Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Rower elektryczny w?asnej roboty?
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13419
Wysłany: 2010-11-24, 21:01   Rower elektryczny w?asnej roboty?

Właśnie się zastanawiam, ile by to kosztowalo i jakie by były realne koszta takiego cuda. Nie chodzi tu o "zwykły" rower, ale o rower poziomy, trójkołowy, taki w jakim się leży - a to z powodu znacznie lepszych osiągów i większej wygody. Rower poziomy ma bodajże o ponad 50% większy zasięg przy takim samym wydatku energii z uwagi na lepszą aerodynamikę.

Największy problem to oczywiście akumulatory - jak we wszystkich konstrukcjach tego typu. Akumulatory swoje ważą, w praktyce przy rowerze poziomym 10 Ah 36v starczy na przejechanie 20 km bez pedałowania, przy założeniu wagi roweru 30 kg i przy prędkości powiedzmy 30km/h. I tu prosiłbym, żeby ktoś mnie poprawił jeśli gadam bzdury, bo na elektronice nie znam się za bardzo i mogę coś pokręcić, takie osiągi mają rowery pionowe. Podwajając wagę roweru do 60 kg mamy pod maską 150 amperogodzin.

Lekko pedałując, w praktyce jedynie wspomagając jazdę pod górki, spokojnie można na 150 amperogodzinach zrobić ponad 300 km. Koszty przejechania tych 300 km są naprawdę śmieszne, dosłownie kilka zł wyjdzie.

Koszty - wszystko zależy od tego, ile się swojej pracy włoży i ile potrafi się zrobić. Ale sam rower przynajmniej 1500 zł (to kwota minimum), silnik kilkaset zł, akumulator kilkaset zł - to też kwoty minimum. Dodatkowo przydałoby się zabezpieczenia - przed wkręcaniem nogi pod rower, lekka "klatka" na wypadek kraksy etc.

Czyli trzeba wydać kilka tysięcy zł, za tą sumę mamy rower-nie rower, którym łącząc silnik z pedałowaniem można wyciągnąć 70 km/h i spokojnie utrzymywać przez długi czas, którym bez pedałowania przejeżdża się około 300 km, z pedałowaniem można nawet 2 razy tyle na jednym ładowaniu, który pali złotówkę na 100 km, ktory NIE wymaga prawa jazdy, karty rowerowej, rejestracji - nic kompletnie, a którego akumulator starczy na kilkaset ladowań - czyli około 100 000 km bez pedałowania.

Wady - strefa zgniotu kończy się 2 metry za rowerem :D
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13419
Wysłany: 2010-11-25, 03:19   

Trochę przejrzałem ofert, ograniczenia prawne - silnik nie może mieć powyżej 250 wat, prędkość na samym silniku nie może przekraczać 25 na godzinę.

Silnik można kupić za głupie 70 zł.

Akumulatory to jednak raczej spory koszty, chyba że ktoś chce korzystać z "chińskich", wtedy zmieści się nawet w 500 zł. Można na upartego wstawić zestaw na np 400 amperogodzin przy silniczku 24v, wtedy na jednym ładowaniu kilka dni można od rana do nocy jeździć.

Z tego co widzę, tysiące osób sobie takie rowerki porobiło. Wliczając 40 kg masy akumulatorów + zestaw typu plecak, ładowarka etc (jakby ktoś chciał tym jechać w wycieczkę po świecie), wychodzi jakieś 10 km na 10 amperogodzin. Z drugiej strony są ludzie, którzy zarzekaja się, że na 10 amperogodzinach 36 V jeżdżą po 90 km z lekkim pedalowaniem, 50 km bez pedałowania.

Tak czy tak, nie widzę problemu, żeby mając ustalone bazy noclegowe co powiedzmy 150 km objechać takim rowerem całą Europę.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13419
Wysłany: 2010-11-25, 12:46   

Zwykłym jedziesz niewygodnie i robisz 15 na godzinę, takim z silniczkiem 35.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13419
Wysłany: 2010-11-25, 15:09   

samochód śmierdzi, wymaga pozwoleń, jest drogi, nieekologiczny i sobie nim jeździj.
 
   
Cone 
Starszy Bojownik


Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 326
Skąd: Kingston
Wysłany: 2010-11-25, 22:59   

Rowery elektryczne robia sie bardziej dostepne, znaczy sie tansze i popularne; szczegolnie wsrod ludzi starszych ale nie tylko. W Londynie firmy sie przescigaja w ofertach, ciezko znalesc sklep w ktorym rowerow ze "wspomaganiem pedalowania" nie sprzedaja. I taka tendencja cieszy bo jak rosnie konkurencja > ceny spadaja, fajnie. Jakie sa zalety takiego "sprzeta": szybki, ekonomiczny, pokonujemy dluzsze trasy, takze pod spore gorki, alternatywa dla motorowerow itd. A wady? Dlaczego jeszcze nie kupilem? Bo rower jest ciezki, z bateria wazy jakies 20kg, i druga sprawa (bardzo upierdliwe) trzeba dobrze zabezpieczac przed zlodziejami, zarowno kola jak i akumulator. . . Ceny jakie widzialem, od £350 do £2000 i wiecej w zaleznosci od modelu.


Linki: www.poweredbicycles.co.uk/
www.electricbikesales.co.uk
www.50cycles.com
www.powabyke.com/

Top lista i recenzje: www.atob.org.uk/Electric_Buyers'_Guide.html
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13419
Wysłany: 2010-11-26, 13:18   

Zawsze można trójkołówkę zrobić i kwestia wagi baterii stanie się drugorzędna.

