Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Klimat sie gwa?townie zmienia. Ratujmy Ziemi?.
Autor Wiadomość
Sachmet 
M?odszy Bojownik
W obronie Ziemi.


Wiek: 26
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 10
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-01, 15:26   

Oczywiście żarty nie są. Media upublicznią to dosadnie ak już będzie 'dzień przed'.
 
 
   
Fun 
Starszy Bojownik


Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 240
Skąd: z polskiego miasta
Wysłany: 2008-04-10, 15:29   

Trzeba zrobić wszystko, aby któregoś dnia nie obudzić się z ręką w nocniku (sorry za wyrażenie).

Dlatego należy ludzi uświadamiać, aby oszczędzali energię,aby nie brudzili środowiska w którym żyją, aby przestali jeść mięso ... ;)
 
   
Antisocial
weteran


Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 1828
Skąd: Nowe Laski
Wysłany: 2008-07-04, 11:40   

A epoka lodowcowa też była z winy człowieka:)
 
 
   
JACK
Akolita

Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8
Wysłany: 2008-09-08, 23:25   kOLEJNA EPOKA LODOWCOWA

(Odpowiedź na pytanie nt zmian klimatycznych dla Anti-Social i pozostałych forumowiczów z dn. 2008-07-04, 12.40)

Nie!
Ale ta epoka lodowcowa co nadejdzie - tak. Będzie z winy człowieka.
Im większy będzie efekt cieplarniany wywołany przez spalanie paliw kopalnych, tym szybciej będą topnieć lodowce. Wielu naukowców uważa, że już obecnie występuje kolejne wielkie wymieranie spowodowane przez człowieka.
A im szybciej będą topnieć lodowce, tym więcej będzie ubywać wody słonej w oceanach, a przybywać słodkiej z lodowców.
Ciepły prąd Golfsztrom (centralne ogrzewanie Europy) już zwalnia, a to dzięki wzrastającemu globalnemu ociepleniu, po którym zbliży się do nas koljna epoka lodowcowa.
Ale ludzkość i tak sobie będzie dalej kpiła z zagrożeń globalnych (min z realną groźbą zderzenia asteroidy z Ziemią). No comments


------------------
Ludzie mają głos, a zwierzęta nadal milczą..............
 
   
Antisocial
weteran


Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 1828
Skąd: Nowe Laski
Wysłany: 2008-09-09, 06:54   

I tak za 4 lata będzie koniec świata:P
 
 
   
Krzysiek 
Starszy Bojownik


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 251
Wysłany: 2008-09-09, 16:27   

Nie martwię się klimatem, bardziej zanieczyszczaniem środowiska, które moim zdaniem ma minimalny wpływ na klimat. I podoba mi się pogląd Antisocjal :-)
 
 
   
Antisocial
weteran


Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 1828
Skąd: Nowe Laski
Wysłany: 2008-09-09, 18:32   

tak w ogóle
Cytat:
Trzeba zrobić wszystko, aby któregoś dnia nie obudzić się z ręką w nocniku (sorry za wyrażenie).
Chyba już za późno trochę na to...
 
 
   
Krzysiek 
Starszy Bojownik


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 251
Wysłany: 2008-09-09, 19:08   

Niestety, ale z tym też się zgadzam...
 
 
   
JACK
Akolita

Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8
Wysłany: 2008-09-09, 23:44   

ARMAGEDDON!!!!!!!!!!!!!!!!!

Naturalnie! Armagedon do nas już nadchodzi! Śpijmy wszyscy spokojnie! Tak!
Przyjdzie napewno!
Ale przyjdzie wtedy, kiedy będziemy w najgłębszym śnie :) :)

Wpierw wróżbici nam wciskali kit że beda wielkie wojny między komuchami a burżujami, między chrześcijanami a arabami, a teraz gdy nauka ma coraz więcej dowodów, że z klimatem będzie nie lepiej, ale coraz gorzej, i to faktycznie nie są żarty, no to wymyślono następny koniec świata. I to w 2012 r. Ciekawe dlaczego akurat w tym roku? Przecież mamy olimpadę w Londynie? Euro w Polsce i Ukrainie?
Kto będzie tam się przejmował jakimś śmiesznym końcem świata - przepowiadanymi z wieku na wiek bajeczkami. Musimy dawać z życia ile wlezie i używać go i eksploatować. A jak!
Ale Matka Ziemia sama upomni się o swoje prawa, nie potrzebuje do tego wróżbitów (których większośc gówno obchodzi los zwierząt - chyba nawet nie mają w domu psów i kotów, chomików, bo tylko wszędzie ludzie! ludzie! A co ludzie! Rozwalają naszą planetę. I rozwalą ją w końcu.
Wymieranie zwierząt i roślin. To też przepowiedzieli ci eksperci - szarlatani? 2012 - fajna liczba tak jak 666 - włosy dęba stają z wrażenia! Zasłaniają się cyklami 11-letnimi na słońcu. Tylko kto to pierwszy zaobserwował? Ci prorocy świrnięci z bożej (albo nawet niebożej) łaski tak zgrabnie manipulują nieoświeconym ludem tej planety, że faktycznie któregoś pięknego dnia szlag nas trafi.
Tu trzeba myśleć! Mieć plan strategiczny ratowania nie tylko własnego egoistycznego gatunku, ale i ogromnej liczby zwierząt. Z roślinami jest gorzej. Ale nie wiem jak ich duży procent jest skazany najszybciej na zagładę. Wśród zwierząt Alaski, Kanady, Grenlandii -białe niedźwiedzie i walenie narwale żyjące jeszcze na wolności są już skazane definitywnie na wymarcie. Wielorybnicy i kłusownicy przykładają jeszcze do tego swe łapy. I nie ma ratunku dla nich. Zwierzęta są nam potrzebne tak samo jak my dla nich. Ale czy ci hipokryci prorocy martwią się ile ich zginie? Ile wyginie bezpowrotnie? Nie. Ale przynajmniej ci nielubiani naukowcy obliczają straty w biróżnorodności już i myślą, jakie gatunki uda się uratować. Dlatego też życie w niewoli w tym przypadku, to ratunek przed zagładą.
A ile lasów jest teraz na planecie? Żenada. Wytrzebiliśmy ich ponad 70 %. Więc jak zapobiec ewentualnej katastrofie globalnej (Globalne ocieplenie, Epoka lodowcowa), która może dokonać jeszcze większych strat w świecie roślin i zwierząt? . To proste Nie tylko ratować siebie, ale i też zwierzęta, które wzięliśmy w niewolę. A nawet dzikie gatunki trzeba przesiedlać (bo mało jest korytarzy ekologicznych, a gatunki odcięte nie tylko od przestrzeni życiowej, ale i pozbawione szlaków migracyjnych są skazane na wymarcie - tzw. biogeografia wysp). Z roślin przynajmniej nasiona trzeba ratować. Już dziś prowadzi się banki nasion skrajnie zagrożonych gatunków roslin.
Wracając do tych cykli słonecznych. W roku 2012 faktycznie może być cieplej na Ziemi, bo pojawią się intensywne plamy na naszej gwieździe. Następują wtedy ekplozje materii gorąca z naszej kochanej gwiazdki - naszego słoneczka. tak było w 2003 r, gdy fale upałów zabijały ludzi i zwierzęta zwłaszcza w południowej Europie. Tak więc faktycznie nasze słoneczko potrafi równie mile nas ogrzać na ciepłym powietrzu, jak i być dla nas potencjalnym killerem. Dlatego strzeżmy się go trochę. I w razie czego chowajmy sie przed nim bo może nam, zrobić krzywdę. I trza wtedy wlewać w siebie hektolitry wody (WODY!!! a nie piwo)
Co do spektaklu pod tytułem rok 2012 jak zwykle ci z deka nawiedzeni i stuknięci prorocy zareklamowali następny okultystyczny szlagier. I co mamy chować się do dziur? Bo tego życzą sobie ci pomyleńcy? Abyśmy wiecznie się bali. Abyśmy przestali działać i ratować nie tylko siebie. O to im chodzi zbić następną kasę na naiwnych ludziach tej planety. Naukowcy alarmują, że będzie się ocieplać nasza planeta Ziemia, no to Ci żenią kit o końcu świata. Co za średniowieczne bzdety. A nawet jak coś rypnie jak np megawulkan w Oregonie (USA), nie przepowiedzieli tego przed naukowcami. Wydaje im się, że każdemu mogą kit wcisnąć. Żenada!


