Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Wspólnoty: Podstawowy dogmat spo?eczny kompromis i ugoda.
Autor Wiadomość
TodoEko 
Starszy Bojownik


Wiek: 35
Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 222
Skąd: PL
  Wysłany: 2011-03-27, 21:45   Wspólnoty: Podstawowy dogmat spo?eczny kompromis i ugoda.

Cytat:
Podstawowy dogmat społeczny Holandii to kompromis i ugoda. Kiedy pojawia się problem, Holendrzy siadają do stołu rokowań, i nie odejdą od niego dopóki wszystkiego sobie nie wyjaśnią i nie rozwiążą problemu, będą debatowali do znudzenia – rezultat ma satysfakcjonować wszystkich, rozwiązanie jest dobre wtedy gdy jest kreatywne i twórcze. W tym kraju nie zamiatają problemów pod dywan. Kontrowersje społeczne i konflikty są zaraz dyskutowane ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. W kraju polderów nic nie jest przemilczane, żaden problem czy temat nie jest uważany za na tyle głupi czy wstydliwy by można go było zlekceważyć. Tego bardzo brakuje nam nad Wisłą – sztuki debaty publicznej. U nas niestety bardzo często debaty się w ogóle nie podejmuje z obawy przed wywołaniem burzy i uruchomieniem lawiny wzajemnych oskarżeń. Zamiast kompromisu i ugodowości mamy podział na grupy interesu których cele są sprzeczne. Zaraz powstaje podział na "my" i "oni". Podmioty owej debaty gdy zaistnieje wpadają w syndrom oblężonej twierdzy, a swoje racje zaczynają traktować jak obronę ,,Okopów Świętej Trójcy''……. Niestety, gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania. Powinniśmy się nauczyć od Holendrów traktowania problemów społecznych jako czegoś normalnego co rozwiązuje się na drodze wspólnych mediacji, gdzie racjonalna argumentacja stoi daleko przed emocjami czy dogmatycznym zacietrzewieniem.
http://blogi.newsweek.pl/...-nad-wisla.html


Warto przyjąć w wspólnotach za podstawowy dogmat społeczny kompromis i ugodę.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13666
Wysłany: 2011-03-27, 22:06   

Dziś dość długo na czacie o tym rozmawialiśmy.

Mam sporo doświadczeń z wege ludzikami z tego kraju, szczerze - zawsze będą mega tarcia. Po pierwsze, Polak ma to we krwi, z kościoła to wyniósł, Holandia to kraj ateistyczny, nie przepojony tak bardzo nienawiścią. Ale po drugie, co jest dużo ważniejsze w tym wypadku - taka eko społeczność przyciąga przede wszystkim jednostki aspołeczne. Nie mówię, że każdy, ale regułą jest, że w ekoosadzie miejsca szukają ludzie, którzy po prostu nie mogą się nigdzie indziej odnaleźć.

I bardzo często nie mogą się odnaleźć nie dlatego, że świat jest nie taki. To oni są nie tak poskładani, jak trzeba. To nie jest tak, że świat jest pełen wad, to raczej oni we wszystkim i w każdym będą przede wszystkim wady widzieć.

Prowadzę czaty i fora od dobrych 10 lat, napatrzyłem się - zarówno na to, co działo się z moim udziałem, jak i na to co działo się beze mnie. Mógłbym teraz zacząć wymieniać, o co po kolei się kto z kim kłócił i kiedy, ale to raczej nie ma sensu. Powiem tylko, że w zasadzie nikt z nikim nie żyje tak naprawdę dobrze, są kilkunasto czy kilkudziesięcioosobowe grupki, które dogadują się w swoim gronie, ale one z kolei są na noże z innymi grupkami. Jedną przyczynę wymieniłem - wegetarianizm przyciąga outsiderów i ekstremistów, zwłaszcza w Polsce, gdzie wege jest mniej niż 0,5% (w krajach gdzie wegetarian jest 10-20 krotnie więcej nie ma aż takich problemów). Druga rzecz, to jest internet, w internecie też przesiaduje specyficzna grupa społeczna, a raczej aspołeczna.

Masz więc po pierwsze wegetarian ideologicznych (bo nie ideologiczni raczej nie chodzą po forach tylko dla wege i nie zakładają ekowiosek), do tego internetowców. To są dwie grupy z silną tendencja do aspolecznych zachowań, a teraz wyobraź sobie że masz do czynienia z częścią wspólną tych zbiorów. Masakra.

