Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: tomakin
2008-06-28, 20:40
Czy nare?cie si? co? zmieni
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13632
Wysłany: 2008-06-27, 00:30   

omg
 
   
misiu 
M?odszy Bojownik
misiu

Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 84
Wysłany: 2008-06-27, 01:02   

Boga nadaremno nie wzywaj. Jak widzisz, pogłoski o mojej śmierci okazały się przesadzone. ;-)
Ale nie martw się. Nuda kiedyś znów wróci. Na jakiś czas.
 
   
trututu
Starszy Bojownik

Dołączył: 17 Cze 2008
Posty: 194
Wysłany: 2008-06-28, 00:32   

[quote="misiu"][quote="trututu"]

[quote] Antybiotyki nie są już stosowane w hodowli zwierząt jako stymulatory wzrostu, bo zabrania tego prawo wspólnotowe. Poza tym, nawet kiedy były stosowane, to i tak obowiązywały normy, o których wspominasz. Kiedyś nawet obliczyłem, ile mleka trzeba było wypić, żeby zrównoważyć jedną typową kurację antybiotykową aplikowaną człowiekowi:

[quote]

Misu, nie napisałam, że antybiotyki są stosowane jako stymulatory wzrostu. Absolutnie nie, przynajmniej w UE. Są natomiast stosowane na wielką skalę w zakażeniach bakteryjnych, pierwotniaczych (i innych pasożytniczych) oraz grzybiczych. Poza antybiotykami i chemioterapeutykami stosowane są różne inne leki, jak np. leki uspokajające (szczególnie u świń przed ubojem). Tu poniżej masz standardowy antybiotyk stosowany u m.in. świń i cieląt.
http://biowet-drwalew.pl/...id=110&index=01
 
   
trututu
Starszy Bojownik

Dołączył: 17 Cze 2008
Posty: 194
Wysłany: 2008-06-28, 00:38   

misiu napisał/a:

Nie opowiadam Ci farmazonów, bo bydło z powodzeniem hoduje się na pastwiskach, które nie potrzebują stosowania pestycydów.


No pewnie, że tak. Tylko dzisiaj 95% bydła nie jest hodowane w taki sposób. Oczywiście, w Polsce na wielu fermach krowy mogą wychodzić na pastwisko, co nie oznacza, że to jest ich jedyny pokarm - główne źródło ich pożywienia to pasze. Bynajmniej nie organic :P
 
   
trututu
Starszy Bojownik

Dołączył: 17 Cze 2008
Posty: 194
Wysłany: 2008-06-28, 00:49   

misiu napisał/a:

Co do pestycydów - znacznie większym zagrożeniem niż zwierzęce tkanki są rośliny uprawne. W odróżnieniu od zwierząt, nie mają mechanizmów wydalania substancji szkodliwych. Znajduje to, oczywiście, odzwierciedlenie w normach międzynarodowych, które dla roślin muszą być dużo łagodniejsze.


Im wyżej w łańuchu pokarmowym, tym wyższe stężenie substancji chemicznych. Jednym słowem, w zwierzęcyh produktach jest ich więcej niż w roślinach, odsyłam do artykułu z Worldwatch- "Stepping off the Toxic Treadmill." Worldwatch Paper 153, November 30.
Polecam również najnowszy raport Harvard Medical School pt"is organic better?"
 
   
trututu
Starszy Bojownik

Dołączył: 17 Cze 2008
Posty: 194
Wysłany: 2008-06-28, 01:08   

misiu napisał/a:

Cytat:
Mięso "organic", czyli od zwierząt karmionych paszami bez pestycydów można kupić w USA, ewentualnie UK, ale jest ono niesamowicie drogie.

Można kupić bez trudu i w Polsce, bo nadal sporo bydła jest hodowane metodami tradycyjnymi i nie są to jakieś niewyobrażalnie wielkie koszty.


Hodowla metodami tradycyjnymi nie oznacza żywienia 100% pastwiskowego. Powtórzę, że te krówki są również karmione paszą. W zimę trawy nie ma, jest tylko pasza i sianko :-)
Poza tym hodowla tradycyjna nie wyklucza stosowania leków, w tym antybiotyków i chemioterapeutyków (nie jako stymulatorów wzrostu ma się rozumieć, jest wiele innych powodów do podawania tego rodzaju leków, jak już wspomniałam)

misiu napisał/a:

Truć??? Tego też Cię nauczyli na studiach? Może dasz namiary na swoich wykładowców, to sobie z nimi wymienię poglądy na trujące właściwości produktów zwierzęcych?


