Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Dieta Optymalna doktora Kwaśniewskiego
Autor Wiadomość
trawozerca 
M?odszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 38
Wysłany: 2014-10-31, 14:56   Dieta Optymalna doktora Kwa?niewskiego

Cześć,

dzisiaj chciałbym założyć temat odnośnie popularnej diety, co do której internet pieje peony - czyli diety dra Kwaśniewskiego. Z uwagi na wysoka pozycję tego forum w wyszukiwarce google, mam nadzieję, że temat ten zostanie przeczytany przynajmniej przez jedną osobę, która uniknie przykrych w skutkach konsekwencji żarcia smalcu i zdechłych świń i być może zachowa zdrowie lub uchroni życie.

Kilka słów o samej diecie:

Dieta ta, samozwańcza przez jej twórców ogłoszona Dietą "Optymalną", jest to sposób żywienia wysokotłuszczowego przy niskim spożyciu węglowodanów i białek. Proporcje w tej diecie są bardzo ścisłe i wynoszą:

BTW: 1,0 : 2,5-3,5 : 0,8 (później zmniejsza się udział białka w diecie do 0,8)

Jakiekolwiek zaburzenie proporcji prowadzi do tego, że zamiast odżywiać się najzdrowiej na świecie żywimy się najgorzej. No ale dobrze, być może tak właśnie jest i proporcje są po prostu kluczowe i 5g węglowodanów w te czy we wte robią kolosalną różnicę.

Czym więc żywi się człowiek "optymalny"?

Generalnie je tłusto, czyli spożywa tłuste świńskie podroby, smaży na smalcu, używa masła, żółtek jaj, robi wywary kolagenowe ze szpiku, je smalec i łój gęsi, wykorzystuje tłuszcz z nadnerczy. Brzmi okropnie? Być może, ale by być zdrowym i żyć długo może warto jest zmienić intuicyjne i instynktowne obrzydzenie do spożywania tych produktów?

W Diecie "Optymalnej" dopuszczalne są jednak warzywa i kilka owoców, ale należy pamiętać o złotych proporcjach i o tym, aby nie przekroczyć 0.8g węgli na kilogram masy ciała. Czyli dla kobiety ważącej 50kg dziennie spożycie węglowodanów wynosi 40g. Taka ilość właściwie eliminuje spożycie owoców w rozsądnej ilości. Tracimy przez to sporo witamin, soli mineralnych, ale przede wszystkim bioflawonoidów.
Czym są owe bioflawonoidy? Są to substancje fitochemiczne, które pełną dosyć podobną rolę do witamin. Najwięcej ich w roślinach a zwłaszcza w skórce ciemnych owoców. Chronią one owoc przed szkodliwymi działaniami świata zewnętrznego jak: promieniowanie UV, bakterie czy grzyby. Są to substancję bardzo silnie antyoksydacyjne, mają działanie przeciwmiażdżycowe i przeciwnowotworowe.
Ale, ale... przecież można (z wagą kuchenną w ręku i tabelą odżywcza z nutriotiondata) tak ustalić wagę, proporcje i rodzaj warzyw i jednego owocu dziennie, aby nie przekroczyć zaleceń doktora wszechczasów! Oczywiście, trzeba jeszcze uwzględnić produkty z diety, które zawierają węglowodany same w sobie. Balansowanie na granicach proporcji przestaje być intuicyjne, jest stresogenne i stanowi nie lada ekwilibrystyczne wyzwanie nawet dla kuglarza.

Zatem, przeanalizujmy przykładową pozycję (pierwsza z brzegu) z książki kucharskiej doktora pod kątem witamin, soli mineralnych i frakcji lipidowych:
60g żółtka
50g słonina
35g chleb białkowy
20g masło
20g śmietanka do kawy 36%
30g pomidor
60g zupa pomidorowa
50g lane kluski
35g golonka ze skórką
20g kapusta młoda zasmażana
20g smalec
30g ziemniaki

