Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Ekologia na codzie?
Autor Wiadomość
Brukselka
Akolita

Dołączył: 25 Lut 2011
Posty: 1
Wysłany: 2011-02-25, 11:09   Ekologia na codzie?

Ciekawa jestem jak bardzo ekologiczni jesteśmy:) Do jakich zasad się stosujecie, jak dbacie o środowisko na co dzień? możemy sobie nawzajem podpowiadać jak być ekologicznym w prosty sposób. Ja np. mam w domu zamontowane kolektory słoneczne które zmniejszają zużycie energii a jakiś czas temu zamieniłam wszystkie żarówki w domu na energooszczędne :)
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13614
Wysłany: 2011-02-25, 11:42   

używam roweru jako wieszaka na ubrania, dzięki temu nie muszę mieć stojaka. Do wytworzenia normalnego stojaka trzeba zużyć tyle energii, że można za jej pomocą robić herbatę dla 9 osobowej rodziny przez następne 17 lat!
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13614
Wysłany: 2011-02-27, 12:27   

Widzę, że po mojej jakże błyskotliwej uwadze temat zdechł :D

To może trochę rozwinę. W zasadzie szkody dla środowiska da się obliczyć biorąc pod uwagę dwa czynniki:

1. ilość energii zużytej na uzyskanie tego, co robimy
2. ilość odpadów / gazów produkowanych w czasie uzyskiwania tegoż, w tym również zniszczenia środowiska naturalnego

Wbrew powszechnie przyjętej opinii, zużycie wody NIE jest jakimkolwiek wyznacznikiem.

Pierwsza rzecz, energia. Sprawa oczywista, aby uzyskać energię, trzeba albo spalić węgiel / ropę / cokolwiek innego, albo wybudować reaktor atomowy, albo np wybudować elektrownię wodną. Tutaj też energia energii nie jest równa, bo np energia z elektrowni wiatrowej zrobionej z odpadów (starej pralki, kilku desek i starego roweru - można z tego zrobić małą turbinę wiatrową) jest niemal zupełnie "czysta", podczas gdy energia mechaniczna z ropy naftowej jest już wyjątkowo brudna.

Druga - też nie jest tak prosta, jak by się mogło wydawać. Kupując nowy komputer nie zdajemy sobie sprawy, ile śmieci zostało wytworzonych podczas jego produkcji. To nie kończy się na kartonowym opakowaniu które wyrzucamy do kosza.

Maly przykład, kupujemy banana:

- zużywa się energię podczas przygotowania pola pod uprawę
- zużywa do produkcji nawozów
- gigantyczne ilości najbrudniejszej energii są zużywane przez silnik spalinowy statku którym te banany do nas płyną
- energia idzie na proces chłodniczy
- oczywiście energia jest też zużywana na dystrybucję na terenie kraju - trzeba jakoś te banany z portu przywieźć
- energia zużyta przez sklep

odpady:

- podczas przygotowania pola często wypala się dżunglę, co powoduje emisję CO2
- po kilku latach często takie pole jest porzucane, zamiast kipiącej życiem dżungli mamy jakieś jałowe kretowisko.

Podobne drzewko zależności da się rozpisać dla każdego produktu. Mało kto np wie, że jednorazowe plastikowe butelki są wielokrotnie MNIEJ szkodliwe, niż jednorazowe butelki szklane. Mało kto wie, że segregacja odpadów i recykling nic praktycznie nie daje - właśnie z powodu tych olbrzymich zależności, które zaledwie musnąłem w tym poście. Co z tego, że np oddamy szklaną butelkę do recyklingu, skoro podczas jej wcześniejszego wyprodukowania i późniejszego przetopienia wytwarza się ilość zanieczyszczeń dziesiątki razy większa, niż wynosi "wartość śmieciowa" butelki wyrzuconej do lasu? Podobnie wszelkiego rodzaju akcje "sprzątania świata" to nic innego, jak najzwyklejsze przenoszenie śmieci z miejsca na miejsce. Las będzie czystszy, bo wyniesiemy z niego butelki, ale wcale przez to nie zmniejszy się ilość butelek na planecie.

No, to tyle.
 
   
paulina-san
M?odszy Bojownik

Dołączył: 07 Mar 2011
Posty: 32
Wysłany: 2011-03-07, 17:33   

tomakin napisał/a:
Co z tego, że np oddamy szklaną butelkę do recyklingu, skoro podczas jej wcześniejszego wyprodukowania i późniejszego przetopienia wytwarza się ilość zanieczyszczeń dziesiątki razy większa, niż wynosi "wartość śmieciowa" butelki wyrzuconej do lasu?

Czyli według tych danych, najbardziej ekologicznym rozwiązaniem byłoby kupienie butelki na osobę/rodzinę i napełnianie jej?
W ogóle, można cokolwiek zrobić, żeby pozbyć się śmieci, tomakin, zamiast przenoszenia go z miejsca na miejsce?
Pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość:)
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13614
Wysłany: 2011-03-07, 18:58   

Najlepszym byłoby albo nie korzystanie z butelkowanych napoi, tylko kranowych, albo np wybrać się od czasu do czasu po wodę do źródła.