Namiary? Proszę uprzejmię, mogę podać :)

misiu napisał/a:

Większość ryb pochodzi i tak z połowów morskich i oceanicznych, więc nie szukaj wykrętów.


Tutaj to już farmazon jak stopięćdziesiąt. Pozwól, że zacytuje:
US. Environmental Protection Agency: "Dioksyna jest najbardziej toksycznym związkiem, do tej pory odkrytym.95% dioksyny na jaką są narażeni ludzie pochodzi z czerwoego mięsa, ryb i nabiału."
FDA i EPA w 2003 wydało ostrzeżenie, że kobiety w ciąży, kobiety karmiące i dzieci powinny obnizyć konsumpcję ryb oceanicznych z powodu ogromnego zatrucia mórz i oceanów związkami rtęci i organicznymi pochodnymi chlorowcowymi.
EPA: Inne zanieczyczenia ryb morskich: polichlorowane bifenole, dioksyny, DDT. (wpisz w guglach i poczytaj o toksyczności :P )



misiu napisał/a:

Pytanie proste - czy wegetarianie odmawiają jedzenia tylko ryb i zwierząt hodowanych przy użyciu pasz, do których wytworzenia użyto pestycydów, czy wszystkich, bez względu na sposób karmienia? Jeśli wszystkich, to nieprawdą jest, jakoby pewne było, że wegetarianizm oznacza mniej zabijania. Nie oznacza. Tak, jak wcześniej twierdziłem, tak podtrzymuję - osoba żywiąca się rybami zabija znacznie mniej zwierząt niż przeciętny wegetarianin.


hmmm, nie rozumiem. wytłumacz.

Pozdro ;)
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13632
Wysłany: 2008-06-28, 05:07   

luuuuuudzie, jemu to wszystko powtórzono już x razy, koleś to znany w całym internecie troll - będzie się kłócił tylko po to, żeby się kłócić. Robi to już od chyba 5 lat, o łańcuchu pokarmowym i dodatkach do paszy już mu wyjaśniano kilkaset razy, możecie mi wierzyć, że za tydzień na innym forum komuś innemu będzie to samo powtarzał, tylko po to, żeby wywołać ferment i się z kimś pokłócić. Ot, biedak ma jeden jedyny sposób zwracania na swoją osobę uwagi - prowokuje pod swoim adresem agresję. Smutne to, a smutniejsze jest to, że dajecie się na takie sztuczki nabierać.
 
   
misiu 
M?odszy Bojownik
misiu

Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 84
Wysłany: 2008-06-28, 10:10   

Cytat:
Misu, nie napisałam, że antybiotyki są stosowane jako stymulatory wzrostu. Absolutnie nie, przynajmniej w UE. Są natomiast stosowane na wielką skalę w zakażeniach bakteryjnych, pierwotniaczych (i innych pasożytniczych) oraz grzybiczych. Poza antybiotykami i chemioterapeutykami stosowane są różne inne leki, jak np. leki uspokajające (szczególnie u świń przed ubojem). Tu poniżej masz standardowy antybiotyk stosowany u m.in. świń i cieląt.

No i co z tego? Są też stosowane na wielką skalę u ludzi przy takich zakażeniach i jeśli człowiekowi zdarzy się w ciągu jego całego życia choćby jedna taka kuracja, to przyjmuje wówczas większą dawkę antybiotyku niż przez całe życie zjadł w mięsie czy mleku. Ten tygrys jest z papieru.

Cytat:
No pewnie, że tak. Tylko dzisiaj 95% bydła nie jest hodowane w taki sposób. Oczywiście, w Polsce na wielu fermach krowy mogą wychodzić na pastwisko, co nie oznacza, że to jest ich jedyny pokarm - główne źródło ich pożywienia to pasze. Bynajmniej nie organic :P

Ta odpowiedź świadczy o tym, że nie bardzo rozumiesz, w czym rzecz. Sum pochopnie postawił tezę, jakoby było rzeczą pewną, że wegetarianin zabija znacznie mniej od jedzącego mięso. Do obalenia tej tezy wystarczą same ryby, a co dopiero 5% pogłowia krów.

