Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Sokowirówka :D
Autor Wiadomość
night_train 
weteran


Dołączyła: 06 Sty 2009
Posty: 749
Skąd: Wawa, Moc kotów
Wysłany: 2009-05-23, 23:53   

 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-05-24, 12:57   

Zdecydowałem się na Angela. Jutro kupię. Niedaleko mnie są dwie firmy sprzedające ten model, może uda mi się choć trochę zbić z ceny. Po kilku dniach zdam relację. Mam nadzieję, że będzie potrafiła wytłoczyć olej lniany.
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-05-25, 20:00   

Kupiłem dzisiaj Angela. Maszynka prezentuje się pięknie. Jest rewelacyjnie prosta w użyciu. Trudno powiedzieć o zaletach po pierwszym razie. Sok był po prostu nieco gęstszy od tego z sokowirówki. Prawie zero piany. A resztki po marchewce suche jak papier.
Próbowałem z siemiem lnianym i maszyna się zastopowała. Ale wrzuciłem na wsteczny bieg na chwilę, potem dolałem trochę wody i poszło. Wyszła jakaś maź z resztkami owoców, które dałem wcześniej.
Poeksperymentuję jeszcze z siemiem lnianym, ale już widzę, że z oleju nici. Rozmawiałem ze sprzedawcą i powiedział mi, żebym zapomniał o wyrobie domowym oleju. Jedyna maszyna, która sobie z tym radzi, pracuje bardzo długo i kilograma ziarna robi zaledwie 10ml oleju.
Tak się zastanawiam nad wartością siemienia (jak to się prawidłowo odmienia?) mielonego w młynku do kawy, do tego który przechodzi przez Angela. Czy to takie same proporcje wartości jak przy sokowirówce?
Tutaj jest on tłoczony i wyciskany na zimno, powstaje z tego maź gęstości masła czekoladowego.
W instrukcji jest zalecane moczenie ziarna w wodzie w proporcjach 5:1 i dopiero potem puszczanie tego przez maszynkę. Zastanawiam się, jak reaguje siemie na wodę, czy ma to sens i czy nie straci to wartości.
Może po prostu spróbuję dodawać siemię na końcu i jeść taką papkę...
Póki co będę eksperymentował.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13703
Wysłany: 2009-05-25, 21:03   

We wszystkich badaniach o jakich słyszałem, siemię lniane było mielone normalnymi maszynkami i nic mu nie było - chociaż może faktycznie takie maszynkowane Angelem będzie miało jeszcze większą zawartość siemienia w siemieniu. Nie wiem, czy nie ryzykujesz zniszczenia maszyny - było nie było, ziarna są dość twarde.
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-05-25, 21:43   

Niby Angel jest zrobiony z jakiejś twardej chirurgicznej stali, każda jego część. Te śruby są ciężkie i wyglądają bardzo solidnie. Używana jest siła 3 koni mechanicznych. Poza tym w instrukcji i pisze, że można mielić różne ziarna. Jest też wymienione siemie. Pisze tylko, aby mieszać je z wodą.
Tak na chłopski rozum to wydaje mi się, że skoro sokowirówka niszczy część wartości warzyw i owoców, poprzez temperaturę wytwarzaną przy kilku tysiącach obrotów, no i przez napowietrzanie, to również logiczne wydaje mi się, że wartość siemienia poddana takiemu wirowaniu w młynku również zostaje obniżona. Ale to tylko moje zdanie. A poza tym wolałbym, żeby tak było :).
NIe chciałbym wydać tyle kasy na coś, co równie dobrze robi zwykły, tani młynek do kawy:).
Zastanawia mnie też to, co pisze w broszurze Angela o usuwaniu 90-95% szkodliwych substancji z owoców i warzyw. Ile może być w tym prawdy, a ile to po prostu reklama. No i ta antybakteryjna i higieniczna powłoka... :)
Ale co tam... miło, że tak to upiększają.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13703
Wysłany: 2009-05-25, 22:31   

Nikt na dobrą sprawę nie wie, jak sokowirówka niszczy składniki odżywcze - i CZY niszczy. Równie dobrze może się okazać, że Gersonowi zapłacił dolę producent wyciskarek.

