Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Matura
Autor Wiadomość
pawelb
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-03, 18:52   Matura

Jutro matury:)

ile to czasu minelo....od wlasnych wspomnien

i tak wszysy umrzemy kiedys:)ΠρΔΨαΔ
 
   
pawelb
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-09, 19:22   

no i chyba juz po...
 
   
siwa 
Starszy Bojownik


Wiek: 34
Dołączyła: 23 Kwi 2007
Posty: 313
Skąd: azyl;)
Wysłany: 2007-05-09, 23:52   

stare dobre czasy....kiedy to było...hmmmmmmm.....aż miło powspominać ;-)
 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13617
Wysłany: 2007-05-10, 00:40   

Ja z kolei pamiętam, że na studniówce jeszcze jadłem mięcho (ale już dziwnie na nie patrzyłem), na maturze już nie (co wzbudziło grozę, hehe)
 
   
pawelb
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-10, 22:07   

no milo...ciekawe ze wtedy ni bylo tak milo:) chic z pewego punktu widzenia to bylo...wesolo...
 
   
siwa 
Starszy Bojownik


Wiek: 34
Dołączyła: 23 Kwi 2007
Posty: 313
Skąd: azyl;)
Wysłany: 2007-05-10, 22:29   

było, było, pamiętam, że w pierwszy dzie? matur to mialam takiego stresiora........hmmmmmmm.........chyba nigdy potem aż tak bardzo mnie nie wzięło;)
 
 
   
truman 
weteran


Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 728
Wysłany: 2007-05-10, 22:52   

ja się zacząłem uczyć na 2 tyg. przed
to 2 tygodnie za długo ;)
zawracanie dupy, jakbym sobie nie zapisał w kompie terminu to pewnie bym nie pamiętał kiedy
z geografii dostałem 5 m.in. za wylosowaną "hodowlę trzody chlewnej na świecie" .....
 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13617
Wysłany: 2007-05-10, 22:57   

No, ja do matematyki 2 tygodnie przed, ale to były wartościowe tygodnie - w ko?cu przerobiłem program :D Wiecie, to naprawdę łatwiej wchodzi jak się robi 5 letni program w 14 dni. Z polskiego w ogóle się nie uczyłem (do tej pory epok nie potrafię wymienić), pracę oddałem chyba po pół godzinie, jakim cudem ustny zdałem do tej pory nie wiem. Zastanawiam się tylko, czy w ogóle bym sobie tym papierkiem głowę zawracał gdyby nie ucieczka przed wojskiem. Co jak co, ale szkoła nie dała mi prawie nic, jeśli chodzi o umiejętności które wykorzystuję w życiu.
 
   
truman 
weteran


Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 728
Wysłany: 2007-05-11, 10:01   

Cytat:
Co jak co, ale szkoła nie dała mi prawie nic, jeśli chodzi o umiejętności które wykorzystuję w życiu.

Kult "papierka" to jedna z przyczyn nędzy. Zastępy wojskowych uciekinierów po - filologii bułgarskiej i ofiar internetowych poradników "jak napisać CV" - po socjologii telepie się pomiędzy tym poniedziałkiem a piątkiem, nie wiedząc za bardzo co ze sobą zrobić...
Więc pomysł jest taki, że zamiast zarabiać 1000 zł w warszawskim makdonaldzie i wydać całość na mieszkanie to zarabiają 1000 funtów w londy?skim makdonaldzie i wydają całość na mieszkanie.
 
 
   
siwa 
Starszy Bojownik


Wiek: 34
Dołączyła: 23 Kwi 2007
Posty: 313
Skąd: azyl;)
Wysłany: 2007-05-11, 10:14   

Truman ale to jest przecież londy?ski McShit.... ;-) :mrgreen:

A kult papierka jest w tej chwili na topie, nie ważne czy coś z tego mieć bedziesz czy nie ważne, żeby był tylko papier który otwiera Ci wspaniałą drogę do kariery w McShitach, Tesco, Kauflandzie etc........ :-/
 