Cytat:
Im wyżej w łańuchu pokarmowym, tym wyższe stężenie substancji chemicznych. Jednym słowem, w zwierzęcyh produktach jest ich więcej niż w roślinach, odsyłam do artykułu z Worldwatch- "Stepping off the Toxic Treadmill." Worldwatch Paper 153, November 30.
Polecam również najnowszy raport Harvard Medical School pt"is organic better?"

To tylko teoria, mająca niewiele wspólnego z wycinkiem rzeczywistości, o który nam chodzi. Wystarczy zerknięcie na normy, które dla produktów roślinnych przewidują znacznie wyższe dopuszczalne stężenia pestycydów niż dla produktów zwierzęcych. Rośliny, jak wspomniałem, nie mają mechanizmów eliminujących trucizny, a zwierzęta tak.
Poza tym teoria opiera się na wyidealizowanych założeniach, które nie przystają do rzeczywistości. Być może krowa, która całe swoje 30-letnie życie była karmiona paszami zawierającymi pestycydy, a po dojściu do tak sędziwej starości trafiła do rzeźni, w swoich niektórych organach miałaby większe stężenia pestycydów niż sałata, tylko, że tak się krów (ani innych zwierząt) nie hoduje, bo mięso byłoby horrendalnie drogie i nie do zjedzenia z powodu swoich cech organoleptycznych.
Nawiasem mówiąc - publikacje Worldwatch Institute to lewacka propaganda o wiarygodności "Trybuny Ludu", "Nues Deutschland" i "Rudeho Prawa", o "Prawdzie" nie wspominając.

Cytat:
Mięso "organic", czyli od zwierząt karmionych paszami bez pestycydów można kupić w USA, ewentualnie UK, ale jest ono niesamowicie drogie.

Na szczęście mieszkamy w Polsce.

Cytat:
Hodowla metodami tradycyjnymi nie oznacza żywienia 100% pastwiskowego. Powtórzę, że te krówki są również karmione paszą. W zimę trawy nie ma, jest tylko pasza i sianko :-)

Otóż to - sianko. Czyli ta sama trawa, skoszona i przechowana w stodole. Pasze kupują rolnicy prowadzący gospodarstwa wielkotowarowe. Rolnik, który ma dwie-trzy krowy karmi je sianem, bo to go wychodzi najtaniej i w stodole mu się zmieści.

Cytat:
Poza tym hodowla tradycyjna nie wyklucza stosowania leków, w tym antybiotyków i chemioterapeutyków (nie jako stymulatorów wzrostu ma się rozumieć, jest wiele innych powodów do podawania tego rodzaju leków, jak już wspomniałam)

Pewnie nie wyklucza. Ani u krowy, ani u rolnika.

Cytat:
Namiary? Proszę uprzejmię, mogę podać :)

Podawaj.
Aha, zapomniałaś o LD50. Też podaj przy okazji.

Cytat:
Tutaj to już farmazon jak stopięćdziesiąt. Pozwól, że zacytuje:
US. Environmental Protection Agency: "Dioksyna jest najbardziej toksycznym związkiem, do tej pory odkrytym.95% dioksyny na jaką są narażeni ludzie pochodzi z czerwoego mięsa, ryb i nabiału."
FDA i EPA w 2003 wydało ostrzeżenie, że kobiety w ciąży, kobiety karmiące i dzieci powinny obnizyć konsumpcję ryb oceanicznych z powodu ogromnego zatrucia mórz i oceanów związkami rtęci i organicznymi pochodnymi chlorowcowymi.
EPA: Inne zanieczyczenia ryb morskich: polichlorowane bifenole, dioksyny, DDT. (wpisz w guglach i poczytaj o toksyczności :P )

Masz rację - to rzeczywiście farmazon, jak diabli. Z paru powodów - po pierwsze dyskutujemy tu o zupełnie czym innym - o tym, ile zwierząt trzeba zabić, aby napełnić talerz wegetarianina i niewegetarianina. Co mają do tego dioksyny? Po drugie - FDA, rzeczywiście, doradza kobietom w ciąży i karmiącym ograniczenie ryb, ale tylko niektórych gatunków dużych ryb drapieżnych, jak rekin, miecznik czy tuńczyk. Po trzecie - dioksyny to kolejny papierowy tygrys, którym straszy się ludzi.
Cytat z FAQ dokumentu FDA poświęconego dioksynom:
"Should I stop eating particular foods?
No, we do not recommend avoiding particular foods because of dioxins."

