Portal
Całkowicie otwarty portal dla wegetarian, oferuje darmowe blogi, wikipedie, forum wegetariańskie, galerie, randki, kanał irc.
Wegetarianizm i weganizm - dieta, prawa zwierzat, przepisy, ekologia
Rejestracja / Register  Zaloguj / Login  Galeria  Czat  Mapa Google  
Szukaj Użytkownicy 




Portal partnerski: Dołącz do Vivy, ratuj zwierzęta, promuj wegetarianizm - nie zwlekaj!


Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Jak sobie z tym radzicie?
Autor Wiadomość
Surri 


Wiek: 24
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 2194
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-04-04, 18:10    

No mnie tez w szpitalu rodzice ratowali żarciem. Mięsa mi na talerz nie kładli, zup tez odmawiałam.. kiepsko by było. Nawet ojciec, który sie wiecznie ze mną kłoci o mięcho przynosił mi jakieś kotlety sojowe. Przez pierwszy tydz nie mogłam się doczekać piątku, że niby dzień bez mięsa i żarcia będzie jeszcze więcej :mrgreen: ... oczywiście wjechała ryba :evil: ...

Ale o dziwo te wszystkie staruszki, które ze mną leżały nie patrzyły na mnie jak na ufola :)
_________________
Nigdy z sobą się nie kłócę kłócę, nigdy siebie nie porzucę
Całe noce, całe dnie, ja po prostu kocham się

 
 
     
vanityy 
girly girls power!!


Dołączyła: 14 Cze 2007
Posty: 1836
Skąd: Kuala Lumpur
Wysłany: 2008-04-04, 18:35    

Cytat:
(niejadalnym, z koszenilą)

swoją drogą już dawno nie widziałam niczego z koszenilą w składzie, co innego czerwień koszenilowa :))
sztuczne barwniki rls :D
_________________
http://lalucza.bzzz.net

http://wegusiowe-przysmaki.blogspot.com
good night meat pride
 
     
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 8382
Skąd: PrzejdĹş do mapy
Wysłany: 2008-04-04, 18:59    

Kurcze, wstyd, wege po kolei w szpitalu lądują :D
_________________
FELINE DISRESPECT FROM BEHIND!
 
     
sówka 

Wiek: 33
Dołączyła: 20 Mar 2008
Posty: 54
Skąd: z lasu
Wysłany: 2008-05-02, 13:53    

hm,
ja po wielu bojach na różnego rodzaju imprezach rodzinnych, czy wypoczynkowych dałam sobie spokój z zawiłym tłumaczeniem mojej postawy żywieniowej, która i tak do wszystkich nie trafia... jakaś etyka, empatia... o co w ogóle chodzi...
od kilku lat świetnie sprawdza się fortel, że po prostu jestem alergikiem, a mięso powoduje u mnie uczulenie... ludzie są trochę zdziwieni, ale nie zadają zbędnych pytań. Przeważnie dostaję wtedy jakieś wegetariańskie jedzenie. polecam wypróbowanie tego sposobu ;-)
_________________
nie jestem ekoterrorystą!
non violence direct action!
 
     
hella

Wiek: 18
Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 94
Wysłany: 2008-05-02, 20:34    

Sówka, ja miałam podobnie, już kiedyś chciałam przejść na wegetarianizm, bo dowiedziałam się w jaki sposób traktuje się zwierzęta, których się robi mięso, no i byłam przez jakiś czas wegetarianką, ale po 3 miesiącach nie wytrzymałam, nie bo mięso mi smakuje, tylko dla tego bo wszyscy na mnie naciskali że sobie zaszkodzę itp. Pewnie nie została bym wegetarianką, gdyby nie to że po jakimś czasie, z dziwnej przyczyny zaczęłam czuć wstręt do mięsa i mnie mdliło, i jak mówię że mnie mdli jak czuję zapach mięsa to wszyscy mnie zostawili w spokoju :).
 
     
Fun 


Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 240
Skąd: z polskiego miasta
Wysłany: 2008-05-05, 16:23    

sówka napisał/a:
świetnie sprawdza się fortel, że po prostu jestem alergikiem, a mięso powoduje u mnie uczulenie...


Przecież to jest prawda w przypadku wegetarian/wegan :mrgreen:
_________________
*******
http://tiny.pl/fft4

 
     
Benia 
:D


Wiek: 19
Dołączyła: 26 Kwi 2008
Posty: 276
Skąd: Polkowice
Wysłany: 2008-05-05, 22:05    

Na obozach zawsze dogadywałam się z ekipą z kuchni i dostawałam coś bezmięsnego :D Hahaha, niekiedy były to całkiem znośne potrawy i całkiem gustowne, a niekiedy po prostu śmieszne, jak chociażby pomidor obrany ze skórki, upieczony w całości z dodatkiem sera i ziół. Jak kobieta dotransportowała to do mojego stolika to myslałam, że umrę na miejscu :D
Co do wycieczek klasowych itp. to nie mam problemu, bo na moje szczęście w moim otoczeniu zawsze znajdzie się paru wege znajomych ;-)
_________________
-Czym jest niebo?
-To coś, co stale nam przypomina, jak mali jesteśmy...
 