Tu mały przykład:

http://www.youtube.com/watch?v=LpZM53VTWxg
 
   
Phoelerius 
M?odszy Bojownik


Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 38
Wysłany: 2010-11-26, 18:03   

tomakin napisał/a:
samochód śmierdzi, wymaga pozwoleń, jest drogi, nieekologiczny i sobie nim jeździj.

Haha, wszystko jest złe, z czym masz problem, samochód bo wymaga prawka którego nie masz.

A rower na akumulator wcale nie jest ekologiczny, bo do wyprodukowania prądu który jest potrzebny do naładowania akumulatora potrzeba ileś tam węgla, który jak wiemy w procesie spalania wytwarza CO2. Samo wydobycie węgla to tez CO2, bo przecież na wiatr maszyny nie są które służą do jego wydobycia.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13419
Wysłany: 2010-11-26, 19:49   

Spoko, wybudują atom, będzie ekologicznie.
 
   
godot 
weteran

Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 564
Wysłany: 2010-11-27, 14:36   

Podstawowy problem takiego roweru, to akumulator...
A ten działa dobrze pod warunkiem, że się o niego dba i regularnie ładuje.
Zwykle takie "zabawki" lądują po paru miesiącach używania w garażu, akumulator siada i na wiosnę ma tylko 50% pojemności...

Widziałem w Carrefor'ze rower elektryczny Mars za 50% ceny,(950 zł.) zastanawiałem się chwilę, ale stwierdziłem że raczej żadko będę jeżdził i szlak trafi mi akumulator i nie kupiłem choć cena była rewelacyjna.

http://sklep.kimet.eu/rowery-elektryczne-c-21.html

A elektrownie atomowe napewno nie są eko :!:
 
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13419
Wysłany: 2010-11-27, 15:47   

Oczywiście, że atomówki są eko :D

Akumulatory można ratować, niemniej w przypadku tego rowerka co wkleiłeś problemem jest mała efektywność mechanizmu, małe i grube koła = duże tarcie i duże straty energii. Myślę o trójkołówce leżącej głównie z powodu większego wykorzystania energii (czyli dalej i szybciej pojedziesz na jednym naładowaniu akumulatora), a także dlatego, że tam gdzie są dwa kółka - czy z tyłu, czy z przodu - można spokojnie 30-40 kg akumulatorów władować, 17 kg + 270 zł = 20 amperogodzin przy wyjściu 36v.

ps. jeżeli to cudo naprawdę ma 300 wat silniczek, to to już nie jest rower tylko skuter, ze wszystkimi tego konsekwencjami - rejestracja, zakaz ruchu po ścieżkach rowerowych etc. Rowery są do 250 wat. Skuter owszem, można zrobic, ale wtedy ładuje się silnik powiedzmy 700 wat i ciągnie z naprawdę ładną prędkością.
 
   
Phoelerius 
M?odszy Bojownik


Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 38
Wysłany: 2010-11-27, 20:20   

tomakin napisał/a:

ps. jeżeli to cudo naprawdę ma 300 wat silniczek, to to już nie jest rower tylko skuter, ze wszystkimi tego konsekwencjami - rejestracja, zakaz ruchu po ścieżkach rowerowych etc. Rowery są do 250 wat. Skuter owszem, można zrobic, ale wtedy ładuje się silnik powiedzmy 700 wat i ciągnie z naprawdę ładną prędkością.


Z moca silnika w PL to przeciez nie problem, moj brat ma motor 120cm3, a zarejstrowany jest jak 50cm3(aka mozna jezdzic majac 18 lat bez prawka, a ponizej 18 lat na karte motorowerowa), nawet nie ma problemow z przegladem, placisz za przeglad i ci podbija. A tutaj nawet jak mowisz ze do 250W nie trzeba rejstrowac, to jaki problem na tabliczce znamionowej silnika zatrzec moc, czy inna przyczepic?

A co do eko atmowek, to wiesz, zwykle trzeba jakeis jezioro poswiecic zeby chlodzic reaktor.
 
   
Sławomir 9
weteran

Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 501
Wysłany: 2010-11-27, 22:27   

Phoelerius napisał/a:
Z moca silnika w PL to przeciez nie problem, moj brat ma motor 120cm3, a zarejstrowany jest jak 50cm3(aka mozna jezdzic majac 18 lat bez prawka, a ponizej 18 lat na karte motorowerowa), nawet nie ma problemow z przegladem, placisz za przeglad i ci podbija. A tutaj nawet jak mowisz ze do 250W nie trzeba rejstrowac, to jaki problem na tabliczce znamionowej silnika zatrzec moc, czy inna przyczepic?
Wszystko się udaje do puki niema wypadku. Jeżeli z takim podrabianym pojazdem uczestniczysz w wypadku z ofiarami, wszystko zostanie przebadane i możesz liczyć na dotkliwą karę.
 
   
Phoelerius 
M?odszy Bojownik


Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 38
Wysłany: 2010-11-27, 22:38   

Za jazde motorem bez prawka jest mandat - 300zł, majac kat. B, nic nie zrobia wiecej nawet przy wypadku, bo uprawnienie do kierowania pojazdami mam, tylko innego typu.
Ostatnio zmieniony przez Phoelerius 2010-11-27, 22:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13419
Wysłany: 2010-11-27, 22:43   

I tylko tyle?

To może faktycznie wpieprzę 700W silnik 36v, zestaw akumulatorów z wózka widłowego na 300 amperogodzin i heja, po świecie?
 
   
burak
M?odszy Bojownik

Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 48
Wysłany: 2010-11-27, 23:21   

tomakin napisał/a:
To może faktycznie wpieprzę 700W silnik 36v, zestaw akumulatorów z wózka widłowego na 300 amperogodzin i heja, po świecie?
Ty się chyba wybierasz na następny zlot :)
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 8