 
   
truman 
weteran


Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 728
Wysłany: 2007-05-11, 11:00   

w branży IT tony forsy leża na ulicy, że można łopatami brać, więcej zlece? się odmawia z braku czasu i zdolnych współpracowników niż się bierze... chroniczny brak dobrych specjalistów, ludzi z doświadczeniem.
Mimo to zdolnych ludzi nie brakuje, i to jest właśnie ta bolączka - ludzie naprawdę są uzdolnieni, chętni itd. problem musi leżeć gdzieś indziej, to jest jakaś blokada społeczno-systemowa. ?mieję się jak czytam te wszystkie poradniki CV, że trzeba tylko z jednej strony, bo inaczej szef nie przeczyta, bo nie ma czasu - to faktycznie nadaje się tylko do Kauflanda. Przy poważnych projektach, gdzie na jeden program idzie 10 - 20 mln nowych złotych - większość pracowników nawet nie składała CV, to tylko biały papier z czarnymi literkami. Liczy sie _portfolio_. Tymczasem szkoły wciąż produkują chodzące encyklopedie pamiętające wszystkie łacinskie nazwy na pamięć.
 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13617
Wysłany: 2007-05-11, 11:08   

A tak naprawdę, to robi się samemu, ewentualnie zatrudnia kogoś. Najgorszy mit to jednak, otrzymany w spadku po socjalizmie, mit "chodzenia do pracy". Praca to nie takie magiczne coś, do czego się chodzi i potem otrzymuje kasę na wódkę, praca to produkcja dóbr. Produkujesz - płacą za to. Wszystko w temacie. No, ale mamy społecze?stwo wykształcone przez poprzedni ustrój. Banda złodziei i nierobów, którzy ciągle żyją w błogim przeświadczeniu, że im "się należy", że jak jest to się bierze, że praca to coś, gdzie "się chodzi". Nawet ostatnio wypowiedzi magnolii i pawlab na forum - po 50 latach negatywnych doświadcze?, dalej cytują Marksa, Engelsa, Lenina, wierzą, że kradnąc tym co potrafią pracować i dając tym co potrafią chlać wódkę, wprowadzą powszechny dobrobyt i szczęście.

Przypomina mi się od razu jeden wywiad w telewizji - rzuca na kolana po prostu :D Rodzina narzeka. ?e bieda. ?e kilkoro dzieci mają, już nie pamiętam ile, ale za dużo. ?e nic do jedzenia. ?e brak perspektyw. Ze małe miasto. Młodzi ludzie, może 35 lat, niegłupi nawet.

I nagle pada straszne pytanie, jak grom z jasnego nieba: "Co zrobiliście, żeby zmienić waszą sytuację?". Małże?stwo szczęki w dól, gapią się jak ten wół na malowane wrota. Czego oni od nas do cholery chcą? ?e co? ?e my mielibyśmy coś... znaczy... znaleźć pracę? O nie, pracę to nam DAJCIE, bo nam się należy! My chcemy programu równych szans, zasiłków, gwarantowanej pracy, my chcemy... chcemy... i chcemy... i jeszcze raz chcemy... i dajcie nam, bo chcemy...

Tak właśnie ko?czą się programy "równych szans" i wsparcia socjalnego. Produkują takich nieudaczników, którzy oczekują, że "im się należy to im dadzą".

A ja chyba się w ko?cu przełamię i wdrożę własny projekt. Kasa faktycznie leży na ulicy, tylko schylić się i podnieść - a mi się nieee chceeeeeeee, aaaaa.......

I Truman tak się nie stawiaj ponad tym społecze?stwem, bo sam ostatnio pomagałeś jednemu złodziejowi :mrgreen:
 
   
truman 
weteran


Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 728
Wysłany: 2007-05-11, 12:13   

Cytat:
I Truman tak się nie stawiaj ponad tym społecze?stwem, bo sam ostatnio pomagałeś jednemu złodziejowi

Co Ty za bzdury opowiadasz...

1. czy umiesz odróżnić spostrzeżenie, coś bardziej jak felieton od stawiania się w jakimś miejscu ? Mojej roli w tym nie przedstawiałem bo nikomu nic do tego. Najpierw się spytaj co sądzę a potem oceniaj. Nie jestem ponad żadnym społecze?stwem. To dotyczy mnie i mojego otoczenia. Jakbym tak nie było - to miałbym to gdzieś i nie poruszałbym tego tematu.

2. jakiemu złodziejowi znowu pomagałem ? moje posty oznaczę chyba etykietka "czytać przed paleniem"
 
 
   
pawelb
[Usunięty]

Wysłany: 2007-05-12, 03:59   

truman napisał/a:
Cytat:
Co jak co, ale szkoła nie dała mi prawie nic, jeśli chodzi o umiejętności które wykorzystuję w życiu.

Kult "papierka" to jedna z przyczyn nędzy.


teraz to mowicie?
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13617
Wysłany: 2007-05-12, 08:46   

No ja powiedziałem trochę wcześniej. I rzuciłem indeksem o ścianę - na piątym roku :D
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 9