Pierwszy raz pojechalem na zaprszenie znajmoej Minska. Pierwszy raz ugoscila mnei salatka wegearjaska we wlasnym mieszkaniu. Na pytanie co sadzi o Lukasznce powiedzila tylko ze ma dosc Polskiej propagandy na jego temat.
Gdy pojechalme drugi raz i koleznki kolznka byla juz aresztowana za demonstracje przeciwko Lukasznce, nie byla juz obranczynia. Z jednej strony mowila ze i prawda to co POLACy wiedza to jakies klamstwa a z drugiej sama mowila ze nie lubi systemu w ktrym mieszka. Znaczy dowidziala sie ze nie lubi dopiero po arestzwaniu tej konzki.
Pracowala w Biblitece Nardowej, na przecwko Palacu Prezydenkiego w Minsku wiec widzial demnstracje w czasie pracy. Druga jej kolenka wyjechla i dziajs mieszka w Wilnie na Litwie.
Ale ogolnie nie wydaje sie zeby zylo si etam zle, raczje powdzial bym inaczej. A duzo tez zalezy od prpagandy
pawelb [Usunięty]
Wysłany: 2010-02-08, 20:49
A co z tym ze jeszcze pololenie temu wiksozsc 25 -latkow miala jakos poukadane w glwch, a teraz sie sptyka i 30 -latkow na garnuszku mamy, albo z jakimis zycwymi roztrkami, takimi podstwywmi co robic itp.
Albo deprsjie, itp. Ponoc wzrosly po wyjsciu na "WOLnosc"
Pokolnie wtezcz i zupni einaczej to wygadalo.
Wysłany: 2010-03-04, 02:28Re: Rachunek zysków i strat po upadku komuny?
tomakin napisał/a:
Tak mnie naszło na liczenie. No, policzmy.
Pominę wszelkie korzyści związane z zakończeniem zamordyzmu, wiadomo, teraz już nie pałują ludzi tak często. Nie na takich rzeczach chciałem się skupić.
Interesuje mnie, ile zyskaliśmy gospodarczo jako kraj. Wiadomo, że za upadkiem komuny nie stał żaden wąsaty elektryk, tylko wywiady potęg militarnych - Wielkiej Brytanii, USA, Izraela. Chciano wtedy zlikwidować zagrożenie, jakim był mocny Związek Radziecki. Super, że zlikwidowano, bo paskudna to była potwora. Pytanie, czy przypadkiem nie upieczono wtedy dwóch pieczeni przy jednym ogniu - zlikwidowano zagrożenie militarne oraz przejęto gospodarki państw satelitarnych?
Wydawać by się mogło, że dobrobyt w porównaniu do komuny aż w oczy bije. Wtedy nie było nawet papieru toaletowego, ocet na półkach i tak dalej.
ALE
Mieliśmy wtedy embargo gospodarcze. Gdyby teraz zatrzymać handel zagraniczny, w ciągu 3 miesięcy na naszych półkach sklepowych nawet octu by nie było. Ten cały "dobrobyt" który widzimy, czyli komputery, telewizory, samochody - to efekt otwarcia granic, a nie zwiększenia produkcji w Polsce. Bogactwo kraju liczy się możliwościami zakupu towarów, że tak powiem, stałych - żywności, mieszkań.
I tutaj bardzo trudno oceniać. Przede wszystkim dlatego, że za komuny gospodarka nie była wolna. Wtedy wypełniało się kwit z prośbą o przydział mieszkania, za powiedzmy 10 lat wprowadzało się do swojego. Płaciło się jakieś grosze, jak tu teraz porównać siłę nabywczą ówczesnej pensji z dzisiejszą? Dziś zarabiając median krajowy, na mieszkanie odkłada się 50 lat, ale za to można kupić więcej towarów luksusowych, jeśli się z mieszkania zrezygnuje. Wtedy można było mieć chatę w 5-10 lat, nic się nie płaciło, ale też nie miało się nadmiaru gotówki.
Przyznam, że odnoszę nieprzeparte wrażenie, iż realna siła nabywcza polskiej pensji w ogóle się przez te 20 lat nie zmieniła. Mieszkania są 10 razy droższe, elektronika 10 razy tańsza, ale wszystko dalej wychodzi na +/- zero.
Druga sprawa, zadłużenie. Mała niespodzianka. Wiecie, czym jest opłacony "sukces gospodarczy"? Przeciętna rodzina w naszym kraju ma 40 czy 50 tysięcy zł długu. Nie zaciągali go. Rząd zaciągnął za nich. Ten dług dalej rośnie.
I ostatnia sprawa, ile Polski dalej jest w rękach Polaków? Ile mamy polskich banków w Polsce? Ile przemysłu wydobywczego, czyli tego, co stanowi podstawę narastania dobrobytu, na czym trzymają się wszyscy nasi sąsiedzi, dalej jest w naszych rękach? Ile najbardziej dochodowych monopoli zwiększa PKB Polski, a ile tych krajów, których wywiady zniszczyły komunę?
Ilu Polaków pracuje na to, żeby bogatsza była Polska, a ilu pracuje w Polsce na rzecz rozwoju USA, UK, Izraela?
Wypowiadasz się jak syn Czerwonego Pająka.
Mówisz o długu a ile spłacała Rzeczypospolita dług po Komunie? Pewnie nie wiesz?
A to ze była całkowicie zależna od Ruskich to na plus?
Gdybyś żył za komuny straciłbyś szybko swoja twarz albo został kapusiem. Pasuje Ci?
Poczucie bycia wolnym zabija tytuł tego postu.
Fajnie jeszcze oprócz poczucia na prawdę się wyzwolić . . .
Zaraz po upadku komuny mieliśmy 40 miliardów dolarów długu zagranicznego, obecnie mamy 210 miliardów dolarów długu zagranicznego plus 380 miliardów wewnętrznego. Na pracującą osobę wypada bodajże po 150 000 zł. Ktoś mi może powie, że wartość sprzętu w jego mieszkaniu, który pojawił się po upadku komuny, przekracza 150 000 zł? Komputer? Lodówka?
Powodzenia w wierze, że coś spłaciliśmy. I powodzenia w faktycznym spłacaniu, gdy komornik zapuka do drzwi. Póki co mamy dwa razy większy dług niż cały produkt krajowy brutto rocznie.
Aha, przypominam, że temat dotyczy ekonomi, a nie zamordyzmu. Rozkradziono Polskę wykorzystując znany chwyt marketingowy p.t. "Ciemny lud wszystko kupi". W tym wypadku kupił bajeczkę, że rozwijamy się i bogacimy, bo przecież jest lepiej - nie idzie się do więzienia jak za komuny!
Mieliśmy 40mld długu nie dla tego że PRL był taką cudowna gospodarką tylko dlatego że nie było już nikogo kto by nam więcej pożyczył.
Teraz Polska jest łakomym kąskiem inwestycyjnym więc kase łatwo zdobyć. Mamy wysokie zadłużenie ale bez problemu możemy dostać jeszcze dodatkowe pożyczki. Narazie spłacenie tego długo to bardzo niepopularna decyzja i żaden rząd o tym nie chce myśleć bo od samego myślenia już mu słupki spadają, a przecież słupki są najważniejsze.
Praktycznie obecna sytuacja geopolityczna jest tak zmienna że ciężko przewidzieć czy jesteśmy na drodze do gospodarczego nieba czy stoimy na skraju przepaści.
Nie z takich opresji ten kraj wychodził te kredyty to chyba sa w dolarach i euro a inflacja na świecie nie śpi. Niestety zadłużenie wewnętrzne też mamy spore. Przydałby się dobry rząd który zacznie działać teraz a nie jak będziemy mieli pętle na szyi. Problem w tym że nasze elity polityczne są niedojrzałe. Musi się zmienić pokolenie a władzę obejąć ludzie którzy działają teraz oddolnie.