Ps. A tak a propo . Ciekawe skąd taki wrózbita dokładnie wie, że nadejdzie koniec świata? Bo co jest bogiem? Bo co bo był potop? Owszem był prawdopodobnie u wybrzeży Turcji i to prawdopodobnie ok 5-6 tys. lat temu, kiedy klimat w Europie ocieplał się w naszym holocenie. Podobny potop mieliśmy już w naszym wieku.
W 2004 roku tsunami zabiło ok 270 tysięcy ludzi, a ile wtedy utonęło zwierząt, ile roślin zostało zniszczonych. Brak słów ...Jakoś wcześniej nie słyszałem złowieszczych proroctw, że wydarzy się straszny kataklizm u wybrzeży płd-wsch Azji na Oceanie Indyjskim. Ten potwór dotarł nawet do wybrzeży Afryki wschodniej.
I żeby było groteskowo, bezbożne tsunami zrobiło to w drugi dzień Bożego Narodzenia. Na drugi rok powróciło z mniejszą ekspresją na Wielkanoc. Na szczęście dla ludzi bo byli przygotowani i odpowiedni monitoring był już zaprowadzony, ale niestety o losie zwierząt niewiele wiadomo. Diabelski antychryst :) - tsunami!!!!!
Dlatego skończmy z tymi banialukami o 2012 roku, bo to kolejne nabijanie kasy. A ludzie nie mają pamięci jak się nabierali na 1995 r (inwazja Ruskich czy Chińczyków na Europę), na 2000 r (inwazja Arabów na Europę). Ba! Nawet czytałem takie bzdury do kwadratu, że Francja podbije biedną Europę w 2000 r. Rece opadają same :/
Dlatego. Przestańcie wierzyć tym oszołomom!!!
Ale katastrofa jest realna, tyle że nie teraz, ale od połowy wieku naszego mają zachodzić niebezpieczne zmiany klimatyczne. Częściowo naturalnie, ale i częściowo (i to w o wiele większym stopniu) wywołane przez naszą ludzką głupotę i zachłanność!!!!
Na to bądźmy przygotowani. Nie lekceważmy potęgi Naszej Gai Matki Ziemi! 

HOugh!

...........................................

Ludzie mają głos, a zwierzęta nadal milczą ............................
 
   
Antisocial
weteran


Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 1828
Skąd: Nowe Laski
Wysłany: 2008-09-13, 09:58   

I jak chcesz to wszystko odkręcić? :roll:
Szkoda, że nie miał kto ratować dinozaurów, takie fajne były :mrgreen:
The punishment is near, Nature is fighting back
 
 
   
vanityy 
weteran
girly girls power!!