http://nutritiondata.self...ecipe/3198592/2

Powyżej został przedstawiony przykładowy jadłospis na cały dzień (dzień drugi i trzeci są również podobne). Badając go pod kątem wartości odżywczej używając nutriotiondata zgodnie z wagą produktów zamieszczonej w rozpisce uzyskujemy dzienne zapotrzebowanie wynoszące ok.:
Witaminy: A (45%), C (23%), E (15%), K (9%), B1 (42%), B2 (37%), B3 (23%), B6 (30%), B9 (38%), B12 (26%), B5 (26%). Minerały: Wapń (16%), żelazo (24%), magnez (16%), fosfor (47%), potas (18%), sód (12% - w diecie nie używamy soli, jednakowoż wartość może być wyższa z uwagi na słoninę), cynk (23%), miedź (21%), mangan (43%). Dzienne procentowe zapotrzebowanie jest obliczone na podstawie DV (podobne do RDA) dla osoby o zapotrzebowaniu 2k kcal. Przypominam, że część norm może być zaniżona, ustalona na minimum, które nie wywołuje chorób z niedoborów.
Proporcje egzogennych kwasów tłuszczowych (NNKT) omega 3 do omega 6 wynoszą w przybliżeniu 1 do 13 - wg zaleceń: przedział (4:1 - 1:4), czyli dość szeroki w przeciwieństwie do sztywnego ratio BTW DO. Utrzymując paradygmat dzisiejszej dietetyki nie jest to tragiczny stosunek jednakowoż, zwłaszcza bacząc na dietę zachodnią, w której to proporcje sięgają czasem 1 do 50 z uwagi na rafinowane oleje roślinne i smażenie na nich - jest to jeszcze gorsze świństwo niż smażenie na tłuszczach pochodzenia zwierzęcego i o tym należy wiedzieć.
Spożycie cholesterolu wynosi 300% DV, abstrahując już od słuszności spożywania go w ogóle.
Błonnik stanowi jedynie 14% dziennego zapotrzebowania i wynosi zaledwie 3g. Tak niskie spożycie powoduje, że korzystna flora bakteryjna (Bacteroides, Bifidobacterium, Lactobacillus) zawarta w jelitach nie rozkłada błonnika, stąd nie ma też mowy o produktach "ubocznych" rozkładu, jakimi są witaminy z grupy B. Więc normy dla "optymalnych" powinny być jeszcze wyższe, a zważywszy na to, że tłuszcz osłabia wchłanianie witamin rozpuszczalnych w wodzie - znacznie wyższe! Toteż polecanie tej diety kobietom w ciąży, planującej dziecko czy karmiącym jest sprawą kryminalną. Podobnie ma się to z osobami pracującymi fizycznie czy aktywnymi sportowcami. Przy wyjałowieniu pozytywnej flory bakteryjnej, dodatkowo pozbawiamy się innych korzyści, jak immunomodulacji, zwiększenia stopnia wykorzystania składników żywności czy hamowaniu rozwoju patogenów i szkodliwych bakterii.
Ale być może funkcja błonnika nie jest w ogóle potrzebna w Diecie "Optymalnej"? Przecież wyjątkowo w tej diecie błonnik tak czy siak nie jest trawiony i tylko zalega w jelitach blokując wchłanianie najlepszego jakości białka ze świńskich trupów. Ograniczenie błonnika oczywiście nie wpływa na raka przewodu pokarmowego, bo przecież rak ŻYWI SIĘ CUKREM (którego w diecie nie ma za wiele), a to że wielu najwyższych rangom "optymalnych" miłośników padliny padło na raka to wina nieprzestrzegania proporcyj... Ale trochę wyprzedzam temat.

Skąd więc te niedobory witamin i soli mineralnych, w diecie która przecież nie jest dietą na której się podobno nie głoduje? Otóż winien jest tłuszcz, który jest paliwem bardzo energetycznym, i którego produkty nie dostarczają dużych wartości odżywczych, przeciwutleniaczy, witamin i minerałów. W dodatku podroby, kiełbasy (częstokroć z zawartością konserwantów, glutenu i glutaminianu sodu) i tłuste mięsa z produkcji przemysłowej zawierają w swym tłuszczu wiele różnych antybiotyków, sterydów, hormonów, toksyn (również tych pochodzących ze stresu oksydacyjnego jakiemu podawane jest zwierzę w skandalicznych warunkach w jakim wegetuje) i pestycydów. Do syntezy 1kg białka zwierzę potrzebuje nawet 16kg białka roślinnego z upraw, które to dla zwierząt hodowlanych, nie muszą mieć narzuconych rygorystycznych norm dla zawartości metali ciężkich, pestycydów, herbicydów i fungicydów. W diecie Kwaśniewskiego w dodatku promuje się zjadanie dużych ilości tłuszczy, które są naturalnym magazynem toksyn. Dlaczego tak się dzieje? Otóż tkanka tłuszczowa, jako najmniej funkcjonalna tkanka jest bardzo często wygodną antresolą dla szkodliwych substancji, które zwierze zjada na swojej monodiecie - zubożonej o witaminy - nie mogąc ich wydalić.

Cytat:
Zaraz! Przecież to nie jest wada diety per se! Nikt nie zaleca spożywania trupów ze sklepów z masową żywnością, tylko z ekologicznych, swojskich źródeł. A te niedobory witamin to jakaś ściema, normy są zawyżone przez "koncerny", które produkują witaminy, a poza tym optymalni nie potrzebują ich aż tak dużo, bo żywią się najlepszym jakościowo jedzeniem o najwyższej biologicznej przyswajalności!


