi grubo ponad 20 000 rocznie.

Za jedzenie w zasadzie NIC nie płacimy, bo wszystko mamy albo "z pola", albo na wymianę od sąsiadów. Jak ktoś lubi czipsy i cocacolę musi sobie do kosztów doliczyć.

OK, podsumowanie:

Na rozsądne eko-wege-gospodarstwo w rejonach z tanią ziemią potrzebujemy 30-40 tysięcy, nie więcej. Mamy za to domek + tyle ziemi, że jesteśmy w KRUS, mamy żarcie dla siebie, całej rodziny, wysyłanie prezentów do rodziców, ciotki i znajomych. Oraz poletko na którym rosną konopie na opał. W rejonach z droższą ziemią trzeba doliczyć 10-20 tysięcy z hektar, ale to dobra inwestycja - ceny ziemi raczej drastycznie nie spadną, prędzej wzrosną 2 krotnie.

Chcąc PO PROSTU ŻYĆ, nie odkładając żadnych pieniędzy i licząc na emeryturę z KRUS, musimy zarobić jakieś 300 zł miesięcznie na "twarde" opłaty, ubezpieczenia zdrowotne, podatki, prąd etc. Do tego oczywiście koszty mydła, szczoteczek do zębów i nowej komórki i przejazdów na wege zloty. Ale przecież nikt nie jest tak głupi, by liczyć na emeryturę od państwa, prawda?

OK, panowie i panie, do dzieła, poprawcie największe błędy które zrobiłem, rzućcie propozycję co przeciętny forumowicz dysponujący zawrotną kwotą 40 000 zł może robić na swoim hektarze, żeby się utrzymać. Ewentualnie co może zrobić, żeby spłacić 40 000 kredytu, hehe.

Najważniejsza sprawa, bo to jest też największe źródło potencjalnych zysków, czy sprzedając jabłka przy drodze podpadam pod "działalność gospodarczą"? A sprzedając zioła na allegro? Owszem, podpadam, ale czy mogę się wtedy wykpić "działalnością rolniczą"?
 
   
truman 
weteran


Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 728
Wysłany: 2010-05-04, 17:21   

U nas jest tak samo jak napisałeś że jest w tych mitycznych Czechach - na wybudowanie do 35m2 w obrysie nie potrzeba pozwolenia, wystarczy zgłoszenie. Jest również prawo dotyczące siedlisk - czyli domów na ziemi rolnej. Nie widzę powodu żeby robić z tego problem.
Na cohabitat.net Paweł robi otwarty projekt "domu dostępnego", nie ma jeszcze chyba precyzyjnej wyceny ale nie aż 100 tysięcy, zapewne poniżej 50, nie trzeba być zdanym na holenderskie.
 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13702
Wysłany: 2010-05-04, 17:25   

Podaj odpowiednie przepisy i jak je wykorzystać, skoro znasz.

I podaj też linka do tego projektu za 50 000 pod klucz z mediami.
 
   
truman 
weteran


Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 728
Wysłany: 2010-05-04, 18:32   

Przeglądnij cohabitat - sa odpowiedzi na obydwa pytania.
 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13702
Wysłany: 2010-05-04, 18:46   

No to mów, że nie wiesz a nie kręcisz.

Prawo siedlisk - można zapomnieć, tylko teoretycznie możliwe do realizacji, w praktyce uzyskuje się za 3 krotną cenę holendra coś o połowie powierzchni zagrożone w każdej chwili poleceniem rozbiórki.

Stawiać do 35m2 NIE można, jeśli nie ma się wyznaczonego przez urzędnika pozwolenia.

