Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
frustracje różnego rodzaju
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13596
Wysłany: 2014-09-17, 00:18   

podetrzeć nosek? :D
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3412
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-09-17, 17:56   

Skoro nie możesz wyleczyć? :-P
 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13596
Wysłany: 2014-09-17, 19:19   

po co leczyć, jak można podcierać nosek?

w ogóle kiedy się tu zjawicie w okolicy? tyle miejsc do zwiedzenia...
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3412
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-09-17, 21:09   

Nie wiem :(. Tu kurcze też jest co robić. okoliczne Górki- Beskidy, Gorce. Sezon grzybowy. Za mało czasu, a za dużo chciałoby się zrobić. I jeszcze gdzieś w tym wszystkim teściówka co któryś weekend.

Ja nie chcę pracować :/
 
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3412
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-06-19, 07:29   

A ja napiszę brzydko w ramach mocnej ogólnej frustracji:
ludzie to (I-Iuje, a państwo nie jest przyjazne obywatelowi.

Przy okazji jeszcze narzeknę, że wcięło upały.
 
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3412
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-07-18, 09:59   

Straciliśmy Nikodema (nasz aparat) :chlip: :chlip: :chlip:

A było to tak.
Wybierając się na wakacje pożyczyliśmy od kumpla autko.
Autķo w piątek po południu w drodze powrotnej zastrajkowało. Zastrajkowało na skrzyżowaniu gdzieś w Warszawie. Po uiszczeniu niemałej opłaty odholowali je 300 metrów dalej do warsztatu.
Nie wiadomo było ile potrwa naprawa, ale wiadomo było że tanio nie będzie.
Zdezorientowani wzięliśmy z samochodu piesę, dokumenty, aparat i zastanawialiśmy co dalej ze sobą począć.
Na szczęście przygarnęła nas znajoma weganka. Napoiła nas piwem, wypchał nasze brzuszki pysznym jedzonkiem i takie tam.
Ale wiadomo ,,ryba i goście na trzeci dzień śmierdzą", szczególnie że goście nie wzięli sobie z autka czystych ubrań na przebranie.
Dlatego nie ukrywam, że bardzo ucieszył nas telefon z warsztatu (w sobotę po południu), że awaria ogarnięta i możemy zabierać autko. Odetchnął też z ulgą właściciel samochodu (a i zapewne nasza zbawicielka).
Stres zszedł.
Z bólem serca zostawiliśmy odpowiednią kwotę w warsztacie, wsiedliśmy do samochodu, przytuliłam pieseczka i ruszyliśmy umordowani stresem i przygodami do domku.

Szanowny małżonek wczoraj postanowił, że najwyższa pora zrzucić fotki na kompa. A tu pupa, Nikodema wcięło jak Bolka trampki przed meczem.

Podejrzewamy, że w warsztacie oprócz pieniążków zostawiliśmy też Nikodema.
Pan z warsztatu oczywiście twierdzi, że żadnego aparatu w życiu na oczy nie widział, ale niestety to jedyne miejsce gdzie mogliśmy go zostawić.
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 10