Cytat:
hmmm, nie rozumiem. wytłumacz.

No przecież widzę, że nie rozumiesz, choć sprawa jest prosta. Jeśli złapiesz sobie w rzece rybę (czy upolujesz zająca) i najesz się tym, to ile zwierząt w ten sposób zabijasz? Jedno. Jeśli jednak najesz się roślinami, to zabijasz wszystkie te zwierzęta, które musiały zostać unicestwione przy uprawie tych roślin.
 
   
misiu 
M?odszy Bojownik
misiu

Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 84
Wysłany: 2008-06-28, 10:17   

tomakin napisał/a:
luuuuuudzie, jemu to wszystko powtórzono już x razy

Fakt, jednym z chwytów propagandowych jest wielokrotne powtarzanie nieprawdy z nadziei, że ludzie w końcu się do niej przyzwyczają i uznają za prawdę. Prekursorem tej metody był niemiecki Minister Propagandy - J. Goebbels.

Cytat:
koleś to znany w całym internecie troll - będzie się kłócił tylko po to, żeby się kłócić. Robi to już od chyba 5 lat, o łańcuchu pokarmowym i dodatkach do paszy już mu wyjaśniano kilkaset razy, możecie mi wierzyć, że za tydzień na innym forum komuś innemu będzie to samo powtarzał, tylko po to, żeby wywołać ferment i się z kimś pokłócić. Ot, biedak ma jeden jedyny sposób zwracania na swoją osobę uwagi - prowokuje pod swoim adresem agresję. Smutne to, a smutniejsze jest to, że dajecie się na takie sztuczki nabierać.

Smutne jest to, że Ty wciąż usiłujesz wrzaskiem zagłuszać argumenty. To, że prowokują one Twoją agresję nie jest powodem, dla którego miałoby się zaprzestać dyskusji.
 
   
trututu
Starszy Bojownik

Dołączył: 17 Cze 2008
Posty: 194
Wysłany: 2008-06-28, 10:29   

tomakin napisał/a:
luuuuuudzie, jemu to wszystko powtórzono już x razy, koleś to znany w całym internecie troll - będzie się kłócił tylko po to, żeby się kłócić. Robi to już od chyba 5 lat, o łańcuchu pokarmowym i dodatkach do paszy już mu wyjaśniano kilkaset razy, możecie mi wierzyć, że za tydzień na innym forum komuś innemu będzie to samo powtarzał, tylko po to, żeby wywołać ferment i się z kimś pokłócić. Ot, biedak ma jeden jedyny sposób zwracania na swoją osobę uwagi - prowokuje pod swoim adresem agresję. Smutne to, a smutniejsze jest to, że dajecie się na takie sztuczki nabierać.


Hahaha, dzięki za wyjaśnienie :-) NIe wiedziałam i zdziwiła mnie niewiedza i tok rozumowania:P A teraz już wiem. Pozdro!
 
   
sum
weteran


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1586
Wysłany: 2008-06-28, 12:16   

;) Tak też mi się wydaje, że szkoda Twojego zdrowia, trututu, na taką polemikę. Misiu uprawia sofistykę w czystej postaci. Gdy tylko ktoś mu wykazuje błędy, zaraz przekręca i wykręca, okraszając wypowiedź wstępnym przytykiem... np.:
misiu napisał/a:
trututu napisał/a:

Nie mówię już o antybiotykach i lekach przeciwpasożytniczych, którymi są na okrągło szprycowane...

Najwyraźniej Twoja wiedza jest słabo związana z realiami a na dodatek okraszona sporą dawką punktu widzenia. Antybiotyki nie są już stosowane w hodowli zwierząt jako stymulatory wzrostu, bo zabrania tego prawo wspólnotowe....

No więc tutaj widzimy, jak misiu niepostrzeżenie przeszedł od antybiotyków i leków przeciwpasożytniczych, które są stosowane, do stymulatorów wzrostu, które nie są w EU. I co? Wygląda jakby miał rację, nie? Mimo, że przedmiot sporu jest trochę inny.))