Jeśli w tym etapie, drogi czytelniku, udało mi się Ciebie przekonać o szkodliwości jedzenia mięs z hipermarketów, to jest to dla mnie duży sukces. Normy nie mogą być zawyżone przez koncerny z uwagi na fakt, że witamin opatentować się nie da - wniosek powinien być zgoła inny, normy są zaniżone właśnie z tego powodu, że gałęzie farmakologii i medycyny czerpią duże korzyści z niedoborów witamin, które mogą wywołać przewlekłe choroby cywilizacyjne, których to skutki (chorób) można leczyć przez wiele, wiele lat lekami, na które już istnieją patenty. Stąd wnioski, czytelniku, wyciągnij sam. Co do najlepszego jakościowo jedzenia, to przez litość napiszę tylko, że 100g jarmużu (50 kcal) zawiera 7 razy więcej witaminy A, 9 razy witaminy C, 100 razy witamy K i tyle samo wapnia i magnezu co ta cała śmieszna rozpiska z całego dnia. Należy jeszcze wziąć pod uwagę, że obecne gleby zostały wyjałowione przez intensywną gospodarkę rabunkową - ziemię nawozi się obecnie tylko 4-5 kluczowymi pierwiastkami - stąd zawartość witamin i soli mineralnych w bazie dla jarmużu jest niższa niż mogła być kiedyś.

Słów kilka o tłuszczach:
Nadmiar nasyconych kwasów tłuszczowych (obok braków B6, magnezu i cynku - o co w diecie dra Kwaśniewskiego nie trudno) w żywieniu upośledza w dużym stopniu działanie enzymu Δ6-desaturazy, który to odpowiada za przemianę nieaktywnych form kwasów ALA i LA w ich aktywne formy (kwas EPA i GLA), potrzebnych do budowania każdej błony komórkowej w organizmie. Dzięki tym aktywnym formom organizm może wytwarzać prostaglandyny obronne, które działają przeciwzakrzepowo, przeciwmiażdżycowo i przeciwzapalnie. Czego nie można powiedzieć o tłuszczach zwierzęcych, które zwiększają zawartość kwasów AA odpowiedzialnych za stany zapalne.

Przeglądając inne przykładowe posiłki diety, mogę stwierdzić, że niedobory będą podobne i naprawdę ciężko jest na tej diecie uniknąć deficytu, co nawet zauważają sami "optymalni" kładąc nacisk na większe spożywanie wątróbek (magazyn toksyn + szkodliwy retinol) czy takich warzyw, jak brokuły czy szpinak.

Być może (kolejne założenie - które to już?) przy zachowanych proporcjach organizm "optymalnego" nie potrzebuje tak dużo witamin, bo przecież spożywany pokarm jest jak najbardziej spowinowacony z tym co wytwarza ludzki organizm i nie trzeba aż tylu enzymów?
Tak nie jest - układ trawienny zawiera kilka etapów, w których to rozkładane są łańcuchy białek, tłuszczy czy węglowodanów. Przecież mamy trzustkę z amylazą, lipazą i proteazami i żołądek z pepsyną. Każde takie białko "wysokiej jakości" jest i tak rozbijane na aminokwasy, które to organizm dopiero wykorzystuje do produkcji własnych, potrzebnych mu białek. Więc żarcie świńskich wywarów kolagenowych niekoniecznie spowoduje zwiększoną syntezę kolagenu czy regenerację stawów - zwłaszcza przy brakach w diecie witaminy C. Takie myślenie jest porównywalne do myślenia kanibalów, którzy wierzyli że jedząc mózg pokonanego przeciwnika uzyskają np. jego mądrość - choć w ich przypadku miało to jakieś uzasadnienie, duże stężenie omega3 w spożywanym mózgu.

Przejdźmy teraz do chorób, na które to w zwyczaju mają nie cierpieć "optymalni":

1) Zabójca numer jeden - choroby serca, wieńcówka, miażdżyca, zawały, wylewy.

Należy uczciwie przyznać, że nie było nigdzie wiarygodnych badań związanych z dietą optymalną Kwaśniewskiego. Dlaczego? Nie, nie, to nie spisek koncernów. Nikt nie widzi sensu badać coś aż tak niedorzecznego z racji - na szczęście - niskiej ilości osób stosujących żywienie "optymalne" i małych różnic pomiędzy innymi przebadanymi już dietami niskowęglowodanowymi. Zdanie, że w Polsce istnieje 2 mln "optymalnych" jest wyssane z brudnego palucha - gdyby tak było, to Kwaśniewski byłby najbogatszym człowiekiem w Polsce z uwagi na chorowitość wyznawców jego żywienia.
Koronnym przykładem diety analogicznej (bo niskowęglowodanowej) jest dieta dra Atkinsa. Jeden z jej (byłych) prominentnych zwolenników - Bill Clinton - dostał w prezencie poczwórne pomostowanie aortalno-wieńcowe. Operacja okazała się nie wystarczająca. Wszczepiony Clintonowi stent również zaczął się zatykać. Problem minął, gdy zastosował zmodyfikowaną przez siebie niskotłuszczową dietę wegańską - w oparciu o dietę dr Ornisha, na której to miażdżyca się cofa. Tak, COFA. Dziwnym trafem jest to dieta zupełnie odwrotna do diety dra Kwaśniewskiego. '
Cytat:
Być może istnieje kilka najzdrowszych diet na świecie i mogą być one zupełnie przeciwstawne, poza tym jeden przypadek o niczym nie świadczy, no i proporcje BTW w diecie Atkinsa nie są zgodne.

