Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Gaz drzewny
Autor Wiadomość
godot 
Starszy Bojownik

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-10-11, 15:03   Gaz drzewny

Gaz drzewny to w odróżnieniu od gazu ziemnego, czy "butlowego" (propan-butan) zasób odnawialny podobnie jak biogaz.

Uzyskuje się go poprzez podgrzewanie drewna w warunkach beztlenowych, dochodzi wtedy do pirolizy.
W efekcie uzyskujemy palną mieszaninę gazów, nadających się do wykorzystania w celach energetycznych.
Po odgazowaniu pozostanie nam węgiel drzewny, który zwykle wykorzystuje się do ogrzewania nowej porcji drewna (biomasy).

Przed II Wojną Światową produkowano seryjnie auta z instalacjami do zasilania właśnie tym gazem.


Na holzgas bo tak go się też nazywa, jeździły autobusy i ciężarówki, ale też auta sportowe np. Mercedes 170VG. Spalał ponoć ten samochód 15 Kg drewna na 100km;)

Instalacja do zasilania silników spalinowych wygląda następująco:


Główną zaletą takich instalacji jest taniość i dostępność surowca energetycznego.
Sam gaz drzewny z powodu dużej zawartości tlenku węgla jest trujący, ale po spaleniu nie różni się od dymu z ogniska i zawiera dokładnie te same substancje, jakie wchłonęło drzewo gdy rosło.
Pozostały popiół można wysypać na pole, jako nawóz mineralny
Bilans dla środowiska jest "zerowy", a otrzymana energia jest w istocie energią słoneczną zmagazynowaną w roślinach w procesie fotosyntezy .

Do czego nam w ekowioskach może przydać się taka technika?
No można przerabiać pojazdy na holzgas, ale również można wytwarzać z niego prąd do zasilania naszych domów, uniezależniając nas od energetyki profesjonalnej opartej głównie na węglu, w przyszłości może na ... energii atomowej :-/
Zaleta w porównaniu z np. wiatrakami jest taka, że mamy prąd wtedy kiedy nam jest potrzebny, a nie tylko wtedy kiedy wieje wiatr;)
Przy wytwarzaniu gazu drzewnego powstaje dużo ciepła które można wykorzystać do ogrzewania domów i szklarni.
Do jego uzyskiwania możemy użyć rożnego rodzaju suche odpady organiczne, słomę, gałęzie, łupiny orzechów...
Mokre dzięki dużej ilości "ciepła odpadowego", można wcześniej wysuszyć.

http://www.drewnozamiastb...gazu-drzewnego/
http://www.drewnozamiastb...ewny-definicja/
http://pl.wikipedia.org/w...ator_(czadnica)
Ostatnio zmieniony przez godot 2010-10-12, 12:11, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 12188
Wysłany: 2010-10-11, 15:42   

Gdzieś rozpisywałem orientacyjnie ile metrów kubicznych drewna idzie na uzyskanie niezbędnego prądu, jaka powierzchnia musi być użyta pod uprawę takiego czegoś. Nie wychodziło wiele, raptem kilkaset m2.
 
   
godot 
Starszy Bojownik

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-10-11, 15:52   

Najlepsze jest to że można wykorzystać to co zwykle szło do wyrzucenia np. gałęzie.
Nikt tego do rozpalania nie wykorzystywał i się marnowało.
A jak obok jest duży las, gdzie takich odpadów po zrębie jest pełno, to już w ogóle "rewelacja";)
 
 
   
godot 
Starszy Bojownik

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-10-12, 10:13   ma?e YUGO na gaz drzewny



Mały Jugosłowiański samochód YUGO 45, został amatorsko przystosowany do zasilania drewnem.
Zużycie drewna na 100 km - 20 kg.
Instalacja do zasilania waży 60 kg i umożliwia na jednym załadunku przejechanie do 150 km.

http://www.drewnozamiastb...na-gaz-drzewny/
 
 
   
godot 
Starszy Bojownik

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-10-12, 10:45   na pestki?

Do zgazowania można użyć nie tylko drewna, można również wykorzystać odpady organiczne, pestki, szyszki, zapleśniałe zboże, łuski słonecznika, słomę, etc...

Kosiarka zasilana ... pestkami od wiśni;)
Wytwornica z beczek...

