Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Sokowirówka :D
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13703
Wysłany: 2009-02-24, 23:49   

Takie ręczne jest nawet lepsze - nie ma kontaktu z metalem, nie ma ładunku elektrosatycznego, nie traci witamin i innych składników które są niszczone w klasycznych sokowirówkach.
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 34
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3406
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-02-24, 23:56   

No ale mam plastikowe- na szklane poluje i juz bedzie w ogole fajno i zdrowo.

I te, nadgarstki mi sie wzmocnia :mrgreen:
 
 
   
krowa
weteran
wyszukanysmak.pl


Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 2882
Wysłany: 2009-02-25, 08:38   

a mi sie blender zepsuuuułłłł :chlip: :chlip: :chlip:
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-04-04, 22:40   

Ostatnio zainteresowałem się dietą dr. Gersona i kupiłem sobie sokowirówkę. Oczywiście oprócz tego odżywiam się moim zdaniem zdrowo, od 20 lat nie jem mięsa i staram się żyć zdrowo.
Moje pytanie dotyczy sokowirówki... ponieważ gdzieś przeczytałem, że nie wiele przechodzi przez nią witamin i minerałów. Że większość zostaje w zmielonych warzywach i owocach, a tylko część dostaje się do soku, a na dodatek ponoć jeszcze coś nie tak jest z jonizacją...
Czy ktoś ma na ten temat jakieś zdanie?
Czy jest sens pakować kilkanaście tysięcy w sprzęt, który proponuje się w diecie Dr. Gersona?
A przy okazji, czy ktoś próbował tej diety? Czy można stosować ją zapobiegawczo? Nie myślę o 13 szklankach soku i lewatywach, ale np. o 3 szklankach dziennie w połączeniu z dietą Budwig i zdrowym odżywianiem.
Jeżeli to nie odpowiedni dział, do tych wszystkich pytań, to sorki i proszę o przerzucenie go w poprawne miejsce...
A w takim razie jeszcze jedno pytanie. Ostatnio zaczytuję się w tym forum (aż oczy mnie bolą) i zastanawiam się jak to jest z tą witaminą b12, której brakuje wegetarianom.
Nigdy nie brałem żadnych suplementów, a niedawno minęło 20 lat od momentu, kiedy przestałem jeść mięsko.
Jak dostarczam więc tą witaminę?
A tak przy okazji, to palę jednego, dwa papierosy dziennie i CODZIENNIE piję wieczorem alkohol...
Mimo wszystko czuję się zdrowy i mimo moich ponad 40 latek nie narzekam na żadne kłopoty zdrowotne.
Czy alkohol i papierosy w umiarze Waszym zdaniem są szkodliwe?
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13703
Wysłany: 2009-04-04, 22:56   

Witamina B12 - codziennie dostarczasz mikroilości, bo ona jest wszędzie, to witamina brudu. Jest też w sporej ilości w jajkach i mleku. W praktyce wegetarianie dostarczają jakoś tak 30% tej ilości B12, co wszystkożercy, weganie - bodajże 12% albo i jeszcze mniej. Nie jest więc tak, że nie mają jej w ogóle. Mają mniej. Problemów wynikających z jej niedoboru nie czuć tak bardzo, przede wszystkim będzie to skok homocysteiny, a co za tym idzie znaczny wzrost ryzyka rozwoju miażdżycy. Także przy płodzeniu potomka prawdopodobnie będzie znacznie większa szansa na powikłania. Po prostu zmierz jej poziom w laboratorium, to chyba 30 zł kosztuje. Naprawdę warto uzupełnić jeśli brakuje, statystycznie to właśnie problemy z niedoborami omega 3 i B12 wykańczają wegan i wegetarian odżywiających się "współcześnie", dodatkowo też weganie mają znacznie niższy poziom witaminy D w krajach, gdzie masowo dodawana jest do krowiego mleka.

Ja bym w żaden sprzęt nie inwestował, zwłaszcza, że skuteczności terapii Gersona nikt tak na dobrą sprawę nie udowodnił. Są udowodnione pozytywne działania składowych, np eksperyment dra Ornisha, gdzie na niskotłuszczowej diecie wegańskiej rak prostaty cofał się u każdego pacjenta (googlnij "talerzem w raka"), to samo dotyczy wpływu omega 3 albo witaminy D, czyli podstawy terapii dr Budwig. Ale to o cudownych właściwościach akurat takiego a nie innego soku to tylko teoria. Podobnie tylko teorią są tezy o pozytywnym wpływie lewatyw.

Alkohol w bardzo małych dawkach chyba nie jest specjalnie szkodliwy, papierosy - owszem, ale z drugiej strony, nie wpadajmy w przesadę. Pytanie, jak bardzo chcesz przedłużyć życie, a ile poświęcić przyjemności. Żyć kilka lat dłużej, ale pozbawić się całego smaku, to tez niedobrze. Sam zdecyduj, co jest dla Ciebie priorytetem.