Być może istnieje kilka wariacji zdrowych rodzajów odżywiania, nawet przeciwstawnych sobie (w co ciężko mi uwierzyć), ale w świetle wielu przypadków "optymalnych" chorujących na różne choroby (przykłady gdzieś niżej), świętych proporcji i zwalania winy na nie w wypadku niepowodzeń jakoś to do mnie nie przemawia. No bo czy ktoś poważny wierzy w to, że 5g węgli w te czy we wte naprawdę zmieni szlaki metaboliczne całego organizmu i sprawi, że z najzdrowszej diety otrzymuje najgorszą (lub vice versa), gdzie w rekordowym czasie narasta blaszka miażdżycowa? Czy ktoś poważny krytykuje "optymalnego", który dostał wylewu do mózgu za to, że nie przestrzegał proporcji i każe mu spożywać mniej/więcej białka o 5g? Przecież to czyste skurwysyństwo bandy Kwaśniewskiego wraz z Arkadiami i prądami selektywnymi i ich chorych wyznawców z for internetowych rodem z wizażu.
Przykładów szkodliwości diet niskowęglowodanowych jest multum, badania zawsze były przeprowadzane zgodnie z dokładną metodologią prób naukowych. Spójrzmy na nie w kontekście chorób krążenia:

low carb vs high carb w miażdżycy, porównanie wyników:
http://ang.sagepub.com/content/51/10/817.abstract

Miażdyca zapierdala aż miło u myszy na low carb:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22771189

Atkins miał miażdżycę, relacja żony:
Cytat:
Then, on Tuesday, February 10, 2004, Mrs. Atkins released a statement
clarifying details about her husband's health. She confirmed that, in fact,
he did have coronary artery disease. She said that Dr. Atkins "…did have some
progression of his coronary artery disease in the last three years of his
life including some new blockage of a secondary artery that was remedied
during this admission…."


Cofanie miażdżycy na diecie zupełnie przeciwnej do diety Kwaśniewskiego:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20102949

a tutaj przykłady "optymalnych" z problemami krążenia, które zostały uwiecznione w internecie (ciekawe ile takich przypadków nie było nigdzie publikowanych, zostały ukryte albo usunięte z forum.dr-kwasniewski.pl):

Gradient zastawki rośnie w niesamowitym, rekordowym tempie, cukrzyca II i stwardnienie rozsiane nie przechodzi. Facet był kiedyś wysportowany i należał do składu narodowego w badmintonie:
http://pokazywarka.pl/jasta28j/

10 lat Diety "Optymalnej" i miażdżyca u zdrowego:
http://www.dobradieta.pl/...p=224508#224508

Wieloletnia "optymalna" i miażdżyca i zgon:
http://www.dobradieta.pl/...p=142631#142631

Dieta optymalna i zawały (dieta ustawiona przez lekarza optymalnego)
http://www.dobradieta.pl/...p=224570#224570

6 lat Diety "Optymalnej" i stan przedzawałowy:
http://www.dobradieta.pl/...p=224581#224581

8 lat Diety "Optymalnej" i zawał:
http://www.dobradieta.pl/...p=225781#225781

4 lata Diety "Optymalnej" i ponowny zawał po dwóch latach:
http://www.dobradieta.pl/...p=226742#226742

8 lat Diety "Optymalnej" i migotanie przedsionków:
http://www.dobradieta.pl/...p=225781#225781

2 lata Diety "Optymalnej" cały czas nadciśnienie i pojawienie się dny moczowej:
http://www.dobradieta.pl/...p=226966#226966

13 lat Diety "Optymalnej", choroba wieńcowa i miażdżyca:
http://www.dobradieta.pl/...p=226987#226987

9 lat Diety "Optymalnej" i nerwica, 12 lat Diety "Optymalnej" i miażdżyca z wystrzelonym do granic absurdu cholesterolem:
http://www.dobradieta.pl/...p=231887#231887

kilka lat diety i szalejąca miażdżyca + stenty gratis od firmy:
http://www.dobradieta.pl/...p=237095#237095

10 lat diety i udar, nadciśnienie:
http://www.dobradieta.pl/...p=224508#224508

Kilka przypadków, zatory, zawały i zaćma:
http://www.dobradieta.pl/...p=233113#233113