Jeszcze przejrzę odnośnie tego domku za niby 50k pod klucz z mediami, pewnie okaże się że za 50k jest stan surowy do którego trzeba kolejne 70k dorzucić.
 
   
rychtyk
Starszy Bojownik

Dołączył: 17 Lis 2009
Posty: 338
Wysłany: 2010-05-04, 22:31   

A myślisz że w takiej przyczepie da się wytrzymać zimą?
Na konopie trzeba mieć koncesje chyba ze cos się zmieniło.
Praca na roli to jest niezła harówka no i trzeba kombinować żeby z tego wyżyć, w latach 80 wystarczyły nasiona pomidorów trochę foli i interes się kręcił.
Teraz pomidorów w ogóle nie opłaca się uprawiać, nowoczesne uprawy są w pełni zautomatyzowane.
Ale jak ktoś ma zacięcie to polecam truskawkę ta z namiotów foliowych jest jakiś miesiąc wcześniej, a przykrywana agrowłókniną 2 tygodnie przed wysypem. Zaraz się zacznie sezon więc warto poobserwować jak się cena zmienia codziennie na targu, na podstawie tego można sobie wyliczyć opłacalność.
Aha najważniejsze bez wody nic nie wyrośnie, ta wodociągowa jest bardzo droga.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13702
Wysłany: 2010-05-04, 22:54   

w przyczepie da się wytrzymać, one są naprawdę solidnie izolowane, przynajmniej te całoroczne. W ostateczności można dodatkowy styropian walnąć, grosze. Dla porównania, u mnie w mieszkaniu samo tylko ogrzewanie to ponad 2400 zł rocznie (nie pamiętam ile, miesięcznie coś 2xx), tylko ta jedna opłata.

Ogrzewanie takiego domku zimą z pieca zewnętrznego na miał węglowy to 300-400 zł miesięcznie, przy założeniu dociepleń - o wiele mniej (docieplenia to koszt kilku tysięcy zł, do 10k, zależy czy płacisz za robotę czy sam robisz). W przypadku palenia tym, co sobie wyhodowałeś na polu, koszty są w zasadzie zerowe. Fakt że kombinować trzeba trochę, bo jak piec wygaśnie i woda w rurach zamarznie to kaplica, rozwali rury i wyprowadzka :D :D Wersja dla ubogich - wstawiasz do domku piecyk "koza" za 150 zł i masz ciepło, ale też sucho.

Jeszcze raz - trzeba trochę kombinować. jeśli chce się mieć "komfort", trzeba wstawiać grzejniki, robić instalacje, stawiać obok domku piec etc. Jeśli komuś nie przeszkadza "koza" stojąca w pomieszczeniu to ma ogrzewanie za darmo. Faktycznie w wersji "ostatecznej" trzeba będzie opisać jak +/- wyglądają instalacje i jak je wykonać, zobaczę czy są jakieś w których nie używa się wody jako systemu rozprowadzania ciepła, co wykluczy ryzyko zamarznięcia i rozwalenia całej instalacji (a nawet wybuchu pieca). O grzejniku gazowym w nie docieplonym domku można w zasadzie zapomnieć.

Jak umiesz zrobić rozpiskę o tych truskawkach, znasz wszystkie koszty jakie trzeba ponieść, potrafisz je nazwać i wypisać, podać przewidywane zyski etc - pisz śmiało.

A na konopie trzeba mieć nie tyle pozwolenie, co trzeba zgłaszać hodowlę. Wielkiego problemu nie ma, roślina niesamowita, bo nasiona to jedna z najbardziej wartościowych potraw wegańskich, a słoma to jeden z najlepszych surowców opałowych (chodzi o wydajność kj/ha)

Wodę możesz mieć skąd tylko chcesz, w ostateczności ze studni. Podłączenie pompy to nie jest wyczyn za który przyznaje się ordery zasłużonych :D
 