Ja np ze swoich wad charakteru i swojej kłótliwości zdaję sobie sprawę, dlatego bardzo mocno będę protestował przeciw wszelkim formom wspólnej własności (a już szczególnie przeciw wspólnemu mieszkaniu, Sławek coś takiego kiedyś wymyślał) czy nawet wspólnych praw/obowiązków, bo jest to po prostu podłoże do konfliktu. Jeśli podłoża nie będzie, to nawet jak jakiś konflikt narośnie, nie będzie miał się czym karmić.
 
   
TodoEko 
Starszy Bojownik


Wiek: 35
Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 222
Skąd: PL
Wysłany: 2011-03-27, 22:42   

Dobre wzorce zachowań przyswojone w trakcie życia we wspólnocie ukształtują nowe myślenie i postawę u członków wspólnoty, nawet tych aspołecznych, potrzeba tylko czasu, cierpliwości.
 
   
Sławomir 9
weteran

Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 502
Wysłany: 2011-03-28, 10:22   

tomakin napisał/a:
Mam sporo doświadczeń z wege ludzikami z tego kraju, szczerze - zawsze będą mega tarcia. Po pierwsze, Polak ma to we krwi, z kościoła to wyniósł, Holandia to kraj ateistyczny, nie przepojony tak bardzo nienawiścią. Ale po drugie, co jest dużo ważniejsze w tym wypadku - taka eko społeczność przyciąga przede wszystkim jednostki aspołeczne. Nie mówię, że każdy, ale regułą jest, że w ekoosadzie miejsca szukają ludzie, którzy po prostu nie mogą się nigdzie indziej odnaleźć.

I bardzo często nie mogą się odnaleźć nie dlatego, że świat jest nie taki. To oni są nie tak poskładani, jak trzeba. To nie jest tak, że świat jest pełen wad, to raczej oni we wszystkim i w każdym będą przede wszystkim wady widzieć.

Prowadzę czaty i fora od dobrych 10 lat, napatrzyłem się - zarówno na to, co działo się z moim udziałem, jak i na to co działo się beze mnie. Mógłbym teraz zacząć wymieniać, o co po kolei się kto z kim kłócił i kiedy, ale to raczej nie ma sensu. Powiem tylko, że w zasadzie nikt z nikim nie żyje tak naprawdę dobrze, są kilkunasto czy kilkudziesięcioosobowe grupki, które dogadują się w swoim gronie, ale one z kolei są na noże z innymi grupkami. Jedną przyczynę wymieniłem - wegetarianizm przyciąga outsiderów i ekstremistów, zwłaszcza w Polsce, gdzie wege jest mniej niż 0,5% (w krajach gdzie wegetarian jest 10-20 krotnie więcej nie ma aż takich problemów). Druga rzecz, to jest internet, w internecie też przesiaduje specyficzna grupa społeczna, a raczej aspołeczna.

Masz więc po pierwsze wegetarian ideologicznych (bo nie ideologiczni raczej nie chodzą po forach tylko dla wege i nie zakładają ekowiosek), do tego internetowców. To są dwie grupy z silną tendencja do aspolecznych zachowań, a teraz wyobraź sobie że masz do czynienia z częścią wspólną tych zbiorów. Masakra.

Ja np ze swoich wad charakteru i swojej kłótliwości zdaję sobie sprawę, dlatego bardzo mocno będę protestował przeciw wszelkim formom wspólnej własności (a już szczególnie przeciw wspólnemu mieszkaniu, Sławek coś takiego kiedyś wymyślał) czy nawet wspólnych praw/obowiązków, bo jest to po prostu podłoże do konfliktu. Jeśli podłoża nie będzie, to nawet jak jakiś konflikt narośnie, nie będzie miał się czym karmić.
W tym co napisałeś jest wiele sensu. Przez 21 lat prowadzę eko-gospodarstwo a przez 18 lat ekowege-gospodarstwo, przyjmowałem ponad 1000 osób a starczyło by mi palców żeby policzyć osoby, które po krótkim pobycie nie rzucały się na mnie z listą uwag. Co ciekawe, osoby te nie miały doświadczeń ani kwalifikacji do prowadzenia gospodarstwa.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13666
Wysłany: 2011-03-28, 17:45   

Tak jak napisałem, nie ma co liczyć, że "się ludzie zmienią", nie zmienią się. Outsiderzy mają to w genach. Trzeba po prostu jasno postawić zasady czego nie wolno (np jeść mięsa) i jasno postawić "reszta nas nie interesuje, każdy robi co chce".