Dołączyła: 14 Cze 2007
Posty: 1835
Skąd: Kuala Lumpur
Wysłany: 2008-09-13, 10:59   

JACK napisał/a:
między chrześcijanami a arabami

no przecież były :5 Gdyby nie Karol Młot w 723 roku i powstrzymanie arabów którzy się pchali od strony Hiszpanii, to dziś pewnie twój sąsiad byłby muzułmaninem :P

JACK napisał/a:
białe niedźwiedzie
jakj wiadomo, przez ocieplenie klimatu skrócił im się okres żerowania aż o 15% (jedzą tylko zimą i zapasy tłuszczu muszą starczyć na lato) mis zje mniej- mniej mu pójdzie w boczki- umrze : (

Cytat:
A ile lasów jest teraz na planecie?

co tam globalne ocieplenie, ile przez zmniejszenie wilgoci pożarów jest ;-/

Jeszcze ci taki polityk jeden z drugim powie że przyrost naturalny jest ujemny a to wielkie zło ( w Pl jest coś około -0,2) na 100 ludzi pracującego przypada jakiś 25 emerytów. Niech zmienią system emerytalny! Coś jak w niemczech, struktura wieku ludności
określona jak społeczeństwo stare, a problemu z dziadkami nie mają.

kraje wysokorozwinięte są złe bo są wysoko uprzemysłowione, w biednych obecnie trwa eksplozja demograficzna. Tak źle i tak niedobrze :-D
A to człowiek jest złem w sensie biologiczno-chemicznym.
Gówniane freony z dezodorantów, lodówek i klimatyzacji robią dziury ozonowe, największe skupisko freonów jest nad Antarktydą, sami siebie zabijamy, i co gorsza wywieramy negatywny wpływ na zwierzaki i roślinki.
Efekt cieplarniany- przez gazy Ziemia nie może oddawać promieni długofalowych. Coś na zasadzie samochodu stojącego w pełnym słońcu z zamkniętymi szybami- szyby to gazy w atmosferze które są blokadą dla cyrkulacji i wymiany. (Tylko musze jeszcze doczytać jak to sie dzieje, że krótko-falowe docierają, a długie są zatrzymywane :-P no dziwna sprawa)
Takie zamknięte koło- rozpuszczają się pokrywy lodowe, oceny pochłaniają więcej ciepła, które potem odda Ziemi, Ziemia odda do atmosfery, atmosfera nie uwolni- roztopi kolejne lody i tak dalej.
Mięso, hodowla zwierząt wymaga ogromnych upraw zbóż, a wiadomo że są one sztucznie nawożone. Te okropności spływają potem do rzek, rzekami do morza, a w morzu przez duże stężenie nawozów pięknie kwitnie życie glonów, które z czasem obumierają- zabierają tlen, a oddają CO2 (tzw eutrofizacja).
Zwiększenie wysokości linii wiecznej zmarzliny. Leje depresyjne. Uprawy monokulturowe...
Dłogo tak można, jednym słowem antropopresja w takiej skali jak teraz, to okropność.
 
   
JACK
Akolita

Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8
Wysłany: 2008-09-13, 20:32   

Antisocial napisał/a:

I jak chcesz to wszystko odkręcić?
Szkoda, że nie miał kto ratować dinozaurów, takie fajne były

ODPOWIADAM:

Ja nic nie odkręcę, bo nie jestem Panem Bogiem. Jednak przy dzisiejszym postępie w nauce trzeba znaleźć jakieś rozwiązanie aby zbudować przysłowiową arkę Noego. Nie bierz tego dosłownie......

Chodzi o to aby uratować co się da we florze i w faunie. Globalne ocieplenie w naszej strefie klimatycznej nie będzie takie odczuwalne dla nas, bo żyjemy w umiarkowanej strefie klimatu oceanicznego wilgotnego. Ale, że temperatura wzrasta, to każdy wie. Gorzej będzie w strefach zwrotnikowych. Przy obecnie napiętej sytuacji społecznej, może dojść do wielu wojen między ludźmi południa i północy (czyli nas). Walka o wodę, może być niepokojącym faktem...... My też musimy gdzieś się przesiedlić w razie nadejścia ni stąd ni zowąd epoki lodowcowej. Musimy mieć własną przestrzeń życiową by przetrwać. I na odwrót wtedy to my będziemy pchać się na południe do stref podzwrotnikowych i zwrotnikowych.