Ostatnio zmieniony przez godot 2010-10-12, 10:55, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
   
godot 
Starszy Bojownik

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-10-12, 10:46   Motocykl na gaz drzewny

 
 
   
godot 
Starszy Bojownik

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-10-12, 10:54   UWAGA PR?D!

No i wreszcie agregat prądotwórczy zasilany z "miniaturowej" wytwornicy zrobionej ze starych gaśnic;)



I jeszcze bardzo ładny profesjonalny, choć własnej konstrukcji agregat na drewno.

 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 12188
Wysłany: 2010-10-12, 16:57   

Zakładając całkowicie amatorską, mało wydajną "produkcję" energii elektrycznej, w której 1 litr paliwa odpowiada 4 kg drewna, na generator powiedzmy 6 kW potrzeba rocznie +/- 10 000 litrów paliwa, albo 40 000 kg drewna (bądź innej biomasy). W przypadku biopaliw trzeba z 8 hektarów przeznaczyć na plantację np rzepaku, w przypadku gazu drzewnego - 2 hektary. To wszystko przy założeniu, że produkcja będzie szła non stop taką samą mocą.

Przeciętne gospodarstwo domowe nie zużywa więcej jak 1 kWh, taka moc starczy do zasilenia komputera, 5 żarówek i sprzętu audio, więc generator 6 kWh wystarczy w zasadzie dla małej ekoosady, pod warunkiem że sprzęt będzie energooszczędny.

Z biogazem jest ten problem, że ciężko go magazynować, jak się odpali produkcję - to musi ona iść. Zużycie energii z kolei zmienia się diametralnie, w środku nocy może być rzędu 0,3 kWh, w dzień 5 kWh. Rozwiązaniem może być np zamontowanie 2 czy nawet 3 różnych generatorów i zgazowarek, to dużo nie kosztuje. Wtedy koszty spadają co najmniej 2 krotnie. Dla jednego gospodarstwa wystarczy spokojnie 2 kW, co znowu 2 krotnie obniża koszta. Dalej jednak jest to 10 000 kg drewna, 20 000 metrów kubicznych, co oznacza konieczność zbudowania co najmniej małego magazynu.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 12188
Wysłany: 2010-10-12, 17:20   

A tutaj fragment z forum elektroda:
Cytat:
Nie sądzę, aby na holcgazie można było uzyskać wynik lepszy, niż 5kg drewna na 1kWh, a więc jeśli chcesz zapewnić sobie energię ok. 10kWh na dobę, to zużyjesz 50kg drewna, 1,5 tony na miesiąc, 18 ton na rok. Tona drewna opałowego kosztuje ok. 200 zł, więc koszt drewna rocznie to 3600 zł, a ilość wyprodukowanej energii ok. 3650kWh. W ten sposób 1 kWh będzie kosztować prawie 1zł, a koszt dodatkowy to obsługa generatora, usuwanie popiołu, czyszczenie komina itp. Za tą samą energię w elektrowni zapłacisz ok. 1800zł i dostajesz ją "czystą", wtedy, kiedy chcesz, ze stabilnym napięciem i częstotliwością.


Gość optymistycznie założył produkcję energii elektrycznej tylko 10 godzin na dobę, w praktyce straty wynikające z "nadprodukcji" mogą być dużo, dużo większe.

No i dalej otwarte jest pytanie o efektywność takiego rozwiązania, czyli ile tak naprawdę kg drewna idzie na 1 kWh?
 
   
godot 
Starszy Bojownik

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-10-12, 20:03   

tomakin napisał/a:
Przeciętne gospodarstwo domowe nie zużywa więcej jak 1 kWh

Niestety przeciętne gospodarstwo zużywa średnio 3,5 KWh energii elektrycznej i to bez gotowania, podgrzewania wody do mycia oraz ogrzewania, o klimatyzacji nie wspominając...

Oczywiście stosując bardzo oszczędne urządzenia, a wręcz z niektórych rezygnując, można zejść do 1 KWh.

Tu bym chciał wyjaśnić co ludzie nie mający styczności z jednostkami opisującymi elektryczność mylą.
Mianowicie 1 KW to jednostka mocy, a 1 KWh to jednostka energii (moc pobierana w określonym czasie).
Przykładowo urządzenie o mocy 1 KW pracujące przez 1 godzinę zużyje 1 KWh energii elektrycznej.
A Zwykła żarówka o mocy 60W zużyje 1KWh w ciągu 16,6 godzin.