Cytat:
Rozumowanie nie do końca poprawne, bo lekceważące fakt o zasadniczym znaczeniu - ryby hodowlane to zazwyczaj inne gatunki niż z połowów morskich, a klient kupuje taką rybę, na jaką ma ochotę. Jeśli chce karpia, to nie kupi śledzia. Zresztą takie rozumowanie wiedzie donikąd, bo można je przeprowadzić w inny sposób, mianowicie - jeśli będziesz nalegał na zakup warzyw, to nie dostanie ich kto inny i w rezultacie kupi mięso. Czuj się odpowiedzialny za własne bezpośrednie i namacalne skutki swoich wyborów, a nie wydumane na podstawie luźnych spekulacji. Kupując dorsza czy śledzia masz pewność, że nie pochodzą z hodowli i tego się możesz trzymać.

Rany.. nic nie lekceważące. Jeśli ktoś chce dziką rybę, ale ich już nie ma, to obstając przy rybach będzie skazany na hodowlaną. Albo ogólniej obstając przy mięsie, zamiast ryby kupi kaczkę. Chyba, że zrezygnuje z obydwu, ale wtedy przechodzi na wege. Kupując dorsza czy śledzia ma pewność, że "jest ok", i to jest "ok", dopóty, dopóki jest więcej dorsza niż chcących tego dorsza.
Takiego rozumowania nie można, a przynajmniej nie tak łatwo przeprowadzić z warzywami czy zbożem, bo to są produkty bardziej podstawowe niż mięso. Żeby mieć mięso z hodowli, trzeba mieć najpierw pokarm roślinny. Więc nigdy nie zabraknie tego drugiego wcześniej niż tego pierwszego.

Cytat:
Nie sądzę, bo kupią sobie co najwyżej "organiczne" warzywa czy owoce, nie stanowiące podstawy diety. Produkty zbożowe - pieczywo, makarony, kasze, etc. będą pochodzić raczej ze zwyczajnych upraw. To zresztą nie wpływa na dyskutowaną kwestię, ponieważ jest nią twierdzenie, że "wegetarianin na pewno zabija mniej", a jak sam zauważyłeś, zacięcie "organic" ma może wielu wegetarian, ale też wielu go nie ma, pozostając jednak wegetarianami.

Organiczne są również wyroby mączne. Wszystko może być organiczne, jeśli jest produkowane odpowiednio.
Cytat:
Sum pochopnie postawił tezę, jakoby było rzeczą pewną, że wegetarianin zabija znacznie mniej od jedzącego mięso. Do obalenia tej tezy wystarczą same ryby, a co dopiero 5% pogłowia krów.

Teza miała charakter statystyczny. Chodziło o przeciętnego wege w porównaniu z przeciętnym mięsożercą. Chyba nie chcesz porównywać wybranego wege z wybranym mięsożercą? Z pewnością znalazłbyś przypadek, kiedy ktoś zjada pół kiełbaski rocznie, a poza tym same owoce --- rzeczywiście obaliłbyś moją tezę, gdyby ona była tak pochopna. Żywiący się dzikimi rybami to przypadek szczególny. Pozwól więc, że i ja przytoczę swoją armatę --- organic frutarianin. I co? Znowu przepadłeś z kretesem, hehe...))
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13632
Wysłany: 2008-06-28, 14:15   

No właśnie z tego powodu chciałem swego czasu dla misia stworzyć osobny dział, żeby nie zaśmiecał swoim bełkotem takich tematów jak ten.
 
   
misiu 
M?odszy Bojownik
misiu

Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 84
Wysłany: 2008-06-28, 14:58   

sum napisał/a:
No więc tutaj widzimy, jak misiu niepostrzeżenie przeszedł od antybiotyków i leków przeciwpasożytniczych, które są stosowane, do stymulatorów wzrostu, które nie są w EU. I co? Wygląda jakby miał rację, nie? Mimo, że przedmiot sporu jest trochę inny.))

Wytłumaczę Ci, jak dziecku, bo widzę, że nic nie pojmujesz. Jeśli ktoś odbiega od tematu, to nie ja, tylko Twoja koleżanka, wplątując w dyskusję o zabijaniu zwierząt antybiotyki. Najwyraźniej nie zwróciła w ogóle uwagi na temat, tylko potraktowała rzecz na zasadzie "naszych bijut!" i wyskoczyła ni z gruszki, ni z pietruszki, z całym swoim wątłym arsenalikiem. Ale skoro już, to bardzo proszę. Jeśli pojawia się zarzut stosowania antybiotyków w hodowli, to jeśli w ogóle ma jakiś sens, to tylko wtedy, kiedy dotyczy sytuacji, kiedy są stosowane w charakterze stymulatora wzrostu. W innych przypadkach, czyli stosowania doraźnego przy infekcjach, nie mają w ogóle znaczenia.