Co do zwierząt! Hmm.... Popełniłem chyba trochę gafę (ale kto nie błądzi?!). One nie są bezradnymi istotami. Niektóre zwierzęta (jak nie większość?!) potrafią przewidywać nadchodzące kataklizmy. (Napewno na tym ptaki i owady najwięcej skorzystają w błyskawicznej ewakuacji) Zwierzęta lepiej wyczuwają pole magnetyczne od nas i chyba wszelkie procesy fizyko-chemiczne zachodzące na naszej powierzchni Ziemi, jak i zarówno wgłąb niej. (w tym kataklizmy). Tak sądzę.......
I raczej nie będą patrzeć na miasta, ulice ruszą na północ by ratować się przed globalnym ociepleniem, a na południe gdy rzeczywiście lodowce Arktyki ruszą ku Europie, Rosji, Kanadzie i Alasce. I oczywiście może być scenariusz taki, że część z nich po prostu wymrze.
Gorzej będą miały endemity i gatunki, które nie mają gdzie uciec ze względu i na wąski zasięg geograficzny i na barierę klimatyczną (np. niedźwiedzie polarne czeka zagłada gdy dalej będą coraz szybciej topnieć lodowce w Arktyce)

Co do dinozaurów - Dobre pytanie: Dinozaury miały po prostu pecha. Były zbyt duże i mało zaradne ewolucyjnie, aby przeżyć straszliwy kataklizm. Asteroida nie dała im żadnych szans. Swoje zrobił dobór naturalny i specjacja (czytaj: o ewolucjonizmie). W nowych nieznanyh warunkach ssaki i ptaki jako młodsze ewolucyjnie od gadów (i nadrzędu dinozaurów w gromadzie gadów) po prostu wyeliminowały te ostatnie lepiej się przystosowując do nowego życia na Ziemi, życia w o wiele chłodniejszym klimacie. To był bój o przetrwanie. Nawet krokodyle, żółwie, węże potrafiły odnaleźć swoje bezpieczne nisze ekologiczne, ale i tak ich nie ma na Antarktydzie czy w Arktyce, bo jest za zimno dla zmiennocieplnych gadów. W mezozoiku nie było czap lodowych (zlodowaceń na biegunach - była to najcieplejsza era w historii Ziemii, /początek 248 mln lat temu/ od czasów pojawienia się życia). Choć od środkowej Kredy ok 100 mln lat temu klimat zaczął oziębiać się, bez względu na wpływ ciała niebieskiego, które uderzyło w Ziemię 65 mln lat temu. Uderzenie meteorytu przyczyniło się do jeszcze szybszego ochładzania klimatu, który ochładza się aż do dzisiaj. Czy dinozaury poradziłyby sobie z epoką lodowcową czy globalnym ociepleniem, trudno powiedzieć, ale dzięki za zainteresowanie :) .......

...........................................

Ludzie mają głos, a zwierzęta nadal milczą ............................
 
   
JACK
Akolita

Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 8
Wysłany: 2008-09-13, 23:12   

Vanityy napisał/a:

no przecież były Gdyby nie Karol Młot w 723 roku i powstrzymanie arabów którzy się pchali od strony Hiszpanii, to dziś pewnie twój sąsiad byłby muzułmaninem

---------------------------

No aż takim pesymistą to nie jestem. Fakt. Konstantynopol nam zabrali bodajże w 1453 i do dziś wprawdzie nie oddali. Byli to Turcy, ale muzułmanie. …………..
Wcześniej czy później pognali byśmy naszych sąsiadów muzułmanów – zwłaszcza z północnej Europy. Pouciekaliby ze strachu przed nieobliczalnymi wikingami. Zresztą my Polacy też nie lubimy być w niewoli ……. Ale to moje małe prywatne zdanie. Nt historii za wiele nie wiem …………..