Jest jeszcze taki problem, że mając generator o mocy, np. tak jak założyłeś 6KW nie realnym jest wykorzystanie go w 100%, bo wiele urządzeń, a głównie silniki, przy rozruchu pobierają kilkakrotnie większą moc niż przy późniejszej pracy pełną mocą.
Zauważyliście, że jak włączacie np. odkurzacz, to na chwilę przygasa światło?

Pod taki generator nie podłączał bym większego silnika niż 2KW i to pod warunkiem że nie będzie generator obciążony przed startem silnika, a sam silnik też nie będzie obciążony.
Bo taki startujący silnik może wziąć 3-5 razy więcej prądu niż przy normalnej pracy i generator tyle nie da, albo "trafi go szlak"...

Dlatego konieczny jest zapas mocy, korzystniej jest też eksploatować większe urządzenia.
Dodatkowo dochodzi aspekt sprawności, czy większy generator tym wyższa jego sprawność.

Oczywistym jest również, że wytwarzając jedynie prąd, cena 1KWh może nam wyjść faktycznie w cenie 1zł, albo i więcej.
Tylko wytwarzając 1KWh prądu otrzymamy dodatkowo 2-3 raza więcej energii w postaci ciepła i gdy ją wykorzystamy, to wtedy zacznie nam się ta zabawa opłacać...

Podsumowując, warto zrobić jedną większą "elektrociepłownie" dla całej wsi, albo najlepiej jeszcze ogrzewać ją szklarnie.

.................

Wydaje mi się, że w ekowsi mogły być takie zasady, że w dzień korzystamy z małych urządzeń na akumulatorki czy baterie słoneczne - typu radio, laptop, komórka. A "elektrownie" uruchamiamy np. od 16 do 22.
A jak ktoś chce posiedzieć dłużej, to musi naładować sobie wcześniej akumulatory.
Wtedy każdy będzie pamiętał, żeby nie stosować prądożernych urządzeń i wyłączać niepotrzebne;)
 
 
   
godot 
Starszy Bojownik

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-10-12, 20:44   biogaz?

A z biogazem jest głównie taki problem, że bakterie do pracy potrzebują ciepła, a u nas przez większość roku zbyt ciepło to nie jest.
Dlatego korzystne są zbiorniki gdzie jest niski współczynnik pojemności do powierzchni ścian zbiornika, czyli zbiorniki powyżej 100 m3...
Przy mniejszych zbiornikach, większość wytworzonego biogazu, byśmy zużyli na podgrzewanie wsadu...
 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 12188
Wysłany: 2010-10-12, 21:37   

Jest jeszcze jedna możliwość.

Podłączenie takiej "elektrowni" do sieci i sprzedaż "zielonej energii", w gospodarstwie wykorzystanie nadwyżki. W przypadku popytu wyższego niż energia wytwarzana przez naszą "elektrownię" - czerpanie z sieci.

Nie wiem, jak w innych gospodarstwach, u mnie zużycie to 240 kWh / miesiąc (4 osoby, 2 komputery działające niemal non stop - a komputer to jak 4 mocne zarówki). Gdyby popyt był rozłożony na zasadzie "12 godzin wszystko, 12 godzin nic" starczyłby genertaor o mocy 0,6 kW. Oczywiście są skoki, takie jak włączenie czajnika o mocy 1kW etc, ale absolotnie nigdy dla 4 osobowej rodziny w silnie zelektryfikowanym mieszkaniu, bez żarówek energooszczędnych nie będzie poboru 3,5 kW.

Problemy "zapasu mocy" etc można łatwo rozwiązać, czy to jakimiś kondensatorami (nie wiem, czy nie walnąłem bzdury bo dawno w elektronice nie siedziałem) czy chociażby podłączeniem do sieci zewnętrznej.

ALE

Pozostaje podstawowy problem. Czy nie lepiej, zamiast produkować z drewna czy biomasy gaz, a z gazu prąd, sprzedać to drewno, kupić za to prąd od elektrowni - płacąc 1/2 czy nawet 1/3?



Oczywiście jeśli powstaje zbędna biomasa - a może tego być nawet kilkanaście ton z hektara - lepiej spalić niż wyrzucać, ale coraz mocniej wątpię w opłacalność tego typu inwestycji. Jeśli ktoś ma wysokie zapotrzebowanie na ciepło, rzecz jest podwójnie opłacalna. Tyle, że ciepło dają zwykłe kolektory słoneczne, ciepło rzędu nagrzania powierzchni do 50 stopni gdy powietrze ma 15 stopni.

