Wysłany: 2010-01-12, 12:31Woda dla ludzi i zwierząt
Promocja Światowego Dnia Wody, europejskiego wydarzenia Big Jump oraz Ramowej Dyrektywy Wodnej Unii Europejskiej, to niektóre cele kolejnej edycji programu Klubu Gaja: „Zaadoptuj rzekę”.
Odbiorcami programu są uczniowie i wychowankowie 5 tys. placówek edukacyjnych w całym kraju oraz studenci, przedstawiciele administracji publicznej i samorządowej, instytucje i organizacje pozarządowe. Łącznie 6 tys. podmiotów. Najbardziej zaangażowani otrzymają statuetkę „Kropli tęczy”. Dzieci i młodzież chcemy zainspirować do podjęcia lokalnych działań na rzecz ochrony rzek, strumieni, jezior, stawów i Morza Bałtyckiego oraz do przeprowadzenia obchodów Światowego Dnia Wody. Szczególną atrakcją w pakiecie materiałów edukacyjnych będzie interaktywna animacja dotycząca oszczędzania wody w życiu codziennym poprzez racjonalne wybory i szacunek dla środowiska naturalnego.
Kampanią edukacyjno- informacyjną w mediach chcemy dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, mówić o niezwykle ważnej w tej chwili potrzebie oszczędzania zasobów wody, o roli rzek i wpływie zmian klimatycznych na zasoby wodne na Ziemi. Wydarzenia: „Big Jump” (w 2010 r.) i „Fest Wisła” (w 2011 r.) mają zwrócić uwagę opinii publicznej na stan rzek i potoków oraz wymogi Ramowej Dyrektywy Wodnej, zgodnie z którą wszystkie obszary wodne Europy powinny spełniać ekologiczne standardy jakości do roku 2015. Podczas „Big Jump” w całej Europie, także w Polsce, w tym samym dniu - 17 lipca , o tej samej godzinie - 14.00 ludzie wejdą do rzek od źródeł aż po oceany.
Już 22 marca świat będzie obchodził Dzień Wody (ustanowiony przez ONZ). Klub Gaja zachęca do planowania i podejmowania wszelkich działań artystycznych, edukacyjnych i informacyjnych dzięki którym woda przestanie być marnowana, a zacznie być szanowana jako najwyższe dobro – źródło życia na Ziemi.
Projekt "Zaadoptuj rzekę" dofinansowany jest przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
W niektórych miejscach rzek polskojęzycznej krainy da się wejść ale niestety tylko w bardzo wysokich kaloszach lub kombinezonie antytoksycznym.
Może by tak wójtowie, burmistrzowie, sołtysi, prezydenci i truciciele rzek napili by się tak na przykład po pół litra tej surowej, nie przegotowanej wody. Wtedy być może konkretniej zajeli by się oczyszczaniem wód , .... najlepiej własnymi rękoma, bez wysługiwania się często schorowanymi bezrobotnymi (w ramach prac interwencyjnych).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum