Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Książki
Autor Wiadomość
cara
Starszy Bojownik

Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 414
Wysłany: 2013-11-06, 14:06   

A właśnie, oprócz "Pokory i uniżenia" Nothomb jeszcze inne ksiązki napisała. Kiedyś sobie wypożyczę - to jedyny aspekt emigracji, który mi przeszkadza. Niby by się dało czeskie przekłady. W sumie to nawet powinnam. Ale jednak nie można się ciągle uczyć.

Z ogromnym zaskoczeniem przeczytałam niemal całą Gretkowską. Spodziewałam się jakiegoś babskiego pitu-pitu, tymczasem z jej refleksjami nieraz się mogę spokojnie zgodzić. Jeszcze jest Obywatelka, której nie miałam w rękach, ale pisanie o partii jakoś mnie nie kręci.
Chcę też dotrzeć w końcu do "Farby...", ale najbliższy egzemplarz mam w Katowicach. Może przed sylwestrem w ramach prezentu :-)

Ach, na Targach nabyłam też "Wannę z kolumnadą" Springera, zbiór reportaży o polskiej brzydocie, i mnie perwersyjnie wciągnął. Polecam, zdjęcia świetnie dopełniają klimat tekstów.

Przetykam poważne teksty Pratchettem, wtedy nie czuć, że ciągle powtarza te same żarty. Czeskich nie będę wymieniać, i tak nie kojarzycie. :-)
Dzięki Kindle czytam jak dawniej - 2-3 tytuły w tygodniu.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13467
Wysłany: 2013-12-25, 06:15   

A sobie czytam Lake'a "Zabójcy w Afryce", miało ponoć demaskować bajki opowiadane przez myśliwych, do tego sam Mike Resnick podaje autora jako źródło swego natchnienia.

No i trochę zabawnie to wygląda, ale czy o to autorowi chodziło... Pisze, że lwy-ludojady się nie zdarzają, że raz na ruski rok jakiś zdesperowany umierający z głodu lew kogoś zabije. I dosłownie na następnej stronie opisuje polowanie na dwa lwy, które zabiły prawie 30 osób zanim udało się je ustrzelić. No, drobna wpadka, czytam dalej, czytam - słonie. Wielki wykład o tym, że słoń nigdy nikogo nie zaatakuje, że to najspokojniejsze zwierzę, następny akapit: "To samice mają odwagę stawić czoło niebezpieczeństwu. To ciężarne krowy atakują
niemal bez ostrzeżenia. Stadu zawsze przewodzi stara krowa. Złośliwy samotnik zdarza się tylko raz na jakiś czas, ale ciężarna krowa jest zawsze bezlitosna. Za prowokację do ataku wystarcza jej często jedynie widok lub zapach myśliwego."

demaskacji ani śladu, nie wiem jeszcze czy będę to w ogóle kończył...
 
   
cara
Starszy Bojownik

Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 414
Wysłany: 2014-01-17, 10:04   

Surka, nie całkiem wiem, co czytujesz, sf pewnie nie :F
Jeśli jeszcze nie czytałaś, to polecam Trafny wybór J.K.Rowling - świetna atmosfera małego miasteczka, które dusi się plotkami na tle kilku dramatycznych wątków. Długo się zbierałam, ale jak w końcu wzięłam się za czytanie, to połknęłam w dwa dni.
Jeśli lubisz non-fiction, to ostatnio odkryłam Tiziano Terzaniego, pisywał takie tłuściochy ze swoich podrózy po Azji, bardzo wciągające i odkrywające kawał świata, do którego nie mamy na co dzień dostępu.
Oprócz tego łykam Veganomics w ingliszu, ale język jest tak przyjazny, że nie muszę się zastanawiać. Na większy hardkor literacki wzięłam się za Opowieści z Narnii. Nigdy nie czytałam, nie oglądałam, a jednak książka kultowa. Tę też łykam w oryginale.
Teraz z biblio porwałam pisma Marii Janion - Niesamowitą słowiańszczyznę. Mimo że tekst jest literackim esejem, czyta się naprawdę nieźle. Dla wszystkich zastanawiających się, co się stało z mitologią słowiańską w tym kraju - must read.
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3412
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-01-17, 13:10   

cara napisał/a:
Surka, nie całkiem wiem, co czytujesz, sf pewnie nie :F

No nie :D

Wielbię literaturę lekką jak wszelkie kryminały (chociaż po Millenium pewnie mnie będzie trudno zadowolić)

Wielbię literaturę Rosyjską czyli wszelkie Dostojewskie i jemu podobne

Wielbię Łysiaka (literatuta Historyczna, polityczna i zwykła beletrystyka), chociaż gość jest obrzydliwie nieobiektywny i nie po drodze mi z nim jeśli chodzi o jego zapatrywania polityczne.