Cytat:
Rany.. nic nie lekceważące. Jeśli ktoś chce dziką rybę, ale ich już nie ma, to obstając przy rybach będzie skazany na hodowlaną. Albo ogólniej obstając przy mięsie, zamiast ryby kupi kaczkę. Chyba, że zrezygnuje z obydwu, ale wtedy przechodzi na wege.

Tak samo, jeśli będzie chciał kupić kalafiora czy inne warzywo na obiad, ale już ich nie ma, to kupi mięso. Całe Twoje rozumowanie jest bzdurne. Nie rozumiesz tego?

Cytat:
Kupując dorsza czy śledzia ma pewność, że "jest ok", i to jest "ok", dopóty, dopóki jest więcej dorsza niż chcących tego dorsza.

Bo tak jest cały czas. Dla ludzi ryb jest pod dostatkiem. Łowi się ich więcej, niż nam potrzeba. Nadmiar jest przerabiany na pasze.

Cytat:
Takiego rozumowania nie można, a przynajmniej nie tak łatwo przeprowadzić z warzywami czy zbożem, bo to są produkty bardziej podstawowe niż mięso. Żeby mieć mięso z hodowli, trzeba mieć najpierw pokarm roślinny. Więc nigdy nie zabraknie tego drugiego wcześniej niż tego pierwszego.

Można przeprowadzić, ponieważ zwierzęta mogą jeść takie rośliny, jakich Ty do ust nie weźmiesz. Nie zjesz trawy, liści, łodyg, słomy etc.

Cytat:
Organiczne są również wyroby mączne. Wszystko może być organiczne, jeśli jest produkowane odpowiednio.

Brniesz w głupie tłumaczenia, które mają się nijak do tematu. Wegetarianin jedzący zwyczajny chleb i zwyczajne warzywa cały czas jest wegetarianinem, choć zabija więcej niż ktoś, kto jada ryby morskie.

Cytat:
Teza miała charakter statystyczny. Chodziło o przeciętnego wege w porównaniu z przeciętnym mięsożercą.

Nieprawda. Teza była kategoryczna i nie było żadnego odniesienia do "przeciętnego" czy "statystycznego". Głosiła, że "Jedno jest pewne --- mięsożerca zabija znacznie więcej, niż wegetarianin." Dopóki więc nie odmawia się miana wegetarianina komuś, kto jada rośliny z normalnych upraw, teza jest fałszywa.

Cytat:
Chyba nie chcesz porównywać wybranego wege z wybranym mięsożercą? Z pewnością znalazłbyś przypadek, kiedy ktoś zjada pół kiełbaski rocznie, a poza tym same owoce --- rzeczywiście obaliłbyś moją tezę, gdyby ona była tak pochopna.

Bo była właśnie tak pochopna i nawet nie trzeba by szukać aż tak daleko. Wystarczyłoby porównać wybranego mięsożercę z przeciętnym wegetarianinem.

Cytat:
Żywiący się dzikimi rybami to przypadek szczególny. Pozwól więc, że i ja przytoczę swoją armatę --- organic frutarianin. I co? Znowu przepadłeś z kretesem, hehe...))

ROTFL.
Ty już leżysz, przyjacielu i żadnej armaty nie masz siły wyciągnąć. Poprzedni Twój strzał był chybiony, dostałeś w odpowiedzi centralnie i już Ci pogrzeb odtrąbiono. :-)
 
   
sum
weteran


Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 1586
Wysłany: 2008-06-28, 16:30   

misiu napisał/a:
Jeśli ktoś odbiega od tematu, to nie ja, tylko Twoja koleżanka, wplątując w dyskusję o zabijaniu zwierząt antybiotyki.

Leki przeciwpasożytnicze również bywają śmiercionośne dla zwierząt, więc koleżanka tylko troszkę zboczyła z tematu. Ale Ty to podchwyciłeś, natychmiast stwarzając pozory, że nie ma racji.

misiu napisał/a:
Tak samo, jeśli będzie chciał kupić kalafiora czy inne warzywo na obiad, ale już ich nie ma, to kupi mięso. Całe Twoje rozumowanie jest bzdurne. Nie rozumiesz tego?
misiu napisał/a:
Bo tak jest cały czas. Dla ludzi ryb jest pod dostatkiem. Łowi się ich więcej, niż nam potrzeba. Nadmiar jest przerabiany na pasze.