2 lata diety i nadciśnienie, dna moczanowa i torbiel w stawie kolanowym:
http://www.dobradieta.pl/...p=234143#234143

2) rak
Nowotwór żywi się cukrem i nie przeżyje w żółtku. Te zdania jak mantrę powtarzają "optymalni". Co więc trzeba robić? Należy zagłodzić raka, ucinając gwałtownie węglowodany i żywić się chorymi ilościami miesiączek kurzych. Czyż to nie proste?
Nie. Organizm utrzymuje w granicach poziom glukozy we krwi, która jest niezbędna - "optymalni" mają jej znacznie podwyższony poziom. Abstrahując od słuszności, to co jest istotne przy takiej koncepcji "głodzenia" raka to indeks insulinowy. Weźmy przykłady:
Jogurt ma koszmarnie wysoki indeks insulinowy, ryby mają większy niż jabłka, a ser niż makaron z pełnego zboża. Powodzenia w głodzeniu dostarczając duże ilości śmietan. Oprócz tego wszystkie diety słynące z potencjału antynowotworowego opierają się na dietach wegańskich czy wegetariańskich o proporcjach dokładnie odwrotnych od tych, stosowanych przez "optymalnych" (protokół Budwig, terapia Gersona, dieta Ornisha, żywienie wg instytutu Hipokratesa, terapia metaboliczna B17 itd.)

Gerson w leczeniu czerniaka:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9359807

Ornish w leczeniu raka prostaty:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16094059

I odnośnie Budwig, istnieje całe mnóstwo badań (podaję jedno, reszta do wyszukania: "omega 3 cancer") w pubmedzie odnośnie wpływu kwasów omega 3 na zmniejszenie zapadalności na raka, zahamowanie jego progresu czy w końcu zapoczątkowanie apoptozy komórek nowotworowych:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25220417

Tyle teoria i praktyka, co na to optymalni z dietą przeciwną do terapeutycznych:

"Optymalni" i rak:
http://www.dobradieta.pl/...p=234165#234165

Dieta "Optymalna" i stan przedrakowy:
http://www.dobradieta.pl/...p=224691#224691
http://www.dobradieta.pl/...p=224758#224758

Dwa lata skrupulatnej diety i stan przedrakowy:
http://www.dobradieta.pl/...p=230316#230316

Gruczolakorak po 2 latach DO:
http://forum.dr-kwasniews...hp?topic=1647.0

15 lat (!) Diety "Optymalnej" i rak:
http://www.dobradieta.pl/...p=235267#235267

Kilkunastoletni staż w DO i ostra białaczka szpikowa:
http://forum.dr-kwasniews...76013#msg176013

Podsumowanie raka u "optymalnych":
http://www.dobradieta.pl/...p=234286#234286

Doradca optymalny i po 12 latach DO rak dwunastnicy:
http://forum.dr-kwasniews...g72080#msg72080

Cytat:
Warto dodać znanych optymalnych którzy zachorowali na raka i zmarli:
Adam Jany – Prezes Stowarzyszenia Optymalnych, wieloletni optymalny, zmarł na raka.
Morgano – Doradca optymalny, wielki propagator Diety "Optymalnej", wieloletni optymalny zmarł na raka
Doktor Kazimierz Mądry – bliski współpracownik Doktora Kwaśniewskiego, zmarł na raka
Wiesław Kijanowski – członek Stowarzyszenia Optymalnych, zmarł na raka.

Byłe ośrodki optymalne rezygnują z leczenia Dietą "Optymalną": http://www.dobradieta.pl/...p=224209#224209



Eskimosi a ich rzekome niechorowanie na nowotwory:
http://onlinelibrary.wile...CO;2-9/abstract
http://www.ncbi.nlm.nih.g...5?dopt=Abstract

"Optymalnych" głównie kosi rak układu pokarmowego (mała ilość błonnika w diecie) i białaczki. I to po kilku latach stosowania diety! Nie znam nic bardziej śmiercionośnego - nawet palenie dwóch paczek papierosów dziennie i spożywanie alkoholu, kofeiny, energetyków czy żywienie się colą i frytkami nie powoduje tak szybko degradacji całego zdrowia.

3) cukrzyca I i II
Informacje o pełnej wyleczalności cukrzycy I w fazie zaawansowania przez dietę Kwaśniewskiego można włożyć między bajki obok jej działania prewencyjnego w stosunku do raka i miażdżycy, czy potencjału terapeutycznego w tychże chorobach. "Jedynka" jako choroba autoimmunologiczna w wypadku zniszczenia przez układ odpornościowy wszystkich wysp trzustkowych Langerhansa nie może być cofnięta dietą. Jedynym ratunkiem jest transplantacja wysp trzustkowych i powstrzymanie procesów zapalnych, i autoimmunologicznych. Na diecie Kwaśniewskiego można co prawda zmniejszyć ilość insuliny z racji tego, że żywienie nie obfituje raczej w produkty z wysokim IG. Wątpię również by na diecie podsycającej stany zapalne udało się odwrócić proces autoimmunologiczny - chyba, że wyeliminowanie alergenów (jak np. gluten, mleko, jaja, psiankowate) we właściwym czasie może dawać taki efekt.

DO nie cofa cukrzycy I, jedynie zmniejsza ilość insuliny:
http://www.dobradieta.pl/...p?p=66378#66378


W cukrzycy typu II natomiast dochodzi do insulinoodporności. W diecie Kwaśniewskiego rzeczywiście można odstawić insulinę, ale można to zrobić na każdej diecie z niskimi wskaźnikami indeksu glikemicznego (IG) bez przykrych konsekwencji osób wymienionych poniżej/powyżej.

Tutaj przykład wysokiego formatu, stosujący Dietę "Optymalną" jako narzędzia atrapy zdrowia:
http://wiadomosci.dzienni...je-choroby.html

Brak poprawy na DO:
http://forum.dr-kwasniews...php?topic=289.0

Przykładów zachorowania na cukrzycę II u osób zdrowych stosujących Dietę "Optymalną" nie zaobserwowałem.

Czy jest jakaś alternatywa bez całej gammy skutków ubocznych? Dużo błonnika, dużo witamin, niskie indeksy - czyli po prostu na surowo:
http://www.youtube.com/watch?v=t46FhQTYpxM

Można również wygooglać: dieta warzywno-owocowa dr Dąbrowska.


4) Osteoporoza

Produkty zwierzęce są zakwaszające, a jednym z buforów radzących sobie z produkcją kwasu jest wydzielanie wapnia i innych minerałów z kości czy zębów (look: zęby dra Kwaśniewskiego), wysokie spożycie mięsa czy nabiału jako źródła wapnia w efekcie ma odwrotny efekt i zamiast wzmacniać kości, powoduje ich osłabienie. Innymi słowy, więcej wapnia jest pobierane z kości, aby wyrównać kwasowość powstała na skutek spożywania białka zwierzęcego, niż jest go dostarczanego. Więcej tutaj:
http://www.nytimes.com/20...4brod.html?_r=0

Dowód odwapnienia kości na dietach niskowęglowodanowych:
http://www.atkinsexposed...._the_Toilet.htm

Dla potwierdzenia w Japonii spożywa się 2.5 raz mniej wapnia (głównie pochodzenie roślinne) niż w Stanach Zjednoczonych (nabiał, mięsa), a wskaźnik osteoporozy jest dwukrotnie mniejszy.

Tutaj krótki artykuł o Eskimosach, którzy spożywając duże ilości wapnia (2g dziennie) i ogromne ilości mięsa, a mają najwyższy wskaźnik osteoporozy, pomimo życia w nieskażonym środowisku i niepalenia tytoniu:
http://www.encognitive.com/node/4803

"Osteoporozy na diecie "Optymalnej" być nie może":

Dieta Kwaśniewskiego + sterydy powodują w rekordowym tempie wyszczanie swoich kości (mocne!):
http://forum.dr-kwasniews...hp?topic=3241.0

6 lat diety "Optymalnej" i pojawienie się osteoporozy:
http://www.dobradieta.pl/...p=226030#226030

Z racji ograniczonego spożycia białka prawdopodobieństwo wystąpienia osteoporozy wśród "optymalnych" powinno być niższe niż u tych od Atkinsa.

5) RZS
Samo zagadnienie reumatoidalnego zapalenia stanów jest dosyć skomplikowane. Przyczyną może być zatrucie rtęcią, duże ilości fluoru, niskie dawki jodu, indukowanie nieswoistych reakcji alergicznych organizmu (gluten, psiankowate, nabiał), degeneracja błon komórkowych organizmu na skutek zachwianej proporcji omega3/omega6, osłabienie odporności. Sam przebieg RZS w procesie zapalnym dosyć skutecznie zużywa w organizmie wiele substancji, związków, witamin i minerałów. Do problemu leczenia naturalnego trzeba by podejść kompleksowo i na wielu płaszczyznach (wypłukanie rtęci, uzupełnienie jodu i związków traconych w chorobie, unikanie alergenów, redukcja stanów zapalnych, przywrócenie elastyczności błon komórkowych itd.). Co mają do zaoferowania miłośnicy podsycania stanów zapalnych jedzący tłuszcze zwierzęce?