   
rychtyk
Starszy Bojownik

Dołączył: 17 Lis 2009
Posty: 338
Wysłany: 2010-05-04, 23:33   

W sumie to sobie przypominam kiedyś byłem w Berlinie u takich ludzi co sobie mieszkali w barakowozach i mieli kozy w środku i sobie miło żyli, co prawda w mieście jest kilka stopni więcej niż w szczerym polu, ale nie znowu jakaś przepaść.
A z wodą ze studni to nie tak łatwo, a nawet jak jest to nie zawsze wystarczająco dużo by podlać rośliny. A warzywa żłopią wodę.
Z truskawkami to nie jestem wstanie napisać kosztorysu, ale na pewno potrzebne są:
-pompa
-system nawadniania kropelkowego (największy koszt) można z węża ale się owoce brudzą i pleśń wchodzi
-agrowłóknina (wersja w namiotach foliowych jest bardziej opłacalna ale też wymaga większego wkładu)
-dobre odmiany sadzonek nadające się do handlu odporne na wstrząsy (po pierwszym roku sadzonki mamy już swoje
-opryskiwacz plecakowy i środek grzybobójczy
-nawozy sztuczne i naturalne
-koszyczki
-waga
-samochód :-) się bardzo przydaje na wsi
-narzędzia haczki, szpadle itp.
kosztem jest też zbieranie
Zysk jest dopiero w drugim, trzecim roku inwestycji, pod warunkiem że się czegoś nie schrzani.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13702
Wysłany: 2010-05-04, 23:47   

Kosztorys = ogólnie, ile kosztuje folia/szkło/poliwęglany (czy co tam się teraz stosuje), ile przestrzeni trzeba pokryć, ile by kosztowało ogrzewanie (zarówno instalacja, jak i utrzymywanie tego w rozruchu), nawozy, koszt energii do pompy etc

plon z danej jednostki powierzchni

cena W SKUPIE

ja tego nie napiszę bo w ogóle nawet nie byłem w takim miejscu, śmiało popuść wodze fantazji, od tego jest temat :D
 
   
Tosiek
Starszy Bojownik
WIOSKI ekoVEGAŃSKIE


Dołączył: 01 Paź 2008
Posty: 331
Wysłany: 2010-05-14, 00:40   

Info sprzed roku (koszty wybudowania gliniano-słomianej chatki takiej jak w Przełomce nad Hańczą) :
około 30 tys. z projektem (info od Pauliny Wojciechowskiej i Jaremy - osobiście pytałem).

Dziś w urzędzie gminy dowiedziałem się, że owe 35m2 to TYLKO DLA ROLNIKA na budynek gospodarczy (budynkiem tym może być oczywiście mała chatka słomiano gliniana). Tu gdzie jestem (okolice Koszalina) wydanie decyzji o warunkach zabudowy (urzędowo konieczny papierek - gotowca do wypełnienia dostaniesz w urzędzie) kosztuje 107 zł. Do tego dwie mapki przestrzenno-jakieś tam (nazwy mapek dokładnie w tej chwili nie pamiętam) - koszty na razie nieznane ale zapewne około kilkadziesiąt złotych.

Trzeba zrobić rysunek (jak najbardziej ładny, czytelny i konkretny i w miarę szczegółowy jeśli chodzi o konstrukcję) rysunek owego budynku gospodarczego (np. chatki słomiano glinianej). Można posłużyć się gotowcem - dużo tego w necie i różne konstrukcje (okrągłe, prostokątne, wielokątne).

Kostka słomy od 1zł do 2 zł.
Koszty gliny w zależności od jakości - z tego co pamiętam 30 zł/ tonę bardzo ładnej gliny.

Do budynku gospodarczego (chatki) można bez pozwoleń itp. dobudowywać daszki (np ganek załóżmy z podestem z palet drewnianych itp)

Grunty można próbować pozyskiwać nieodpłatnie od Agencji Nieruchomości Rolnych, od gmin a nawet od prywatnych właścicieli. Wówczas najlepiej robić to w ramach działalności organizacji pożytku publicznego (np. Stowarzyszenia Vegańskiego, którego propozycja założenia została opisana na forum.empatia.pl)
Przyrównując możliwość najmowania lokali komunalnych (używanych i nowych) na podobnych zasadach powinna być możliwość dzierżawy państwowych gruntów w celu tworzenia np. siedlisk/gospodarstw rodzinnych. Jakby nie patrzeć takie coś jest zagwarantowane konstytucyjnie. Trzeba znaleźć tak zwane kruczki prawne i wiele się uda.