W sumie najciekawsze rozwiązanie to dorwanie jakiegoś strumienia czy rzeczki i walnięcie małej elektrowni wodnej. Tu faktycznie przy własnym wkładzie pracy koszta są bardzo niskie, podaż prądu stała, a energia jest tak "zielona" jak to tylko sobie można wyobrazić. Jedyne koszta to powiedzmy 100 metrowy, wybetonowany - albo nawet nie betonowany - rów, którym puści się część wody, na początku mała ruchoma zapora, na końcu tama spiętrzająca do powiedzmy 2 m słupa i heja.
 
   
godot 
Starszy Bojownik

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-10-12, 22:02   

Czajniki elektryczne to zabójcy systemu energetycznego, niektóre mają grubo powyżej 2KW.
Nawet UE chce zakazać sprzedaży tak "mocnych", bo robią olbrzymie skoki mocy.
Zobacz rano w biurach, wszyscy parzą kawę.
A średnie biuro to nawet 10 czajników po 2,2 KW razem 22KW!
A teraz pomyśl taki jeden oddział KRUS czy ZUS może mieć nawet 220 czajników! ;-)
Jak wszystkie "odpalą" na raz to prawie 1/2 MW!

Ja wolę wykorzystać odpady, których i tak nie da się sprzedać i mieć własny prąd, może na razie droższy, ale w niedługim czasie i tak prąd podrożeje. A wtedy może już wyglądać to inaczej, no chyba że wprowadzą akcyzę na gałęzie i słomę ;-)

A przy okazji ogrzejemy szklarnie dającą świeże warzywa i owoce cały rok:)

---------

Niejaki Ankot z forum "drewno zamiast benzyny" zbudował taki generator o mocy 45KW i sprzedaje prąd energetyce.
Chyba musi się mu opłacać?

Jak by skupować słomę i gałęzie od okolicznych rolników, też mogli byśmy taki zrobić.



http://www.drewnozamiastb...nkota-vt394.htm
 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 12188
Wysłany: 2010-10-12, 22:38   

Już był poruszany temat tego gościa, jasne że jemu się opłaca, ale ma drewno (drewno, nie biomasę) całkowicie za darmo, od leśników. No i zasadnicze pytanie, czy sprzedając to nie miałbym dwukrotnie wyższego zysku?

Mam niby specjalizację technologia wody w zawodzie, co prawda uczyli mnie robić oczyszczalnie ścieków a nie elektrownie wodne, ale 5 lat siedziałem w budowlach wodnych i powiem, że zrobienie małej elektrowni wodnej to banał. Wcale nie trzeba, ba, nie powinno się przegradzać rzeki tamą, oryginalna rzeka pozostanie nienaruszona. Zdaje się, że obok Sławka coś takiego płynie? Jedyne co jest wymagane, to minimalny spad terenu, inaczej koszta zrobienia kanału elektrowni wodnej i utrzymania go będą dość koszmarne, jak się okaże że musi mieć np kilometr długości.
 
   
godot 
Starszy Bojownik

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-10-14, 09:42   

Drewno to też biomasa.

Woda jest faktycznie "wdzięczniejsza", jednak nie wszędzie i nie każdy może z niej korzystać.

Sławka rodzina, mieszka w miejscu gdzie stał kiedyś młyn, od którego zresztą wzięła się nazwa wsi.
Nie wiem czemu, nie wykorzystali tego co tam jest.
A płynie tam rzeczka Struga, może nie za wielka, ale wystarczająca, było na niej "przed wojną" parę młynów dziś chyba są jedynie dwa.

Spróbujemy dogadać się ze z nimi i zobaczyć co trzeba zrobić, aby móc założyć tam MEW-ke (Mała Elektrownia Wodna).

Są różne turbiny wodne, nie wszystkie wymagają dużego spadku, byle nurt był wartki.
Bardzo prosta i ciekawa wydaje się HEB - Hydro Electric Barrel


Wykorzystując nurt i urządzenie zwane Taranem wodnym (hydraulicznym) , można tłoczyć wodę wiele metrów w górę.


Z pozoru perpetum mobile;)
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne fixing Program do sklepu
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13