Z ciekawostek, z badań wynika, że osoby mieszające tytoń z marihuaną wielokrotnie rzadziej zapadają na raka niż osoby, które palą sam tytoń :P
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-04-05, 19:16   

Cytat:
Pytanie, jak bardzo chcesz przedłużyć życie, a ile poświęcić przyjemności. Żyć kilka lat dłużej, ale pozbawić się całego smaku, to tez niedobrze. Sam zdecyduj, co jest dla Ciebie priorytetem.
Z ciekawostek, z badań wynika, że osoby mieszające tytoń z marihuaną wielokrotnie rzadziej zapadają na raka niż osoby, które palą sam tytoń

Życie w szczęściu jest dla mnie priorytetem, więc papierosów chyba nigdy nie rzucę... A pomysł z połączeniem ich z trawką brzmi całkiem ciekawie...
Wracając do tematu... :) znalazłem dwie sokowirówki (o ile to można tak nazwać). Jedna to norwalk juicer, a druga greenstar juicer... Cena pierwszej to ok. 2500 dolców, a drugiej ok. 300 zielonych.
Pomijając cenę, czy ich właściwości są naprawdę takie super, czy jest to po prostu dobry marketing. Przyznam, że to co czytałem o nich brzmi całkiem zachęcająco i wiarygodnie... Ale nie chciałbym wyjść na idotę, który wierzy reklamie... Czy natknął się ktoś na jakiś realny opis tych maszynek, nie wydany przez producenta? Znalazłem takie maszynki na angielskim ebayu i niby podostowało to mnóstwo nagród i robi ogólnie cuda.
Tutaj link ebayowy greenstar
Zaznaczam, że nie sprzedaję tego sprzętu, ale po prostu chcę go kupić...
Pod tym linkiem wypisane są nagrody i jego conajmniej magiczne właściwości, typu, że 80% zanieczyszczeń chemicznych potrafi usunąć z owoców i takie tam...
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13703
Wysłany: 2009-04-05, 19:48   

Jak pisałem, ja o tym pojęcia nie mam. Wiem tylko, że nikt nigdy na świecie nie przeprowadził badań, które faktycznie udowodniłyby (albo chociaż uprawdopodobniły) właściwości zdrowotne soków robionych wg przepisu Gersona.
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-04-06, 11:22   

Oczywiście bardzo dziękuję Ci za szybką odpowiedź. Jeżeli jednak ktoś chciałby się wypowiedzieć w temacie tych nieco drogich sokowirówek, to zapraszam.
Czy faktycznie normalna sokowirówka niszczy większość dobrych rzeczy w przetwarzanych przez nią produktach? Czy lepsze są po prostu prasy, który wyciskają sok itd. itp.
 
   
sum
weteran


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1582
Wysłany: 2009-04-06, 11:40   

neko1 napisał/a:
Życie w szczęściu jest dla mnie priorytetem, więc papierosów chyba nigdy nie rzucę...

Słyszałem, że Klubowe dawały najwięcej szczęścia, ale niestety już nie produkują.. aha, jeszcze Wiarusy nieźle podtrzymywały na duchu..
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-04-06, 23:45   

Nie chodzi o markę, chodzi o rozkosznego dymka przed snem...
Wiem, jak to zabrzmiało z tymi fajkami, ale chodzi ogólnie o wszystko, jeżeli umiesz zachować umiar, to po co rezygnować z przyjemności. Są wtedy właśnie przyjemnością, a nie nałogiem.
 
   
truman 
weteran


Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 728
Wysłany: 2009-04-07, 00:23   

Nałóg można bardzo łatwo rozpoznać. Pojawia się on dokładnie w tej chwili w któryej wymyślelismy sobie wymówkę, że to nałogiem nie jest ;)
 
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-04-07, 14:29   

Jeżeli nałogiem jest palić jeden papieros dziennie, to w takim razie jestem nałogowcem i jest mi z tym dobrze.
Czy jest się alkoholikiem pijąc jedno piwo dziennie?
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13703
Wysłany: 2009-04-07, 14:52   

uhm, jest się alkoholikiem.
 
   
sum
weteran


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1582
Wysłany: 2009-04-07, 15:15   

Tak czy siak, zupełnie nie wiem jak można palić coś tak obrzydliwego jak perfumowane papierosy z amoniakiem. Jeśli już palić, to czysty tytoń.
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 34
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3406
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-07, 21:50   

mozesz być alkoholikiem pijąc tylko jeden dzień w tyg.
jśli przez cały tydz przy zyciu trzyma Cię tylko myśl, ze w końcu przyjdzie sobota i juz będziesz mógł się napić to jest to choroba.
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10