5 lat diety "Optymalnej" i reumatyzm, 8 lat diety "Optymalnej" i kwasica + hipoglikemia:
http://www.dobradieta.pl/...p=233441#233441

Po roku diety "Optymalnej" nasilają się zjawiska reumatyczne:
http://forum.dr-kwasniews...g36581#msg36581

Ponad rok diety "Optymalnej" i reumatyzm nie przechodzi:
http://forum.dr-kwasniews...g55265#msg55265

2 lata diety "Optymalnej" i powstaje RZS, dodatkowe 2 lata DO, kuracje prądami selektywnymi i brak poprawy:
http://forum.dr-kwasniews...g66418#msg66418


6) inne
"Na diecie optymalnym chorób degeneracyjnych być nie może"
~Paulo Coelho vel Jan Kwaśniewski.


7 lat diety "Optymalnej" i neuropatia:
http://www.dobradieta.pl/...p=228853#228853

8 lat diety "Optymalnej" i dna moczanowa:
http://www.dobradieta.pl/...p=229122#229122

9 lat diety "Optymalnej" i jaskra:
http://www.dobradieta.pl/...p=229542#229542

10 lat diety "Optymalnej" i AMD prawego oka:
http://www.dobradieta.pl/...p=224546#224546

6 lat diety "Optymalnej" i tłuszczaki:
http://www.dobradieta.pl/...p=224577#224577

3 lata diety "Optymalnej" i choroba postępuje:
http://www.dobradieta.pl/...p=225091#225091

6 lat diety "Optymalnej" i zdrowie się sypie:
http://www.dobradieta.pl/...p=225116#225116

2 lata diety "Optymalnej" i podupadanie na zdrowiu:
http://www.dobradieta.pl/...p=225558#225558

10 laty diety "Optymalnej" i szalejąca próchnica:
http://www.dobradieta.pl/...p=235515#235515

2 lata diety i pojawienie się kamieni żółciowych:
http://www.dobradieta.pl/...p=225651#225651

4 lata diety "Optymalnej" i kolejne kamienie żółciowe:
http://www.dobradieta.pl/...p=226018#226018

17 lat (!) żywienia optymalnego i złuszczenie nabłonka torebki soczewkowej:
http://www.dobradieta.pl/...p=230567#230567

8 lat żywienia optymalnego (chłopak 24 lata) kalectwo fizyczne i depresja:
http://www.dobradieta.pl/...p=230910#230910

Nawrót kamienia nerkowego po 3 latach DO:
http://forum.dr-kwasniews...hp?topic=2232.0

Bóle stawów i krzyża po 8 latach DO:
http://forum.dr-kwasniews...hp?topic=1186.0

Bóle kości po kilku miesiącach DO:
http://forum.dr-kwasniews...hp?topic=3908.0

15 lat diety "Optymalnej" i cieśnie nadgarstkowe:
http://www.dobradieta.pl/...p=233334#233334

Osłabiona odporność (2 lata DO), śmierć z wyniszczenia wątroby (3 lata DO) i drastyczne chudnięcie z niedożywienia (3 miesiące DO):
http://www.dobradieta.pl/...p=233668#233668

10 miesięcy diety "Optymalnej" i białe plamki na paznokciach, alergia sezonowa, nawrót opryszczki na ustach, żylaki, problem z krążeniem, przykry zapach z ust i śmierdzący pot:
http://forum.dr-kwasniews...96209#msg296209

MA-SA-KRA! To tylko wierzchołek góry lodowej i kropla w morzu. Ile takich przypadków chorób i niepowodzeń diety trafiło do Kwaśniewskiego listownie od starszych osób? Ile zostało nieopublikowanych, usuniętych czy ukrytych (nie wiem jak sytuacja wygląda z rejestracją na forum.dr-kwasniewski (kiedyś była awykonalna) i jakie działy są ukryte).
Na wszelki wypadek, tutaj buckup (screeny): http://speedy.sh/kKVHr/kwasniewski-foto.zip

Najpopularniejsze mity "optymalnych":

Cytat:
Człowiek to doskonały super-drapieżnik, który dzięki wykorzystaniu ognia przyswaja najdoskonalsze jedzenie!

Wielkie kły, ostre pazury, rozwijanie wysokich prędkości w krótkim czasie, widzenie w ciemności, niewielka ilość gruczołów łojowych i potowych, krótkie jelita w stosunku do długości tułowia "zaświadczają" zapewne o tej tezie. Ogień umożliwił jako-takie trawienie dużych ilości mięsa i eliminację pasożytów zawartych w mięsie czy podrobach. Poza tym prawie każda obróbka termiczna zuboża pokarm poprzez denaturyzację białek czy spadek zawartości witamin i indukuje nieswoiste reakcje immunologiczne. 100 tys. lat w skali ewolucji to ledwo jako-taka adaptacja.

Cytat:
Wyewoluowaliśmy dzięki jedzeniu mięsa, przez co nasze mózgi mogły się rozwijać!