Z takich niby SF to Wielbię Lema

Uwielbiam złe zakońzcenia.

Leży mi teraz książka ,,Co biblia tak naprawdę mówi o homoseksualności", ale nie wiem czy mi będzie wchodzić ;)

A w ogóle to jak czytasz moje posty na Vegu i tutaj, że się pytasz co czytuje? Osta chcesz? :-P 8-)
 
 
   
cara
Starszy Bojownik

Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 414
Wysłany: 2014-01-18, 14:07   

Cytat:
A w ogóle to jak czytasz moje posty na Vegu i tutaj, że się pytasz co czytuje? Osta chcesz?


A jakoś tu mi książki bardziej leżą :P Tam ludzie za dużo czytają i się gubię :D

Czytam teraz blog tłumacza Hjalmara Soderberga, Pawła Pollaka (branżowy, bo tłumaczeniowy, i z jajem - językowo napisany lepiej niż niejedna książka) http://pawelpollak.blogspot.co.uk/

No i on mnie bardzo zachęcił do wzięcia do ręki właśnie tego pana: http://pl.wikipedia.org/w..._S%C3%B6derberg
 
   
cara
Starszy Bojownik

Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 414
Wysłany: 2014-01-25, 19:31   

Jestem po kolejnym secie literackim, nadganiam rzeczy z ostatniego czasu i wchodzę na swoje tory ideologiczne (poza publicystyką nie sięgałam dotąd po teksty pewnych osób).

I tak zdziwiły mnie dwie części Tabu Kingi Dunin. Napisane raczej dla nastolatków, odrzuciłam po pierwszych pięciu stronach, bo rozmowa filozofa-ojca z 17-latką wyglądała tak nieautentycznie, była tak rozdmuchana, że się zraziłam, ale nie wyrzuciłam od razu z Kindle'a. A potem wróciłam i okazało się, że to tylko taki początek, bo pochłonęłam obie części w dwa dni. Tabu społeczne. Po co i do czego nam takie, a to wszystko podlane sosem z niezrozumienia, komunikacji, konfrontacji ateizmu z katolicyzmem, pełne postaci, które mają swoje role i jaja (chociaż nietrudno zauważyć, gdzie narratorce ideologicznie najbliżej i o kim mówi z sympatią). Kilka lat temu byłoby la mnie objawienie, dziś już trochę nie na czasie, trochę inne problemy mamy w Polandii na tapecie, a i pewną zachowawczość widać u autorki - obawiała się zrobić książki zbyt rewolucyjne? W każdym razie jest to zapis pewnych dwóch lat w niedawnej (10-15 lat temu?) przeszłości. Polecam.

A bardziej jeszcze polecam Ości Karpowicza. O tym już notkowałam, więc tylko wkleję linkiem: http://july-morning.blogs...karpowicza.html

In the meantime wymęczyłam (nie zliczę, ile osób mi przerywało lekturę) Prawdę Pratchetta, tom o prasie i mediach, więc jak zwykle aktualnie.


Aaa, Kubusia Puchatka też muszę. A Muminki były dla mnie takim objawieniem, że szok.
W kolejce audiobooki: Tożsamość Bourne'a dzięki pewnemu dobremu wegowi, trochę Twaina, trochę Dicka, paru innych. :-)
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13467
Wysłany: 2014-01-26, 04:53   

i tylko ja ciągle czytam fantasy, gdzie magowie napieprzają się ze smokami? :(
 
   
cara
Starszy Bojownik

Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 414
Wysłany: 2014-01-26, 10:28   

tomakin napisał/a:
i tylko ja ciągle czytam fantasy, gdzie magowie napieprzają się ze smokami? :(


Zdefiniuj ciągle :-) Ja mam w maszynie zawsze wszystkie pratchetty nieprzeczytane, części Ziemiomorza i ostatniego Kresa, Tarczę szerni. Jak mi się już nie chce poważnych, to biorę to, a jak mam dość naiwnych opowiastek o magach, to wracam do listów, dzienników etc.
 
   
night_train 
weteran


Dołączyła: 06 Sty 2009
Posty: 749
Skąd: Wawa, Moc kotów
Wysłany: 2014-01-31, 23:54   