Śmieci po prostu nie należy produkować. Zmniejszenie produkcji jest rozwiązaniem problemu, a nie wymyślanie kolejnych metod pozbywania się. Nie kupować rzeczy w mega opakowaniach, nie kupować rzeczy sprowadzanych z drugiego kontynentu.
 
   
seawoman 
Akolita

Wiek: 32
Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 8
Skąd: Bydgoszcz/Dublin
Wysłany: 2011-12-06, 10:07   

Tomakin skoro tyle tej wiedzy masz to się nią dziel bracie :)

Przypuścmy musisz kupić produkt X, jakie opakowanie / tworzywo jest najodpowiedniejsze a które najgorsze.(Kiedyś sądziłam że kupując w szkle które zawsze oddaje do recyklingu jest lepiej, ale puszka metalowa z ryba czy ryba w plastiku, i tym podobne porównania)

Czy te eko kule do prania wg Ciebie to lepsza alternatywa dla proszku czy znowu czegoś nie wiem ?? albo eko proszki?? eko płyny do naczyń??

Kuchenka gazowa czy elektryczna??

Jakie drzewa sadzić ?? (ktore najbardziej przyczyniają sie do oczyszczania powietrzna, iglaste czy lisciaste)

pytan mam bardzo duzo tylko odpowiedzi czy dobrej literatury mi brak
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13614
Wysłany: 2011-12-06, 14:09   

Szczerze? To są najmniejsze wydatki z cyklu "eko", najbardziej brudzi się podczas produkcji tego, co zużywa się w największych ilościach - żywności. Ile ropy zużyto, żeby sprowadzić owoce z Afryki? Już o jedzeniu mięsa nie wspomnę, bo to ma na środowisko gorszy wpływ, niż jeżdżenie traktorem do pracy. Co roku nowym.
 
   
Wiedzmin 
Akolita

Wiek: 32
Dołączył: 12 Sty 2012
Posty: 4
Wysłany: 2012-01-12, 10:29   

seawoman napisał/a:


Kuchenka gazowa czy elektryczna??




Oczywiście, że gazowa. Gdybyś ten sam gaz chciała użyć w celu wyprodukowania prądu i przesłać go do twojej elektrycznej kuchenki to musiałabyś go zużyć ok 4 razy tyle.

Ps. Przy okazji przywitam się ze wszystkimi. Cześć. ;-)
 
 
   
lilly123 
M?odszy Bojownik

Dołączyła: 12 Paź 2012
Posty: 10
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-10-14, 13:00   

Ekologiczne życie to nie tylko recykling. Ja staram się na przykład kupować tylko polskie owoce i warzywa. Tak jak pisaliście wcześniej - dostarczanie bananów z zagranicy równa się wytworzeniu mnóstwa spalin, poza tym praca na tych plantacjach to współczesne niewolnictwo... Dlatego inwestuję w nasze polskie jabłka, gruszki, kapusty, ziemniaczki... Można wymieniać bez końca :) co prawda, należy wliczać margines błędu, bo jabłko jabłku nierówne, ale wybierając je zamiast bananów czy pomarańczy mam czystsze sumienie :)
 
   
Cone 
Starszy Bojownik


Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 326
Skąd: Kingston
Wysłany: 2012-10-14, 14:50   

To prawda ale banany w Europie nie rosną. No i są 5x tańsze niż jabłka (przynajmniej w UK).
 
   
lilly123 
M?odszy Bojownik

Dołączyła: 12 Paź 2012
Posty: 10
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-10-19, 23:43   

No kwestii ceny nie przeskoczymy. Ale zawsze możesz się zorientować jakie warzywa są hodowane w UK i kupować właśnie te, a nie te zagraniczne. Ja po prostu zrezygnowałam z bananów, bo nie podoba mi się to, jak się je hoduje, transportuje i przewozi. Kwestia nastawienia i wyboru :)
 
   
Mariano73
Akolita

Dołączył: 17 Paź 2012
Posty: 7
Wysłany: 2012-10-25, 20:34   

Na całe szczęście w Polsce jabłka są tańsze... gorzej z gruszkami, które uwielbiam. Ja też jestem za tym, żeby nie zajadać się tymi owocami, które przybywają do nas z drugiego końca świata.
 
   
tolek 
Akolita

Dołączył: 26 Gru 2012
Posty: 1
Wysłany: 2012-12-26, 22:00   

Dla mnie ekologia zawsze na dużą metę wiązała się z ekonomią. Obecnie uczę swoje dzieciaki oszczędności energii i wody oraz szacunku do przyrody. W przyszłym roku planuję budowę domu najprawdopodobniej według projektu (spam) Przy wyborze projektu ważne były dla mnie nie tylko gabaryty domu, ale duże przeszklenie nasłonecznionych elewacji oraz zastosowanie alternatywnych źródeł energii. Planuję też założenie trzykomorowych okien. Co myślicie o kolektorach słonecznych do ogrzewania wody? Macie jakieś z nimi doświadczenia?
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11