Ewolucja tak nie działa, to że coś jedliśmy nie ma wpływu na samą mutację, co najwyżej na samo przeżycie osób z taką mutacją. Być może bez mięsa nigdy byśmy nie przeżyli, kto wie - być może faktycznie bez niego 50 000 lat temu nie mielibyśmy dość kalorii aby odżywić mózg, dziś jednak nikt w Polsce nie umiera z głodu i nie wybiera pomiędzy trawą a zdechłym bawołem, argumenty "kiedyś było to konieczne, więc dziś jest to nam potrzebne" są tak samo niezasadne, jak to że kiedyś dzięki gwałtom najsilniejszy samiec przekazywał geny, więc gwałt jest dobry. Osoby z większymi mózgami (a raczej z bardziej zaawansowaną strukturą neuronową) miały również większą inteligencję i szansę przeżycia, i spłodzenia potomków - przede wszystkim dzięki fizycznej eliminacji konkurentów nieposiadających tych cech.

Cytat:
Człowiek to mięsożerca o czym świadczą kły!

Super kły kurwo. Większe kły mają chociażby wybitnie owocożerne i zajadające się pędami goryle, które używają ich do walki pomiędzy sobą.

Cytat:
Mięsożerni są znacznie inteligentniejsi!

Edison, Tesla, Newton, Ramanujan, Einstein, Pauling, Da Vinci, Jobs, Darwin zdają się przynajmniej wykazywać, że związku takiego nie ma - a być może istnieje związek przeciwny z uwagi na niskie procentowe występowanie wegetarian w społeczeństwach. Możliwe też, że wegetarianizm jest skutkiem większej inteligencji, możliwe, że przyczyną.

Cytat:
Wysoki cholesterol nie ma związku z miażdżycą!

Wysoki cholesterol jest SKUTKIEM pewnych nieprawidłowości. Przy wystąpieniu mikrouszkodzeń tętnic i wysokim cholesterolu (kosmiczne poziomy u optymalnych gdzieś powyżej) stopień narastania blaszek miażdżycowych będzie zasuwał w rekordowym tempie. Sam podwyższony cholesterol (>300) jest tylko pewnym sygnałem w organizmie, że coś jest nie tak. I rzeczywiście, sam wysoki cholesterol MOŻE nie powodować miażdżycy - o ile nie zostaną spełnione inne warunki, wówczas rzeczywiście - narasta jak szalona.

Cytat:
Nasi przodkowie jedli mięso i dlatego jest ono korzystne!

Nasi przodkowie gwałcili dzieci, podcierali się palcem albo w ogóle, nie nosili ubrań, zabijali sąsiadów, nie myli zębów...

Cytat:
Gdyby dieta Kwaśniewskiego była szkodliwa, to Kwaśniewski nie trzymałby się tak zdrowo!

Połowa osób, która żyła 1xx lat w wieku XX paliła papierosy - czyli miała kurewsko mocne geny, bo nikt chyba nie wątpi w szkodliwość palenia? Doktor od kilku lat jest w ogóle nieobecny, czy to w telewizji, internecie, prasie - nie wiadomo co się z nim dzieje. A przecież ma 77 lat - czyżby zagrywka "wizerunkowa"? Ukrywanie swoich, nielicznych, siwych włosów pod wymyślną peruką zmyliło nawet "optymalnych". W skrócie: nie wiadomo, co tak naprawdę jest z doktorem.
http://kormoran.sklep.pl/...18/67/2_max.jpg
Wydanie z 1997 r. Doktor ma na tym zdjęciu 60 lat.
A tutaj siedemdziesięcioletnia witarianka: http://www.akademiawitaln...-wiek-tej-pani/



W naturze istnieje tysiące różnych aktywnych związków chemicznych, o przeróżnych korelacjach pomiędzy sobą. Sprowadzanie wszystkiego do proporcji BTW i tłuszczu nasyconego zakrawa na ironię. Smutną... i niebezpieczną.

Na koniec poruszający film: http://www.youtube.com/watch?v=9-kT2Rf7c3Q

"Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, nie mielibyśmy tego tematu."

Copyright: orajt.

trawozerca.
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3412
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-11-01, 12:33   

trawozerca napisał/a:
żarcia smalcu i zdechłych świń

Zabitych, że się offtopowo przyczepię
 
 
   
trawozerca 
M?odszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 38
Wysłany: 2014-11-04, 17:47   

Skrupulatna dieta i ostry wstrząs septyczny:
http://www.dobradieta.pl/...p=139214#139214

A być może jednak zdechłych, ciężko "wyczuć".
 
   
Kill Bill 
Starszy Bojownik

Wiek: 47
Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 241
Wysłany: 2016-09-30, 15:43   

A teraz promuje to ten kopnięty Zięba.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13592
Wysłany: 2016-10-01, 01:54   

Ta, masakra z Ziębą. Miesza całkiem fajne rzeczy z bełkotem (pamięć wody, zabójcze diety), ludzie zobaczą, że ma rację w jednej rzeczy, uwierzą w drugą.
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 11