To Ty tutaj czegoś nie rozumiesz. Tak, dopóki dorsze nie wyginą, dopóty będą w sklepach. Zawsze będzie można pójść do sklepu i kupić dorsza. Ograniczony dostęp polegać będzie na tym, że dorsz będzie odpowiednio kosztował. Ktoś nalega na dorsza, żeby "być ok", dużo płaci, innego nie stać i kupuje hodowlanego. Ot cały mechanizm, którego najwyraźniej jeszcze nie ogarniasz.

misiu napisał/a:
Można przeprowadzić, ponieważ zwierzęta mogą jeść takie rośliny, jakich Ty do ust nie weźmiesz. Nie zjesz trawy, liści, łodyg, słomy etc.

Jasne, tylko weź pod uwagę, że tam gdzie rośnie roślina jadalna dla 1 krowy, może wyrosnąć roślina jadalna dla 10 ludzi. Czasem to jest trudne, ale z reguły możliwe. Piramida jest taka, że rośliny są na dole i zawsze będzie ich więcej.

misiu napisał/a:
Brniesz w głupie tłumaczenia, które mają się nijak do tematu.

Głupie, bo wytykają Ci błędy? Po co gadasz, że tylko owoce mogą być organic, skoro wszelkie ziarno również?

misiu napisał/a:
Nieprawda. Teza była kategoryczna i nie było żadnego odniesienia do "przeciętnego" czy "statystycznego". Głosiła, że "Jedno jest pewne --- mięsożerca zabija znacznie więcej, niż wegetarianin." Dopóki więc nie odmawia się miana wegetarianina komuś, kto jada rośliny z normalnych upraw, teza jest fałszywa.

Chodziło o przeciętnego, bo mówiliśmy o mięsożercach i wegetarianach w ogólności. O przypadkach szczególnych zacząłeś gadać później. Jak masz wątpliwości to zapytaj, a nie wyrywaj z kontekstu. Jeśli chcesz ścisłej tezy niestatystycznej, to masz: Dla dowolnego mięsożercy, istnieje taki wegetarianin, który zabija mniej zwierząt od niego (w przeliczeniu na masę). Czego nie da się powiedzieć na odwrót.
misiu napisał/a:
Ty już leżysz, przyjacielu i żadnej armaty nie masz siły wyciągnąć. Poprzedni Twój strzał był chybiony, dostałeś w odpowiedzi centralnie i już Ci pogrzeb odtrąbiono. :-)

Lepiej przypomnij sobie swoją pierwotną tezę, która dotyczyła czegoś, co nie istnieje.

PS. Skłaniam się ku temu, by przenieść misia do specjalnej rubryczki, bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby dyskusja z nim była konstruktywna. Wystarczy spojrzeć od czego to się zaczęło, a na jakim rozdrobnieniu się skończyło.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13632
Wysłany: 2008-06-28, 17:35   

Byłeś w sumie ostatnią "przeciwną" przeniesieniu osobą, no cóż - trochę Ci zajęło, aby się na misiu i jego sofistyce poznać. Skłócić, wzbudzić do siebie agresję, być w centrum zainteresowania - nieważne, że wywołanego własnym chamstwem i prostactwem, ważne że ktoś na misia uwagę zwraca - ot, troll w całej okazałości.

Szczególnie boli czytanie tego wszystkiego po paru latach poważnego studiowania filozofii, takie kaleczenie sztuki myślenia i argumentacji powinno być karane odcięciem od wszelkich środków komunikacji. Jakbym miał z 12 lat nawet przez chwilę pewnie byłoby zabawne wskazywanie wszystkich błędów, które misie robią aby sprawić wrażenie wygranej w dyskusji, ale... za stary jestem na to. Jak to szło? Każdy karp jest rybą, każdy szczupak jest rybą, więc każdy karp jest szczupakiem?

Otwarte pytanie - czy misiu zdaje sobie sprawę z tego, że robi błąd logiczny w co drugim zdaniu, robi to specjalnie? Czy po prostu jest tak GŁUPI, że tego nie widzi - wmówił sobie, że "wygrywa dyskusje"?

Gdzie ten dział zrobić?
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 9