Faktem jest, że kontakt z żelazem niszczy niektóre witaminy, faktem jest, że dostęp dużej ilości tlenu to robi. Tu jest taka tabelka, pojęcia nie mam na ile wiarygodna: http://www.beyondveg.com/...cooked-2e.shtml

No i trzeba wziąć pod uwagę, że w owocach i warzywach jest mnóstwo substancji, które w ogóle nie są jeszcze znane nauce - ciągle się odkrywa nowe "witaminy", np kwasy omega 3-6-9 miały zostać nazwane witaminą F, amigdalina - witamina B17 i tak dalej. Witamina to coś, co jest niezbędne do działania organizmu ludzkiego, czego organizm nie potrafi syntetyzować - a co z tysiącami substancji które pomagają, ale można bez nich przeżyć?

Może są niszczone, może nie... nie dowiesz się, trzeba ryzykować. Ale z dwojga złego, lepiej ryzykować kasą niż zdrowiem :)
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-05-25, 23:02   

Ktoś wcześniej podał pdfa do badań nad kilkoma sokowirówkami i tego typu sprzętem. Badano wiele rzeczy. W sumie wyszło, że sokowirówki są o ok. 50% w tyle za tym droższym sprzętem typu Green Life, Champion, czy Omega. Choć to chyba starsze badania, bo teraz jest pełno innego jeszcze sprzętu. Chodzi przede wszystkim o wartości enzymów itp. Bo w łatwości mycia, użycia, czasu itd. to pewnie sokowirówki są wygodniejsze. Choć przyznam, że Angel wydaje mi się bardziej przyjazny niż moja ostatnia sokowirówka. Dwie części na krzyż. Łatwo się rozbiera, łatwo składa, tyle, że robienie soku nie trwa minutę, a kilka...
 
   
jagoda77 
M?odszy Bojownik

Dołączyła: 21 Maj 2009
Posty: 21
Skąd: warszawa
Wysłany: 2009-05-25, 23:24   

ale mi się internet rwie :-/

jeszcze odnośnie siemienia:
takie ziarenka nie są w stanie zrobić krzywdy stali, tylko zwróc uwage zeby wsypywac je porcjami w mniejszych ilosciach. Jak mielilam kawe w omedze to tez sypalam wolno zeby jej nie przeciazyc. Zreszta wydaje mi sie ze te urzadzenia maja wylacznik bezpieczenstwa ze w razie jest jakies przeciazenie, czy korek to silnik sie wylacza zeby sie nie spalic.
Ziarno trzeba namoczyc zeby wchlonelo wode i latwiej sie wyciskalo. Co do roznicy miedzy siemieniem zmielonym w angelu a w młynku to uwazam ze jest jednak duzo zdrowsze i lzej strawne. Po pierwsze tak jak napisales jednak obróbka termiczna podczas mielenia w młynku niszczy sporo skladników odzywczych w nasionach, a po drugie jeszcze mysle ze angel przeciez miażdży te nasiona wiec lepiej wydobywa skladniki w nich zawarte, a zwykly mlynek tylko je tnie na drobne częsteczki ale nie dokonuje ekstrakcji tych olejków z witaminami ktore zawarte są w siemieniu.

Odnośnie szkodliwych substancji to może być w tym sporo prawdy skoro większość z nich znajduje się w skórce która zostaje usunięta razem z wycisnietym miaższem. W sokowirówce która rozdrabnia część tej skórki (bardzo poszatkowana) dostaje sie do soku, a w wyciskarkach tak juz sie nie dzieje.
A swoją drogą przydało by się na ten temat więcej badań i informacji, producenci takich wyciskarek powinni o to bardziej zadbac. Bo jedno to napisać "higieniczna powłoka" etc, ale przydały by się jakieś konkrety (co to za "magiczna" powłoka :-P ).

Dla mnie jednak nie ma wątpliwości ze wyciskarki uzyskuja zdrowszy sok niz sokowirowki wkoncu te badania to nie jakis wymysl. Fakt sokowirowki sa sporo tansze wiec bardziej "dostepne" i popularne, poza tym większosc ludzi mimo wszystko nie dba czy cos ma większa czy mniejsza zawartosc witamin (wkoncu lepiej jakikolwiek sok niz zaden). Daje jednak do myslenia to ze dla ludzi dla ktorych ten fakt i caly aspekt zdrowia ma duze znaczenie jednak przekonuja sie do wyciskarek, wiec cos w tym jest.
Odnośnie mycia i użytkowania wyciskarek to ja osobiscie jednak uwazam ze sa prostsze niz sokowirowki - tak jak powiedziales malo czesci i wszystko mozna obslugiwac intuicyjnie. Z sokowirowkami faktycznie szybciej przychodzi wyciskanie soku zwlaszcza jak robi sie dla wiekszej liczby osob - no ale cos za cos.
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-05-26, 13:14   