 
     
najna 
5.Nie zabijaj


Wiek: 99
Dołączyła: 19 Maj 2008
Posty: 348
Wysłany: 2008-06-03, 17:27    

Na obozie w wakacje, po prostu nie brałam kotleta i jadłam ziemniaki z surówką :0
Za tydz dokładnie jadę na wycieczkę 3dniową i zamierzam wsiąść ze sobą kotlety sojowe i sama sobie je robić, bo ponoć jest kuchnia w domkach. Wezmę jeszcze kupę ^^ past na kanapki :-> i będę nawracać mięsożernych, bo niestety w klasie tylko ja sama jestem wege :-(
_________________
Chcesz poznać powód jego śmierci?
Tym powodem jest gulasz cielęcy.
 
     
Benia 
:D


Wiek: 19
Dołączyła: 26 Kwi 2008
Posty: 276
Skąd: Polkowice
Wysłany: 2008-06-03, 20:59    

jutro wyjeżdżam na trzydniową "wyprawę" do Krakowa z klasą, god bless własne wyżywienie :) Z tej okazji kupiłam sobie pastę z boczniaków ;D

Kto jest z Krakowa może polecić jakąś porządną knajpkę z dobrym wege żarciem 8-)
_________________
-Czym jest niebo?
-To coś, co stale nam przypomina, jak mali jesteśmy...
 
 
     
Catherpie 


Wiek: 29
Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 25
Skąd: Wawa
Wysłany: 2008-06-05, 11:00    

Cytat:
i jak mówię że mnie mdli jak czuję zapach mięsa


U mnie tez tak bylo, oczywiscie zmienilam diete, maz mi trul, ale pozniej jak zjadlam mieso, robilo mi sie niedobrze i musialam wszystko zwrocic i generalnie dzien byl stracony..........Do meza nareszcie dotarlo.
 
 
     
Pinkberry 


Wiek: 25
Dołączyła: 11 Lip 2007
Posty: 155
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-07-28, 11:32    

Benia napisał/a:
chociażby pomidor obrany ze skórki, upieczony w całości z dodatkiem sera i ziół. Jak kobieta dotransportowała to do mojego stolika to myslałam, że umrę na miejscu :D


Oni ci haute cuisine serwują a ty się nabijasz:P


Wychodzę z założenia, że parę dni na warzywach, owocach i chlebie tylko mi pomoże :P I stanowczo wolę wyjazdy za granicę, gdzieś, gdzie jest dużo chińczyków z chińskimi budkami...
_________________
www.ciekawesniadanie.blogspot.com
 
 
     
Elh 
yallah!


Dołączyła: 23 Lis 2008
Posty: 2
Skąd: wwa
Wysłany: 2008-11-23, 22:07    

A ja tam bywało ,że głodóweczkę uskuteczniałam ;-) ale bynajmniej mi to nie szkodzi. Zazwyczaj biorę duuużo własnego jedzenia...
W tym roku byłam miesiąc we Francji u rodziny, w charakterze pomocy domowej.
BYŁ problem, do końca nie zrozumieli dlaczego i po co. Nie wierzyli,że jestem alergiczką (nie jestem) ,że nie mogę jeść itd. Na szczęście w większości to ja gotowałam, potraw było zawsze dużo, ale rodzina bardzo upierdliwa pod tym względem. Myślę,że warto brać to pod uwagę przy takich wyjazdach.
_________________
retourne!
 
 
     
Cat Angel 

Wiek: 13
Dołączyła: 04 Kwi 2009
Posty: 179
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2009-04-25, 18:02    

Ja jadę w lipcu na wyjazd 8-dniowy. Jadę z dwoma wegetariankami. Podobno jedzenie nie jest takie złe i zwykle mięso jest na obiadokolację ale i tak będziemy często odwiedzać jakieś sklepy z owocami, warzywami itd., bo w ogóle by czegoś tego nie jadła. Tylko by mnie nauczycielka zmuszała, bo to w ksozt wycieczki jest wliczone :-? Ale damy radę... We trzy :-P
 
 
     
krowa


Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 2448
Skąd: PrzejdĹş do mapy
Wysłany: 2009-04-26, 13:43    

w koszt wycieczki wliczone jest jedzenie
jak nie jesz mięsa to mają ci zrobic bez miesa
koniec kropka
a jak nie chca to postrasz ich jakim uczuleniem
 
     
Cat Angel 

Wiek: 13
Dołączyła: 04 Kwi 2009
Posty: 179
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2009-04-27, 15:22    

;-) Szczerze mówiac nigdy nie wiadomo, co jest w środku... Nawet w miięsnym daniu... :-/
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 10