Aktualnie pracownicy Agencji Nieruchomości Rolnych robią z siebie prywatę urzędniczą i należy "wybić im to z głów".
Wczoraj dowiedziałem się, że jakiś czas temu zagraniczny inwestor mógł dzierżawić państwowe Polskie grunty przez 20 albo 30 lat a Polak tylko przez 10 lat (mam na myśli jakiś maksymalny okres dzierżawy państwowych gruntów). Nie jestem pewien czy dobrze to spamiętałem. W każdym bądź razie zagraniczni inwestorzy rolni mieli lepiej od polskich rolnych inwestorów.
...
Od około dwóch miesięcy ANR dzierżawi TYLKO duże areały na które nie ma chętnych do kupna. Podobno ANR odchodzi od dzierżaw na rzecz sprzedaży (sukinsyny). Tu gdzie jestem 1,2 ha marnej klasy gruntów wycenili na (o ile dobrze pamiętam) 14,5 tys. zł.
0,3 ha na około 6-8 tys. zł.

ANR w przeszłości przekazała NIEODPŁATNIE na kościół RZYMSKOkatolicki po około 15 ha na każdą parafię a niedawno na cele publiczne zwane boiskami piłkarskimi ('orlik'). Przychodzi do głowy pytanie: czy cholerny futbol jest większym pożytkiem publicznym od upraw wysokiej jakości żywności i od prawdziwie zdrowych warunków mieszkaniowych (domowych) ???
Stąd propozycja założenia Stowarzyszenia Vegan (ewentualnie wegetarian również ale podrzędnie).
Prywatnie też polecam starać się o nieodpłatne grunty. Skoro kler dostał na bałwochwalstwo figurkowo-obrazkowe to tym bardziej nieodpłatnie należy się ludziom chcącym stworzyć prawdziwie zdrowe siedliska Rodzinne).

Można starać się o zwolnienie z urzędniczych opłat ze względu na trudną sytuację materialną, zdrowotną.

Patrz też: http://forum.empatia.pl/v...php?f=10&t=1156

Na wybudowanie domku z dala od zasięgu wzroku osób niepowołanych/nieproszonych nie trzeba zezwoleń itp. Wtedy za ewentualne zawalenie budynku/konstrukcji odpowiada twórca (zdrowiem i życiem). Dlatego cały dom musi być oczywiście stabilny, wytrzymały, solidny itp. Wogóle wtrącanie się urzędasów i przymuszanie do opłat w przypadku budowy domu na własnym gruncie, z dala od sąsiednich budynków, gruntów uważam za sprzeczne z konstytucją. Moim skromnym zdaniem jeżeli ktoś ma grunt (działkę) i chce postawić dom nie stwarzający zagrożenia dla sąsiadów to urzędasy wogóle nie powinny mieć do gadania i decydowania w tej sprawie.
Ostatnio zmieniony przez Tosiek 2010-05-14, 01:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13702
Wysłany: 2010-05-14, 00:51   

Zapomniałeś dodać, że nie wolno w tym mieszkać.
 
   
Tosiek
Starszy Bojownik
WIOSKI ekoVEGAŃSKIE


Dołączył: 01 Paź 2008
Posty: 331
Wysłany: 2010-05-14, 01:54   

Konkretnie w czym nie można mieszkać? Co masz na myśli?
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13702
Wysłany: 2010-05-14, 13:39   

w siedlisku
 
   
Tosiek
Starszy Bojownik
WIOSKI ekoVEGAŃSKIE


Dołączył: 01 Paź 2008
Posty: 331
Wysłany: 2010-05-15, 08:58   

dlaczego ?
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13702
Wysłany: 2010-05-15, 10:27   

bo takie są przepisy, ma się rozumieć
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11