Mając niecałe 300 miliardów budżetu i 600 miliardów długu? No zgadnij...
To tylko cyfry takie na przylkad USA ma zadłużenie (na glowe) znacznie przekraczające Polskie i nie plączą.
Chodzi o to ze dzisiaj żyje się w Polsce bez porównania lepiej niż za komuny, są większe możliwości, chociaż ciężko sobie poradzić z ta wolnością czy jak jej tam.
W USA zadłużenie zagraniczne to 95% PKB, wysokie ale w porównaniu z setkami procentów starej Unii faktycznie niewielkie. Do tego 60% długu publicznego. Ale absolutnie nie można powiedzieć, że nie płaczą. Narzekania słychać aż tutaj - a raczej nie tyle narzekania, co prognozy upadku, autorstwa dość poważnych instytucji.
Jasne, że żyje się lepiej, na tej zasadzie, na jakiej obecnemu mieszkańcowi Korei Północnej lepiej by się żyło na plantacji w USA jako niewolnikowi. Owo wrażenie poprawy zasłania widok na to, co mogłoby być, gdyby tego kraju nie rozkradziono.
... to jakiś bełkot, czlowieku, ktory twierdzi, ze firmy zagraniczne nie placa podatków w Polsce. ...
a supermarkety typu 'tesko' płaciły 100% podatków od samego początku istnienia?
z tego co czytałem i słyszałem przez jakiś czas były zwolnione z podatków (a może innych opłat - na jedno wychodzi)
czyżbym się mylił?
komunizm może i upadł
...i nadal "żyje".
proponuję odświeżyć sobie słownikową definicję komunizmu i przeanalizować ją po swojemu.
... a tak przy okazji branża komputerowo-internetowa kogo wzbogaca najbardziej jak nie komunistyczne chiny?
... no i kogo tu winić? sami siebie i tych co nami manipulowali gdy nie mieliśmy tej świadomości jaką teraz mamy? (świadomość ogłupiałą nowoczesnymi technologiami popieranymi przez takich ludzi jak Dalajlama - przywódca, który uciekł z "tonącego statku" - ze swego kraju ojczystego - Dalajlama propagujący internet, internet do którego działania wykorzystuje się sprzęt wyprodukowany kosztem śmierci i zdrowia Tybetańczyków)
Żadne wielkoobszarowe rządy nie są zdrowe. Po jednej elicie zcentralizowanego państwa może przyjść następna daninożerna elita. Dlatego jestem przeciwko istnieniu takich sztucznych tworów jak Państwa.
eurounia to skrajny przypadek nowotworów globalizacyjnych. po eurounii finansowa elitka może zechce wprowadzić rządy globalne (to zdaje się już wprowadzają - m.in. poprzez przymusowe dowody osobiste z czipami lub dobrowolne karty płatnicze ... również z czipami)
... "wracając na ziemię" tę, którą mamy w zasięgu wzroku każdy widzi co innego.
... i w tym momencie można spróbować żyć tak jakbyśmy nie znali nigdy internetu i nie byłby nam on potrzebny do prawdziwego spokojnego szczęścia.
koniec?
_________________
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁTWORZENIA SIECI GOSPODARSTW, OSAD i WIOSEK VEGAŃSKICH.
proveganforum: 'empatia.pl'
i jak tu przerobić na pył nawozowy (nawóz do rajskich roślin) elsprzęt, który ma wartość finansową?
(trochę elsprzętu wrzuciłem kiedyś do śmieci ale znowu się nazbierało.
... i co z tym zrobić? ... na allegro?, do elśmieci?, samemu rozprawić się z tym młotem 10-cio lub więcej kilogramowym?)
_________________
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁTWORZENIA SIECI GOSPODARSTW, OSAD i WIOSEK VEGAŃSKICH.
proveganforum: 'empatia.pl'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum