Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: tomakin
2010-07-20, 14:21
Dieta dr Budwig?
Autor Wiadomość
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13669
Wysłany: 2008-02-26, 05:53   Dieta dr Budwig?

Spędziłem ostatnie 3 godziny przeglądając sieć i próbując znaleźć jeden jedyny dowód na to, że tzw "Budwig Protocol" nie działa. W skrócie - polega to na dostarczeniu organizmowi odpowiedniej ilości kwasów Omega 3, dzięki czemu błony komórkowe zaczną lepiej pracować. I faktycznie kwasy omega 3 wchodzą w skład błony komórkowej, faktycznie dostarczanie ich w diecie reguluje funkcje komórek.

Ale - wg dr Budwig to ma leczyć raka. No właśnie. Kobieta robiła to przez 50 lat, twierdziła (zmarła niedawno w wieku coś ponad 90 lat) że osiągała niesamowitą skuteczność tam, gdzie medycyna nie dawała żadnych szans, ponoć w niektórych przypadkach coś ponad 90%. Ponoć ma też leczyć wiele innych schorzeń. Miała 7 nominacji do nagrody Nobla (co akurat wiele nie znaczy, można np mnie nominować za ten post).

Co nauka ma na ten temat do powiedzenia, co zostało faktycznie udowodnione? Omega 3 w dużych ilościach obniżają poziom komórek niektórych rodzajów nowotworów, skracają czas życia tych komórek, obniżają szybkość ich wzrostu. Potwierdzone badaniami. A konkretnie - wszystkie do tej pory przeprowadzone badania (bodajże 3) wykazały skuteczność omega 3 w przynajmniej wspomaganiu leczenia wszystkich gatunków raka, które sprawdzono (bodajże 3). Jak pamiętam, były to rak piersi, czerniak złośliwy i rak prostaty, ale mogę się mylić.

Potwierdzono, że kwasy Omega 3 wydatnie pomagają przy schorzeniach autoimmunologicznych, w tym również w toczniu rumieniowatym. Wydatnie też pomagają przy szeregu innych "nieuleczalnych" schorzeń w których problemem są stany zapalne.

Jednak nikt, ale to NIKT nie przeprowadził normalnych badań nad zastosowaniem kwasów Omega 3 dostarczanych w sposób polecany przez dr Budwig. Pozostają opinie pacjentów. I pytanie, czemu współczesna medycyna nie jest zainteresowana lekiem na raka, który... jest tani. Coś jak z witaminą C, medycyna od 50 lat wie, że dożylne podawanie leczy raka, ale jakoś nikt nie próbuje przeprowadzić dokładniejszych badań. Co, nie wierzycie? W MedLine można sprawdzić, są artykuły o tym jak raka kiedyś leczono witaminą C, w MedLine akurat nie ma żadnej podpuchy.

Opinie pacjentów. No właśnie, a z pacjentami jest ten problem, że nigdy nie wiadomo, czy taki gość istnieje naprawdę. Żaden problem stworzyć 1000 "wirtualnych postaci" i wmawiać ludziom, że każdy z nich to człowiek który wyleczył raka za pomocą cudownego środka. I sprzedawać ten środek.

Tyle, że jeśli idzie o dietę dr Budwig, tu nie ma żadnych cudownych, drogich środków, nikt nic nie sprzedaje. To po prostu świeży (!) olej z siemienia lnianego zmiksowany z chudym twarogiem, proporcje bodajże 1:2.

Jak wspominałem, przekopałem internet wzdłuż i wszerz, szukając jednej chociaż osoby która twierdzi, że to NIE działa. Nie ma. Nawet z quackwatch zdjęli info o diecie Budwig (Quackwatch to stronka, gdzie opisywane są wszystkie przekręty). Za to są tysiące postów od ludzi, którzy twierdzą, że Budwig Protocol uratował ich życie.

Pytanie do was - znacie kogoś, kto spróbował i NIE odniósł sukcesu? Albo czy znacie osobiście kogoś kto spróbował i sukces odniósł?
 
   
Maze 
weteran
Hail Eris!


Wiek: 37
Dołączyła: 19 Lut 2007
Posty: 743
Skąd: łódź
Wysłany: 2008-02-26, 08:41   

Wyleczeni? Jakos sie nie ujawniają. za to spotykam wielu takich którzy marudza jaka ta pasta obrzydliwa, jak mozna tyle tych łyżek dziennie jej zjeść, ale zastanwwiaja sie czy nie pić na dzień po szklance oleju...ech ludzie to kretyni:) Jak trudno zrozumieć ze pasta dr B jest dla chorych, zdrowym nie potrzeba ani takich ilości ani w takiej formie. a jak jeść ten olej żeby było SMACZNIE a nie tylko zdrowo? Pyszny w sałatkach i na kanapke (pod pomidor, ogórek). nie ze skisła krową, bleeeee.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13669
Wysłany: 2008-02-26, 16:53   

Problem w tym, że się ujawniają, ujawniają się masowo. Pytanie, czy to przypadki autentyczne.

Wcale bym się zresztą nie zdziwił, gdyby okazało się, że 95% chorych słysząc o takim czymś jedynie popuka się w czoło i poczeka na śmierć. Jak kiedyś napisał Bertrand Russell:

Cytat:
Większość ludzi woli raczej umrzeć niż pomyśleć. I tak zresztą robią


Od siebie dodam, że działanie dużych ilości omega 3 na zdrowego człowieka jest dość... niesamowite.
 
   
cadaver
weteran


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 548
Wysłany: 2008-02-26, 19:47   

Czy ktoś udowodnił istnienie kwasów omega 3?
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13669
Wysłany: 2008-02-26, 19:52   

jestes gupi jak kadawer

--> MedLine
 
   
cadaver
weteran


Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 548
Wysłany: 2008-02-26, 19:55   

Establiszment stara się zamydlić nam oczy.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13669
Wysłany: 2008-02-27, 05:45   

Przekopuję się w dalszym ciągu przez internet, aby znaleźć JEDEN dowód na to, że olej lniany nie działa, znalazłem nawet takie coś:

"Chłopie, są kraje w których olej lniany jest spożywany każdego dnia, np Egipt, a jednak ludzie mrą tam na raka jak muchy, zapomnij o tym"

Trochę mi zajęło, ale znalazłem w końcu produkcję oleju lnianego w poszczególnych krajach:

http://www.ag.ndsu.edu/ag...prod_mt1990.htm

Okazuje się, że u nas w kaczogrodzie przez jakiś czas była większa produkcja (a więc i konsumpcja) oleju lnianego, niż w Egipcie.

No ale nic, przeglądam właśnie kraje z największą i najmniejszą produkcją oleju lnianego, porównuję z zachorowalnością na raka. Trochę niesamowite. Dla przykładu, w 1990 roku Japonia miała 4 krotnie wyższą produkcję oleju lnianego niż teraz. Miała też 2 krotnie niższy wskaźnik śmiertelności na raka prostaty niż USA (4 krotnie niższy niż USA w 1960). Obecnie wskaźnik śmiertelności w Japonii błyskawicznie pnie się w górę, już tylko 30% różnicy.

Że niby Japończycy inne geny mają i dlatego rzadziej chorują? Niee... geny całego narodu nie zmieniają się w ciągu 30 lat...

Rak piersi - znowu Japonia ma 3krotnie mniejszą zachorowalność niż przeciętne państwo europejskie. Znowu dwukrotne zwiększenie zachorowalności na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Oznacza to, że kilkadziesiąt lat temu zachorowalność na raka była tam hmm... 6krotnie niższa?

Dodatkowo w Japonii zjada się dużo surowych ryb zimnowodnych, które zawierają sporo kwasów omega 3 (gotowane czy smażone nie mają ich w zasadzie w ogóle)

No nic, szukam dalej...
 
   
Maze 
weteran
Hail Eris!


Wiek: 37
Dołączyła: 19 Lut 2007
Posty: 743
Skąd: łódź
Wysłany: 2008-02-27, 07:34   

Cytat:
była większa produkcja (a więc i konsumpcja) oleju lnianego


jedno z drugiego nie wynika, nie ma prostego przejscia miedzy produkcja a konsumpcja w sensie zywieniowym. raz ze eksport dwa ze olej ten jest uzywany w wielu innych celach. Ludzie przychodza do nas do sklepu kupic go zeby:
a) pastowac buty
b) pastowac meble
c) dac psu
A wiesz komu sie sprzedaje najdrozsze olej lniane? Malarzom , plastykom. Takze sa one wykorzystywane do celow technicznych takoz a nie tylko do picia. Chcesz zobaczyć olej lniany 1000 zeta za litr? http://www.kremerpolska.com/katalog/oleje.htm :D

a co do Japonczykow czy Francuzow czy innych popelniasz ten sam błąd co fani soi, owocow morza, sake itd- wybierasz sobie jeden produkt ktory ma niby powodowac ze ich zdrowie jest takie a takie. a na to zdrowie wpływa OGół tego co jedzą plus klimat plus geny. Nie da sie wydzielic jednej rzeczy no chyba ze sie jest producentem jakiegos suplementu i chce pościemniac koffanych klientów.

Olej lniany jest okej, jest super, ale nie jest cholernym panaceum.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13669
Wysłany: 2008-02-27, 16:48   

Faktem jest, że jest JEDEN naród na świecie pożerający takie gigantyczne ilości omega 3, oraz JEDEN naród na świecie mający tak obłędnie niską zachorowalność na nowotwory. Przypadkiem to ten sam naród? Czy to nie przypadek?

Póki nie zobaczę dowodu na to, że nie działa, nie uwierzę, heh. Że pomaga na ogólny stan zdrowia, na dodatek w sposób dość kosmiczny, widzę po sobie.

//edit

no ja się nie dziwię że ci ludzie woleli na raka umrzeć, ten lek jest dość paskudny, bueee
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13669
Wysłany: 2008-03-02, 09:53   

No ładne jaja się robią, jednak kiedyś ZROBIONO badania nad skutecznością - może nie samej diety dr Budwig, ale terapii holistycznej opartej częściowo na tej diecie (terapia Gersona). Badano czerniaka złośliwego. Okazało się, że terapia Gersona daje w zaawansowanym stadium 6krotnie większe szanse niż terapia tradycyjna (chemia, lampy i chirurgia), zaś w stadium tzw pierwszym i drugim jej skuteczność jest stuprocentowa. Oczywiście z miejsca zakazano stosowania terapii Gersona oraz wszelkich badań nad takimi wynalazkami :D

O eksperymencie można poczytać na MedLine.
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13669
Wysłany: 2008-03-12, 18:46   

http://health.groups.yahoo.com/group/FlaxSeedOil2/

Tego po prostu nie da się zafałszować.

No cóż, wygląda na to, że jednak działa. Tak zwyczajnie, od 50 lat ludzkość zna lek na raka, który osiąga 90% skuteczności w stadium IV i jest za darmo. I nikt na to nie zwraca uwagi, bo koncerny farmaceutyczne przekonały nas, że jak im nie oddamy naszych pieniędzy, nie będziemy zdrowi.

Pytanie, jak to możliwe że tyle lat już jest stosowane, uratowało dziesiątki tysięcy osób i praktycznie nikt o tym nie wie? No cóż, jak mówię chorym na raka, że przeżyją jeśli będą stosować olej lniany, bluzgają mnie od idiotów. I umierają.
 
   
krowa
weteran
wyszukanysmak.pl


Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 2882
Wysłany: 2008-03-12, 21:03   

kto tak zrobił?
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13669
Wysłany: 2008-03-12, 22:57   

Akurat umrzeć jeszcze nikt nie zdążył, ale bluzgów parę wyłapałem. Zresztą długo analizowałem to zjawisko w internecie, czytałem wszystko chyba co można przeczytać, łącznie z tematami na forach osób chorych na raka. Zwłaszcza na polskich forach jest dość wyraźna tendencja - jak ktoś nie chce kasy za leczenie, to znaczy że to leczenie nie może działać. I płacą ludzie całą swoją kasę za jakieś magnesowane wody, soki z cudownych roślin z innych kontynentów, bioenergoterapeutów, homeopatię i inne śmieci.

A ja dalej nie mogę znaleźć nikogo, komu terapia dr Budwig nie pomogła.
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 33
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3407
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-03-12, 23:16   

Zadziwia mnie troche to co piszesz tomo, widzę często ludzi chorych na nowotwory (praktyki na radioterapii, tj naświetlanie komórek rakowych) Ci ludzie z reguły trzymaja sie każdej nadziei, nawet jeśli wiedza, ze przy naswietlaniu oka moga stracić wzrok zgadzają sie bez zastanowienia byle by tylko wyzdrowieć.

A moze właśnie to, że przy radio i chemioterapii jest jakieś tam ryzyko, "cudowne" są drogie utwierdza tych ludzi w przekonani, że dieta? to by było za proste. po za tym czy jakiś lekarz kiedyś to komuś potwierdził? Pewnie wiekszość z lekarzy by nie wiedziała o co chodzi... a pacjenci lekarzom wierzą, a bioenorgoterapueci oraz homeopatia są teraz bardzo modne.
 
 
   
krowa
weteran
wyszukanysmak.pl


Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 2882
Wysłany: 2008-03-12, 23:22   

błogosławieni Ci którzy nie widzieli a uwierzyli.

jak zachoruję na raka to sprawdze
i wtedy może uwierzę

ale nie zachoruję :-/
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11