Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
czy bycie wegetarianinem jest zdrowe?
Autor Wiadomość
Cone 
Starszy Bojownik


Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 326
Skąd: Kingston
Wysłany: 2012-02-17, 19:25   

discus9 napisał/a:
Bretarianizm,jedno z ważniejszych zaprzeczeń nauki,sam nie jadłem i nie piłem przez pół roku,to mało,ale możliwe.Nauka twierdzi inaczej. Są bretarianie,którzy trwają w tym wiele lat i są zdrowi wydają na świat dzieci,których nie karmią.Jedzenie jest nawykiem a nie potrzebą.


Nie jadłeś i nie piłeś przez pol roku?? Myślałem ze już mnie nic nie zdziwi ale...
 
   
Jutta 
weteran
czarÓwnica

Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 500
Skąd: okolice
Wysłany: 2012-02-17, 20:13   

Stachursky kiedys ogłosił, ze będzie żył energią słoneczną...


uuu...wychodzi na to, że anorektyczki to zwyczajne bretarianki...Tylko dlaczego one głupie umierają?!
hmm...


chociaż...kto wie...
 
   
CzarnaMamba 
Starszy Bojownik


Dołączyła: 26 Sie 2010
Posty: 218
Wysłany: 2012-02-17, 21:05   

mnie by się przydało przestać jeść, bo ilekroć przechodzę na dietę, każdy kęs pożywienia wywołuje we mnie wilczy apetyt :-P także najlepiej wcale nie zaczynać jeść, dopóki nie skurczy się żołądek czy coś :->
 
   
CzarnaMamba 
Starszy Bojownik


Dołączyła: 26 Sie 2010
Posty: 218
Wysłany: 2012-02-17, 21:16   

magda napisał/a:
Ni
pomimo famy,że bogatoolejowa dieta środziemnomorska jest zbawienna dla serca,krążenia.Swoją drogą czy np Grecy to naród słynny z długowieczności?Ciekawe jakie są statystyki np udarów mozgu w tym kraju czy nowotworów.e


jesli chodzi o Greków, to też myslałam, że dzięki bogactwu swiezych i pysznych owocow i warzyw, dojrzewajacych pod szczerym sloncem na swiezym, najodowanym powietrzu sa nacja, odzywiajaca sie niemalze w wiekszosci wegetariansko. Niestety to bzdura. Moze predzej Wlosi, ktorzy jedza makarony w roznych postaciach. Grecy jedza mnostwo miesa, moze nawet wiecej niz Polacy, w otaczajacyh ich gorach sa chowane owce, kozy, krowy, ktore stanowia glowna czesc ich posilkow. Ryby tez jedza, ale smazone w glebokim tluszczu. Owoce morza rzadko widywałam, może to zależy od zamożnosci mieszkanców danej okolicy. Jedyna wegetarianska potrawa w greckiej tawernie to... saltka grecka, w ktorej skladniki doslownie plywaja w oliwie z oliwek (jak i wiekszosc potraw), czasem znajdzie sie saltka z wodorostow lub lisci winogron. Ziemniaki spozywaja wylacznie pod postacia frytek. Wiekszosc Grekow jest przy kosci, czesto otylych, z duzymi brzuchami. A wokol tyle swiezych, roznorodnych warzyw i owocow, mmmmmmmmm z kolei nigdy nie widzialam w Grecji wiecej niz 2ch klientow na raz w aptece, w Polsce natomiast do kasy ustawia sie sznur ludzi...
 
   
discus9 
M?odszy Bojownik

Wiek: 72
Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 63
Wysłany: 2012-03-08, 13:14   

Surri
Ja nie twierdzę,że ona ale my wszyscy.Coraz więcej z nas to dostrzega i dlatego dla wielu jest niekorzyste gdy zmieniamy(podwyższamy)naszą świadomość.Właśnie ta podwyższona świadomość,która się zbliża,uświadomi wielu ludziom,że nauka tak ale razem ze świadomością a nie ograniczeniami i nieprawdą.Nauka ma nam pomagać a nie ograniczać.
 
   
discus9 
M?odszy Bojownik

Wiek: 72
Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 63
Wysłany: 2012-03-08, 13:35   