-----------------------------

Vanityy napisał/a:

jak wiadomo, przez ocieplenie klimatu skrócił im się okres żerowania aż o 15% (jedzą tylko zimą i zapasy tłuszczu muszą starczyć na lato) mis zje mniej- mniej mu pójdzie w boczki- umrze : (


--------------------------------------------------

Co do misiów białych……… Dzięki za pożyteczne informacje!
Przykre, że ten gatunek na wolności wymrze zupełnie ………:(

------------------------------------
:
Cytat:
A ile lasów jest teraz na planecie?

----------------------------------


Dokładnie tak jak mówisz Vanityy........., ale myślę, że politycy też nabiorą w końcu rozumu i sami, wprawdzie w cyniczny sposób, ale dojdą do wniosku: że gdy wytniemy wszystko nie będziemy mieli nic…… To się już im nie opłaca, boją się zmian klimatycznych zresztą jak my wszyscy. Ludzie nawet w takiej Ameryce burzą się już, to nie są żarty. A tu jeszcze zaraz wybory prezydenckie u nich …………. Zaczynają mięknąć. Na Chińczyków i Hindusów teraz trzeba presję wywierać, bo to oni teraz najwięcej nas trują. Ich myślenie technologiczne (nie mówiąc o ekologicznym) jest chyba 25 lat wstecz za nami.
I taką też mam nadzieję, że politycy nie na ostatnią chwilę, podejmą jakieś działania, że w końcu zaczną sami zapobiegać bezmyślnym samobójczym wyrębom lasów. Zwłaszcza, może w mniejszej skali, ale dalej trwającym wyrębom w Amazonii, i w płd-wsch Azji (zwłaszcza na wyspie Borneo w Indonezji). Te ekosystemy równikowe mają niebagatelny wpływ na stabilizację naszego klimatu.
Z drugiej strony na klimat jednak nie mamy wpływu. On również sam rozdaje karty……… Ale my też nie możemy bezradnie czekać. Wierzę, że coś chyba wymyślimy

Odpowiedź dla Vanityy:

(Tylko musze jeszcze doczytać jak to sie dzieje, że krótko-falowe docierają, a długie są zatrzymywane no dziwna sprawa)



To akurat temat, który sam muszę też przewałkować. Jako botanik nie mam szczegółowej wiedzy nt klimatologii, dlatego…….

Przesyłam Ci:

Cytat z książki: „Pogoda i klimat” autor Gunter D. Roth
----------------------------------
BILANS PROMIENIOWANIA ATMOSFERY ZIEMSKIEJ:

Rozproszenie, pochłanianie i odbicie osłabiają promieniowanie Słońca już w jonosferze i w stratosferze. Ze 100 % promieniowania słonecznego, które dociera do tropopauzy, 34 % jest rozproszone i odbite. Dalsze 19 % pochłaniają para wodna i dwutlenek węgla i tylko 47 % dociera do powierzchni Ziemi. Z długofalowego wypromieniowania Ziemi idzie na straty tylko 14 %, ponieważ para wodna i dwutlenek węgla pochłaniają dużo promieniowania i wypromieniowują je z powrotem w kierunku Ziemi (efekt cieplarniany!!!!!)

Wniosek:

Łącznie bilans promieniowania na powierzchni Ziemi (33 %) jest dodatni. Energię tę powierzchnia Ziemi oddaje ponownie do atmosfery. Również atmosfera potrzebuje ciepła „od dołu”, ponieważ stale wypromieniowuje je do góry i do dołu (52 % wypromieniowania długofalowego)
 
   
Antisocial
weteran


Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 1828
Skąd: Nowe Laski
Wysłany: 2008-09-14, 18:15   

Cytat:
Chodzi o to aby uratować co się da we florze i w faunie.
W jakim celu?
 
 
   
mia 
weteran

Dołączyła: 09 Lut 2007
Posty: 1546
Wysłany: 2008-09-14, 18:22   

jak to w jakim
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10