Angel ma 6 zabezpieczających blokad przed przeciążeniem, blokadą itd. Ja po prostu wsypałem siemię jak leci. I się zablokowało. Dzisiaj zrobiłem inaczej, wrzuciłem siemie do kubka i zmieszałem z bananem. To wlewałem do Angela. Wylewał się kleik, który przepchałem marchewką i jabłkiem. Powstała smaczna papka z siemia, jabłka i marchewki.
Potem zrobiłem normalnie sok, który miał ciągle w sobie resztki siemia. Na koniec wrzuciłem seler naciowy, ponieważ w instrukcji jest zalecane puszczanie go na końcu, gdyż według nich bardzo ładnie oczyszcza śruby. I szok. Faktycznie wyczyścił prawie idealnie. Umycie go było prawie drobnostką w porównianiu do wczorajszej mordęgi po tym co oklejone zostało przez siemię.
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-06-03, 21:11   

Nie wszystko złoto co się świeci... Po 5 dniach użytkowania pękła siatka. Wartość nowej to ok.600zł. Na szczęście okazało się, że nie ma problemu z wymianą. Zawiozłem do nich dzisiaj część i bez pytania dali nową. Zero papierów, podpisów, z ręki do ręki.
Siatka rozwaliła się przy siemiu lnianym, zbił się w kupkę i rozwalił hartowaną chirurgiczną stal... a miało być tak pięknie.
Póki co dalej puszczam siemię lnianę, jak się rozwali jeszcze raz, to pomyślę o zwrocie maszynki.
 
   
Antisocial
weteran


Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 1828
Skąd: Nowe Laski
Wysłany: 2009-06-05, 10:28   

Siemię lniane do sokowirówki? Zawsze myślałam, że takie rzeczy do na owoce a nie ziarna...
 
 
   
jagoda77 
M?odszy Bojownik

Dołączyła: 21 Maj 2009
Posty: 21
Skąd: warszawa
Wysłany: 2009-06-05, 11:41   

kurcze, to zła wiadomość, chyba ostro musiałeś tego siemienia pakować. Dobrze, że ci wymienili, porządna firma. A swoją drogą pytałeś się ich, czy napewno w angelu możesz to siemie wyciskać? A w instrukcji jest coś odnośnie tego? Dziwna sprawa, bo w omedze nie ma z tym problemu bo ona drugą nakładke taka bez sita i wtedy można wyciskać ziarna, kawe etc. A Ty masz taką osobną nakładkę czy tylko to sito?

do antisocial: nie sokowirówki, tylko wyciskarki - mają inny sposób działania. Wyciskarki miażdżą - nie tylko owoce, ale właśnie zboże, nasiona, kawe itp. Sokowirówki się nadają już tylko do owoców i niektórych warzyw.
 
   
Antisocial
weteran


Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 1828
Skąd: Nowe Laski
Wysłany: 2009-06-05, 14:47   

Ok, dzięki za wyjaśnienie :-)
 
 
   
neko1 
Starszy Bojownik

Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 130
Wysłany: 2009-06-05, 18:15   

W intstrukcji Angela jest napisane, że można siemię, orzechy itd. Więc to zrobiłem. Nie robiłem tego zbyt szybko, czekałem aż "połknie" każdy łyk. Angel ma tylko sito. Praktycznie składa się tylko z sita i dwóch ślimaków. Wydaje mi się, że po prostu trafiłem na wadliwy. Ale już po sprawie, dalej wyciskam z niego siemię zmieszane z bananem i nie ma jak na razie problemu.
Na dniach będę miał już maszynę do wyciskania olejów, więc odciążę Angela. Poza tym wkurza mnie, że te resztki siemia trafiają do soku. Wpierw robię siemię, a zaraz potem soki.
 
   
jagoda77 
M?odszy Bojownik

Dołączyła: 21 Maj 2009
Posty: 21
Skąd: warszawa
Wysłany: 2009-06-05, 19:58   

Może rzeczywiście jakis felerny egzemplarz. A dlaczego wyciskasz najpierw siemie a potem sok? Nie lepiej odwrotnie wtedy problem siemienia w soku rozwiązany.

Jaką maszynkę do oleju będziesz miał? Podaj jakieś informacje bo to ciekawa sprawa :-)
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10