Cone

Tak,każdy może,są nawet kursy w Polsce przygotowujące do bretarianizmu.Przejście(próba)odżywiania się światłem i przekonania czy można,narodziła się po przeczytaniu książki Jasmuheen "PokarmBogów".
Pierwsze dni przbiegały tak jak na głodówce a więc nic strasznego.Po 2 miesiącach moja rodzina zaczeła wywierać presję,również znajomi,namawiano mnie bym jadł lub chociaż pił bo umrę a w najepszym wypadku zachoruję.Nie uległem choć nacisk się zwiększal,znamy to z piciem alkoholu czy innych używek do których jesteśmy często przymuszani.
W moim wypadku było mi łatwiej gdyż zajmuję się energiami od trzydiestu kilku lat i mam większą świadomośc oraz potrzebę doświadczania i odnajdywania swojej prawdziwej osobowości i pozbycia się tej,którą mi dało społeczeństwo poprzez wpajanie odpowiednich wierzeń i przekonań,niekoniecznie dobrych i korzystnych dla mnie.
 
   
discus9 
M?odszy Bojownik

Wiek: 72
Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 63
Wysłany: 2012-03-19, 18:23   

Witam

Oczywiście wegetarianizm nie oznacza, że ktoś automatycznie staje się aniołem. Niewielu bo niewielu, ale znam niestety i wrednych wegetarian. Chińczycy mówią: “nawet gdybyś wsadził węża w prostą bambusową rurę, i tak nie zmieni on swej krętej natury”. Są ludzie, których świadomość jest tak mroczna i pokrętna, że pewnie żaden sposób odżywiania nie jest w stanie ich duszy uskrzydlić. Jednak Ci wszyscy, którym zależy na tym, żeby ze swoim życiem coś zrobić, powinni spróbować.
 
   
Cone 
Starszy Bojownik


Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 326
Skąd: Kingston
Wysłany: 2012-03-28, 00:22   

Poczytałem trochę o bretarianizmie i popytałem tu i tam. Problem wygląda na bardziej rozbudowany niż wygląda na pierwszy rzut oka. Jednak... tysiące jeśli nie miliony ludzi umierają z głodu i to najczęściej w krajach o dużym nasłonecznieniu, dlaczego? Przyjmuje do wiadomości ze jesteśmy w stanie złapać jakaś energie z promieni słonecznych tak jak to się dzieje w procesie fotosyntezy, na słońcu nie chce się jeść ale pokarm w postaci minerałów potrzeby jest także roślinom nie tylko nam. Ogólnie traktuje to jako ciekawostkę, nie znam i nawet nie słyszałem żeby ktoś znajomy znal bretarianina.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13703
Wysłany: 2012-03-28, 06:48   

Ja znam sporo osób, które twierdziły że są breatharianami. Oczywiście jak nikt nie patrzył żarły na potęgę.
 
   
discus9 
M?odszy Bojownik

Wiek: 72
Dołączył: 17 Lut 2012
Posty: 63
Wysłany: 2012-03-28, 12:40   

Cone
Gdyby rodzice nas nie wychowywali(narzucając obcą osobowość)bylibyśmy prawdziwą istotą w ciele ziemskim i wtedy nie było by problemu z odżywianiem energią.Jezus chodził po pustyni 40dni,jak myślisz co jadł i pił w tym czasie?
Gdyby ci ludzie mieli wiedzę(świadomość) i wiarę napewno by nie umierali.

" złapać jakaś energie z promieni słonecznych"

nie odrzywia się promieniami słonecznymi,tylko energią głównego układu słonecznego lub światłem wspomagając się energią "Tachion".
Proponuję przeczytać książkę/ki astrofizyka amerykańskiego pracującego w NASA i zajmującego się energiami,pani Jasmuheen,"Harmonia czterech ciał"-podstawa,"Żyć w rezonamsie","Współtworzenie Raju,"Odrzywianie Światłem".lub Josepha Murphy"Energia z Kosmosu".
Dla tych,którzy chcą więcej ksiązki Drunwalo Melchizedeka"Pradawna Tajemnica Kwiatu Życia","W kręgu Serca",Świetlisty Wąż".
 