Tommy Hellsten: Odwaga poddania się. Osiem sprzeczności na ścieżce duchowej.
 
   
adexeczka
Akolita

Dołączył: 12 Mar 2014
Posty: 4
Wysłany: 2014-03-17, 21:59   

Właśnie zaczęłam czytać "Dziennik nimfomanki", zapowiada się ciekawie:-)
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13467
Wysłany: 2014-03-20, 04:49   

Odświeżam "Barbarzyńcę w ogrodzie" Herberta. Kurde no... dalej wrażenie robi wiedza gościa i to, jak maluje słowem, ale po tych wszystkich przeżytych latach najbardziej rzuca mi się w oczy wtrącane co kilka stron "nie, wszyscy znawcy sztuki na świecie się mylą, JA wyjaśnię wam o co tu chodzi naprawdę!". Już nawet nie tonem dodania ciekawej interpretacji, ale właśnie w taki sposób, jakby ta reszta świata to były takie pełzające u stóp Boskiego Herberta robaki. Mimo wszystko warto polecić, króciutkie i przyjemne, jeśli pominie się te wstawki (a pewnie mało kto oprócz mnie zwraca na takie coś uwagę).

Cholera, jak tak mam ze wszystkimi książkami tego typu, poprzednio miałem z historią filozofii jakiegoś tam kleryka - nie dałem rady czytać, tak bardzo "bolało" mnie to ciągłe trzymanie się swojej, jedynej niepodważalnej interpretacji.
 
   
kawka84
M?odszy Bojownik

Dołączył: 30 Maj 2014
Posty: 15
Wysłany: 2014-10-09, 10:35   

Moja ostatnia książka miała ponad 800 stron, a przeczytałam ją w niecałe dwa dni. Uwaga, strasznie wciąga :D. Wszystko, co lśni-Eleanor Catton. Dla zainteresowanych : http://www.ravelo.pl/wszy...p100233407.html Wszystko co najlepsze w literaturze historycznej :-D Niestety, trudno ją znaleźć w bibliotekach, bo jest to pozycja świeża.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13467
Wysłany: 2015-07-19, 17:59   

Jak poszło na fejsa w grupie, pójdzie i tutaj:

Czteroksiąg "Patrole" Łukjanienki. Muszę przyznać, że mnie to urzekło - przeczytałem całość kilka razy. Nie odważyłem się sięgnąć po nowe, bo ponoć jakaś kicha straszna, ale pierwsze cztery księgi powalają.

Przez książkę przebija rosyjska dusza. Ten ciągły rosyjski kompleks "jesteśmy tak naprawdę najlepsi!", razem z poczuciem rozpaczy i beznadziei - tworzy to specyficzną mieszankę, która nie dla każdego jest do strawienia.

Jakby książkę podsumować, żeby nie zabijało banałem... są wśród nas ludzie posiadający specjalne zdolności. Tworzą całą organizację, sterującą w pewnym sensie światem. Nasze normalne życie jest zaledwie tłem dla odwiecznego konfliktu dobra i zła. Ale jak się okazuje, to dobro wcale nie jest takie kryształowo czyste, a zło jednoznaczne. A potem wszystko gmatwa się jeszcze bardziej.

Wspaniale oddano ten klimat "drugiego świata", jednocześnie totalnie magicznego i całkowicie normalnego. Wszystko przemieszane całkiem niezłą filozofią egzystencjalną.

Są tacy, którzy będą tym zachwyceni, są tacy, co w połowie pierwszego tomu zaczną mnie bluzgać że polecam takie rzeczy.
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3412
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-08-04, 09:24   

Ostatnio:

Samolubny Gen
Genialna jak sam autor. Logiczna i przejrzysta, aż miło. Richard od czasu do czasu rzuca drobne złośliwości.
Generalnie uważam, że każdy ją powinien przeczytać ♡

Etyka a to co jemy

Cytat:
Książka Singera i Masona powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich. Dlaczego traktuję konieczność jej odbioru tak totalnie? Z prostego powodu. Skoro wszyscy jemy, wszyscy powinniśmy też wiedzieć, skąd pochodzi nasze pożywienie i w jaki sposób przygotowywane są produkty, które konsumujemy na co dzień i od święta.