I tak wszystko ustawić, żeby nie było punktów spornych.

A swoją drogą, to jest m.in. powód dla którego tak mocno nalegałem swego czasu, aby NIE proponować tworzenia żadnych zależności ekonomicznych, np jedna osoba zatrudnia kilka innych. Nigdy nie wiadomo, kiedy się o jakąś głupotę ludzie pokłócą i ktoś może bez środków do życia zostać. Nalegałem (i będę nalegał), aby każdy eko-osadnik był całkowicie samowystarczalny.
 
   
TodoEko 
Starszy Bojownik


Wiek: 35
Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 222
Skąd: PL
Wysłany: 2011-04-04, 01:05   

tomakin napisał/a:
Nigdy nie wiadomo, kiedy się o jakąś głupotę ludzie pokłócą i ktoś może bez środków do życia zostać.


Trzeba dobierać ludzi szanujących potrzebę szukania porozumienia, to o głupoty nie będą się kłócić tylko rozmawiać po przyjacielsku. Z czasem wszystko wyklaruje się na plus.

Tomakin zależności i tak będą powstawać.

Sławomir 9 napisał/a:
Przez 21 lat prowadzę eko-gospodarstwo a przez 18 lat ekowege-gospodarstwo, przyjmowałem ponad 1000 osób a starczyło by mi palców żeby policzyć osoby, które po krótkim pobycie nie rzucały się na mnie z listą uwag. Co ciekawe, osoby te nie miały doświadczeń ani kwalifikacji do prowadzenia gospodarstwa.


Może takie zachowanie było próbą konfrontacji ich wyobrażeń, przemyśleń, poglądów z twoim doświadczeniem, postrzeganiem pewnych spraw.
Jakie tematy były poruszane ?
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13666
Wysłany: 2011-04-04, 01:10   

No cóż, ja tam wiem swoje - a opieram to na ~nastu latach doświadczeń z wegusami jakich można spotkać w naszym polskim internecie. I nie są to doświadczenia użytkownika który stał z boku, ale admina który nie dość że zawsze był w "centrum" wydarzeń, to jeszcze do tego obserwował co u innych adminów się dzieje.
 
   
TodoEko 
Starszy Bojownik


Wiek: 35
Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 222
Skąd: PL
Wysłany: 2011-04-04, 01:20   

Bierz poprawkę na fakt, iż ludzkie zachowanie w internecie przy ograniczonym kontakcie, a w realu bezpośrednio z uwzględnieniem stanów emocjonalnych wywołanych relacjami, otoczeniem, innymi czynnikami, często bardzo się różnią ;).
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13666
Wysłany: 2011-04-04, 02:51   

Ale ja znałem też z reala tych wszystkich ludzi, wiedziałem też jak w realu przebiegały (i dalej przebiegają) interakcje między tymi wszystkimi wege świrami. To naprawdę jest kompletnie inny profil społeczny, inni ludzie.
 
   
TodoEko 
Starszy Bojownik


Wiek: 35
Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 222
Skąd: PL
Wysłany: 2011-04-04, 05:48   

Środowisko lokalne jako środowisko wychowawcze.

Człowiek w ciągu swojego życia nieustannie podlega procesowi wychowania i socjalizacji. Proces ten uzależniony jest od wielu czynników, między innymi od środowiska wychowawczego czyli wielowymiarowej przestrzeni życiowej człowieka, zespołu warunków bytowania danego człowieka oraz czynników kształtujących jego osobowość. Podstawowym środowiskiem wychowawczym, socjalizującym jest rodzina, a zaraz po niej - środowisko lokalne.
http://www.bryk.pl/teksty...ychowawcze.html
 
   
TodoEko 
Starszy Bojownik


Wiek: 35
Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 222
Skąd: PL
Wysłany: 2011-05-01, 02:44   

Jak zbudowac społeczność alternatywną ?
http://dobraidea.pl/2011/...c-alternatywna/

Jak właściwe osiągać konsensus

Uwielbiam zadowolenie i siłę, jaką członkowie wspólnoty czerpią z osiągniętego konsensusu. Jednak dzieje się tak, gdy postępują właściwie. Zdarzają się sytuację, kiedy proces ten odbiera im siły i motywację. Na szczęście istnieją proste środki zaradcze.
http://dobraidea.pl/2011/...agac-konsensus/
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 8