   
predator 
Starszy Bojownik

Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 146
Wysłany: 2012-04-04, 05:48   

gdyby wszystko trwało w idealnej harmonii ze wszechświatem, organizm nie musiał sie stale przebudowywać, nic z niego by nie uciekało, nic by nie zanieczyszczało, nic nie niszczyło, to tylko kwestia energii by była, może z czasem wykształciłyby sie mechanizmy pobierania energii tak by nie trzeba było jeść.
ale rzeczwyistość jest jak widać. może w "raju" jest lepsza rzeczywistość, a może jedyna możliwość raju tu nam była dana (gdy człowiek będzie umysłem, zaczynając od wyzbycia sie złych emocji, dążył do tej harmonii wiecznej) ale człowiek do niczego nie dążył i stale odsuwa sie od tego... więc ma jak chciał -- wszystko opiera sie na wiecznej wojnie o materializm -- od poziomu komórkowego po pieniądze trzymane w ręku.
 
   
Magik19
Akolita

Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 4
  Wysłany: 2012-04-05, 05:21   

discus9 napisał/a:
Badania naukowe?Zobacz do czego Nas doprowadziły,nie zrobisz kroku bo to niemożliwe gdyż nauka mówi że
tak jest.Nauka nas ogranicza,powodując że nie wierzymy w naszą moc i możliwości.
Bretarianizm,jedno z ważniejszych zaprzeczeń nauki,sam nie jadłem i nie piłem przez pół roku,to mało,ale możliwe.Nauka twierdzi inaczej. Są bretarianie,którzy trwają w tym wiele lat i są zdrowi wydają na świat dzieci,których nie karmią.Jedzenie jest nawykiem a nie potrzebą..


Nauka nas ogranicza? Dzięki nauce wiemy o funkcjonowaniu i historii świata wszystko to, co wiemy. Dzięki nauce żyjesz też w cywilizacji technologicznej i możesz na przykład pisać głupoty w internecie. A może w tym też nauka cię ogranicza i gdyby internet nie istniał, to potrafiłbyś się porozumiewać telepatycznie? Nie jadłeś i nie piłeś przez pół roku? Albo uskuteczniasz tutaj żenująco głupi i nieudany trolling, pisząc rzeczy kompletnie niedorzeczne, ale mające w zamierzeniu potwierdzić (ale tego nie zrobią, bo żadna mająca jakąkolwiek wiedzę o świecie istota ludzka w nie nie uwierzy) twoją niebywale wprost absurdalną tezę o "ograniczaniu nas przez naukę" (coś jak dziewczyna, która kiedyś, aby udowodnić, że ludzie z zespołem Downa są zupełnie normalni, twierdziła usilnie, że z jednym studiowała), albo ktoś ci płaci za zainteresowanie innych książkami, których tytuły podajesz, albo - jeżeli naprawdę wierzysz w to, że kiedyś nie jadłeś przez pół roku - jesteś człowiekiem ciężko chorym umysłowo, z poważnie zaburzonym postrzeganiem rzeczywistości. Gdybyś potrafił wytrzymać bez jedzenia i picia choćby trzy tygodnie, to powinieneś się zgłosić do jakiegoś instytutu naukowego, żeby to zbadali i potwierdzili twoje niezwykłe właściwości. Ja też mogę sobie powiedzieć, że potrafię stać się niewidzialny i że wiele ludzi tak potrafi. Są ludzie, którzy nie jedzą wiele lat i nie karmią swoich dzieci? Też mogę powiedzieć, że istnieją smoki, wróżki, cyklopi, psiogłowi i lotofagowie. Jedzenie jest nawykiem, a nie potrzebą? Ale może wiedzę biologiczną ze szkoły podstawowej to powtórz, co? Bez odbioru, zwariowany trollu :-/
Ostatnio zmieniony przez Magik19 2012-04-05, 05:50, w całości zmieniany 2 razy  
 
   
Magik19
Akolita

Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 4
Wysłany: 2012-04-05, 05:47   

predator napisał/a:
gdyby wszystko trwało w idealnej harmonii ze wszechświatem, organizm nie musiał sie stale przebudowywać, nic z niego by nie uciekało, nic by nie zanieczyszczało, nic nie niszczyło, to tylko kwestia energii by była, może z czasem wykształciłyby sie mechanizmy pobierania energii tak by nie trzeba było jeść.
ale rzeczwyistość jest jak widać. może w "raju" jest lepsza rzeczywistość, a może jedyna możliwość raju tu nam była dana (gdy człowiek będzie umysłem, zaczynając od wyzbycia sie złych emocji, dążył do tej harmonii wiecznej) ale człowiek do niczego nie dążył i stale odsuwa sie od tego... więc ma jak chciał -- wszystko opiera sie na wiecznej wojnie o materializm -- od poziomu komórkowego po pieniądze trzymane w ręku.


Co ty, człowieku, piszesz. Człowiek musi się odżywiać, po to, aby utrzymać się przy życiu - to wynika z jego budowy, podobnie jak z budowy wszystkich innych organizmów żywych posiadających metabolizm. Co to ma znaczyć, że "gdyby wszystko trwało w idealnej harmonii ze wszechświatem, organizm nie musiał sie stale przebudowywać, nic z niego by nie uciekało, nic by nie zanieczyszczało, nic nie niszczyło". Jaka znowu "harmonia ze światem" miałaby do tego doprowadzić? Człowiek jest częścią świata i podlega jego prawom - na przykład musi się odżywiać i w ogóle prowadzić wymianę substancji z otoczeniem, żeby utrzymać się przy życiu, bo taka jest istota działania organizmu biologicznego. Równie dobrze można by napisać, że gdyby wszystko trwało w idealnej harmonii z wszechświatem, to góry by chodziły i śpiewały. Tego rodzaju oderwanie od jakiejkolwiek wiedzy i logiki, jakie prezentujesz, po prostu mnie obezwładnia. Człowiek ma jak chciał? Czy ty naprawdę myślisz, że to człowiek sam wymyślił biologiczne podstawy swojego funkcjonowania i że myślami może je zmienić? Wojna o materializm na poziomie komórkowym? Czy ty masz w ogóle jakikolwiek kontakt z rzeczywistością? Serio, skończ najpierw gimnazjum. Naprawdę - jak czasem czytam tego typu wypowiedzi, to mam wrażenie, że pisały to istoty z jakichś innych światów, które jeszcze nie rozumieją, jak funkcjonuje nasza rzeczywistość, w której dopiero co się znalazły, chociaż oczywiście wiem, że tak naprawdę chodzi o horrendalną wprost głupotę ich autorów. Naprawdę "rozważania", które prezentujesz, nie mają żadnego sensu. Człowiek żadnym "dążeniem do harmonii wiecznej" i "wyzbywaniem się złych emocji" nie zmieni praw biochemii i nie przeistoczy się w niewymieniającego substancji z otoczeniem niezniszczalnego supermena, którego nie dotyczą prawa dotyczące funkcjonowania innych organizmów biologicznych i - jak to ująłeś - "materializm na poziomie komórkowym". (Ciekawe swoją drogą, jak by miał wyglądać ów niematerializm na poziomie komórkowym osiągnięty wyzbywaniem się złych emocji i jaki byłby mechanizm jego osiągnięcia.)

No w każdym razie chyba się jednak nie zadomowię na tym forum. Za dużo wariatów. Bez odbioru.
 
   
Magik19
Akolita

Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 4
Wysłany: 2012-04-05, 06:11   

discus9 napisał/a:

Gdyby rodzice nas nie wychowywali(narzucając obcą osobowość)bylibyśmy prawdziwą istotą w ciele ziemskim i wtedy nie było by problemu z odżywianiem energią.


No tak, bo przecież ludzie muszą jeść i pić, bo tego ich uczą rodzice, a nie dlatego, że to wynika z tego, że są organizmami biologicznymi, a gdyby matki po porodzie nie karmiły swoich dzieci, to odżywiałyby się one bez problemu energią z kosmosu, bo człowiek wcale nie potrzebuje energii z pokarmu. Z kim ja tutaj siedziałem, po prostu brak mi słów.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13703
Wysłany: 2012-04-05, 17:38   

tia, a jak będę takich discusów banował - to krzyk, że cenzura.
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10