Nie chodzi tutaj o krucjatę przeciwko jedzeniu mięsa, ale o świadomie podejmowane wybory. Jeść z wiedzą na temat tego, co jemy - takie przesłanie towarzyszy publikacji. Oczywiste jest, że wynikają z tego określone zobowiązania etyczne. Człowiek, który wie, pewnych produktów nie spożyje już z niewinnością. Nawet jeśli z nich nie zrezygnuje, będzie dzięki posiadanym informacjom współodpowiedzialny. To wszystko brzmi może nieco patetycznie. Szybko jednak przestaje mieć taki wydźwięk, gdy uświadomimy sobie o jak ważnych sprawach piszą autorzy. Chodzi o przyjemność jedzenia uzyskiwaną kosztem niewyobrażanego cierpienia żywych stworzeń. Ból jako koszt wpisany w produkcję jedzenia nie musi być tym, na co bezrefleksyjnie przystajemy.

Singer i Mason przypominają w tym kontekście kampanię społeczną dotyczącą cielęciny. To konsumenci zmusili producentów do zmiany w traktowaniu zwierząt, odmawiając kupna mięsa i przyczyniając się do spadku jego sprzedaży o kilkadziesiąt procent. Strategia przyjęta przez autorów jest bardzo sugestywna i mądra. Oni nie namawiają, pokazują tylko, jak wygląda rzeczywistość, przed którą uciekamy. Wielką zaletą tej książki jest nie tylko przedstawienie warunków, w jakich umierają zwierzęta, by stać się naszym pożywieniem, ale też pokazanie różnych strategii żywieniowych na przykładzie codzienności kilku rodzin. Jedzenie niezdrowe, okupione niewyobrażalnym cierpieniem zwierząt, pełne chemicznych ulepszaczy, zwykle jest najtańsze i najbardziej dostępne. Produkty, które powstają w warunkach określanych jako humanitarne, są droższe i trudniej je nabyć. Z kolei pożywienie wchodzące w skład diety wegańskiej wiąże się z wieloma zabiegami przygotowawczymi oraz dbaniem o zróżnicowanie posiłków.

W efekcie również można mówić o kosztach oraz o czasochłonności. Największymi rewolucjonistami i anarchistami w kontekście jedzenia są tzw. freeweganie, którzy specjalizują się w wydobywaniu ze śmietników produktów nadających się jeszcze do skonsumowania. Różne podejścia do posiłków pokazują, że jedzenie nie jest czynnością obojętną ideowo i wymaga przyjęcia określonej strategii postępowania. Rzeczywistość wymaga bowiem od nas odpowiedzialności za to, co spożywamy. Oprócz problemów związanych z bezlitosnym stosunkiem do zwierząt ważny staje się również sprawiedliwy handel, troska ekologiczna i przestrzeganie praw człowieka. Jedno jest pewne. Po lekturze tej książki mało kto zje kurczaka, nie zastanawiając się, w jaki sposób trafił on na nasz stół. Mało kto nie zastanowi się też nad zależnością między humanizmem a łatwością, z jaką dopuszczamy do masowego mordowania zwierząt w warunkach urągających jakiejkolwiek empatii.


Jedz i biegaj

Cytat:
W Jedz i biegaj Scott Jurek szczerze opowiada o swoim życiu weganina i o karierze wybitnego sportowca. Jego historia może być natchnieniem dla biegaczy na każdym poziomie zaawansowania, pokazuje bowiem, jak silna potrafi być ludzka wola. To inspirująca opowieść o dzieciństwie Jurka, początkach biegania (z którym nie zaprzyjaźnił się od razu) i o powolnej przemianie w weganina i ultramaratończyka błyskotliwie wygrywającego zawody rozgrywane na całym świecie.

Ta historia obala stereotypowe poglądy na temat tego, co powinien jeść sportowiec, myślący o dobrych wynikach!

Jedz i biegaj jest pełne niezwykłych opowieści o wytrzymałości i współzawodnictwie, naukowych ciekawostek i praktycznych porad – w tym wielu przepisów na ulubione dania autora. Ta książka zainspiruje do działania każdego, kto po nią sięgnie: do pierwszego biegu, poszerzenia horyzontów żywieniowych albo wręcz do poznania granic własnych możliwości.





Bardzo fajnie się czyta. Książka nie tylko dla biegających.
 
 
   
Marlena85 
Akolita

Wiek: 47
Dołączyła: 29 Sie 2016
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-08-29, 22:10   

Ja polecam książkę Tajemnice Wody ;)
Fakty o wodzie, doświadczenia robione na wodzie, dużo informacji i przemyśleń po książce ;)
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 8