Wysłany: 2009-03-23, 21:14Animal Rights czy Animal Welfare?
Ostatnio zainteresował mnie podział na Animal Rights i Animal Welfare (polskich odpowiedników chyba brak). W skrócie wygląda to tak:
Ruch Animal Welfare-uznaje potrzeby zwierząt i broni ich, ale jest gotowy je poświecić dla potrzeb ludzi, również tych drugorzędnych. Popiera wykorzystywanie wszystkich zwierząt przez ludzi dopóki są traktowane humanitarnie. Czyli dąży np do poprawy warunków życia świń hodowlanych, ale nie ma nic przeciwko produkcji mięsa.
Ruch Animal Rights jest znacznie bardziej radykalny. Stawia potrzeby ludzi i zwierząt na równi, czyli życie szczura jest warte tyle samo, co życie ludzkie. Sprzeciwia się jakiemukolwiek wykorzystywaniu zwierząt przez ludzi-w tym np posiadaniu psa, nawet jeśli dba się o niego. "Niewolnik, nawet dobrze traktowany, pozostaje niewolnikiem".
No właśnie, co Wy na to? Do której z tych opcji Wam bliżej? I czy nie sądzicie, że takie postawienie sprawy to ogromne uproszczenie, że potrzebne jest "coś pomiędzy"?
I w końcu: PETA jest zaliczana do drugiej kategorii. A co z Vivą? Z jednej strony sprzeciwia się zabijaniu zwierząt, nawet "humanitarnie", a z drugiej nie ma chyba nic do samego faktu istnienia powiązania, współpracy, współzależności między człowiekiem i innymi gatunkami. Czyżby takie właśnie nienazwane "pomiędzy"?
Z tego wynika, że pomiędzy
Nie widzę nic złego w trzymaniu psa w domu, ale nie jestem w stanie zaakceptować hodowli na mięso, chyba, że hodowlę tkankową
Chociaż raczej nazwałabym to animal rights
Pomimo, iż niektórzy walczący o prawa zwierząt zlinczowaliby mnie za popierania handlu zwierzętami
_________________ jak mały książę uwięziona na swej dziwnej kwaśnej planecie...
kolejny dzień puszczam z dymem...
Dołączyła: 14 Cze 2007 Posty: 1836 Skąd: Kuala Lumpur
Wysłany: 2009-04-21, 07:34
mysle ze zwierzeta mają w dupie czy jestem Animal rights animal welfare czy animal love and rock and roll czy inne cos. Czy jestes viva czy jestes empatia czy jestes FWZ czy jestes pani basia z warzywniaka.
One nie chca umierac. One chca zyc. W czasie gdy piszecie te wypociny one giną.
W czasie gdy Ty pisalas swoje tez :)
I moje tez.I w czasie gdy pisalas posta o najglupszych piosenkach i w czasie gdy robisz kupe albo malujesz paznokcie.
I tak dalej. I tak dalej
Byc moze zainteresuje Was stronka, na ktora natknelam sie przypadkiem 2 dni temu:
http://www.humanemyth.org/
Porusza ona m.in zagadnienia przedstawione w tym poscie.
Animal rights
Adherents of this philosophy believe that animals have the right to such things as respectful treatment, bodily integrity, and freedom of movement, and that violating the rights of animals is not morally justified, no matter how great the potential benefits to humans may be thought to be. Proponents of animal rights also believe it is wrong to commodify animals, to treat them as a means to an end, for the same kinds of reasons it is wrong for us to treat other humans in this manner. In this way, animal rights is similar to human rights. Practitioners of the philosophy of animal rights resolve not to use products derived from the use or killing animals for such things as food, clothing, entertainment, or scientific research. They also refuse to support or collaborate with those who use and kill animals for these purposes. See also veganism, non-cooperation and non-participation.
Common Misuse: The term animal rights is often misused in the mainstream media as a synonym for any form of animal advocacy or animal protection work, when in fact the term has a very specific meaning. This misuse is comparably inaccurate to describing social work as the practice of human rights. Additionally, some animal advocates confuse the philosophy of animal rights with utilitarianism.
Animal welfare
Work carried out with the intent of improving the health and well-being of animals.
Common Misuse: When those engaged in the use and killing of animals for profit say that they are concerned about the "welfare" of the animals they are exploiting, they cannot help but contradict themselves. Typically, the use of animals for profit includes several if not all of the following: confinement, social deprivation, mutilation, reproductive manipulation, indignity and premature death. Were one human to carry such acts out on another human for the purposes of making a profit, it would be hard for anyone to accept claims that the perpetrator is concerned for the well-being or welfare of the person being harmed. The situation is no different in the case of humans using and killing animals for profit claiming to be concerned for their welfare.
"animal welfare" - tłumaczy się jako - "dobrostan zwierząt", i jest to nurt, który narodził się 19 wieku, gdy zaczęły powstawać w różnych państwach europejskich organizacje opieki nad zwierzętami. Pierwsze było angielskie RSPCA (1824), a drugie polskie (!!) TOZ (1864). Sprzeciwiały się one okrutnemu traktowaniu zwierząt, promowano traktowanie humanitarne, na tamte czasy były to postulaty bardzo radykalne, dotyczyły jednak tylko wybranych zwierząt, no i na przestrzeni lat zupełnie straciły na znaczeniu, stały się całkowicie biernymi przyrządowymi organizacjami. Nie zajmowali się zupełnie zwierzętami hodowlanymi lecz psami i kotami. Wydaje się, że ten nurt odrodził się dopiero po powstaniu radykalnego ruchu praw zwierząt, gdy kwestia traktowania zwierząt powróciła na scenę społeczną i polityczną w latach 70tych.
"animal rights" - "prawa zwierząt" - ruch narodził się w latach 70tych, 20 wieku; za początek uznaje się wydanie książki "Animal Rights" (1975) przez australijskiego filozofa Petera Singera. Wkrótce powstał ALF i się zaczęło.. Drugim najbardziej wpływowym teoretykiem ruchu jest filozof amerykański Tom Regan, The case for animal rights (1983). Ich teorie posiadają istotne różnice. Tom Regan poświęcił wiele energii na krytykę P. Singera, określając go jako "nowy welferyzm". (no i nie uniknąłem angielskiego terminu.. może powinno być: jako "nowy ruch na rzecz dobrostanu zwierząt");
W powyższym angielskim tekście jest mowa o częstym myleniu "praw zwierząt" z "utylitaryzmem" - dla Toma Regana punktem wyjścia są właśnie "prawa" dla Petera Singera "utylitaryzm".
Jeśli ktoś szuka trzecich dróg to pewnie łatwiej to zrobić z pozycji utylitarysty, choć implikacje praktyczne dla Regana i Sinegra są w dużej mierze podobne i równie radykalne..
!!!!!!!!!!!!! wybaczcie, Peter Singer napisał oczywiście "ANIMAL LIBERATION" (1975), a nie "Animal Rights", zapędziłem się.. kilka lat temu pojawiło się polskie tłumaczenie.. !!!!!!!!!!!
--
no i jeszcze mały dodatek dla podstawowego rozumienia różnicy pomiędzy prawami moralnymi a utylitaryzmem etycznym i dlaczego napisałem że łatwiej o trzecią drogę dla utylitarysty...
(uważam że 'trzecia droga' to złe określenie ale niech już zostanie skoro w nie zabrnąłem...)
prawa moralne traktuje się absolutnie, przynajmniej te najbardziej podstawowe takie jak: prawo do życia, czy wolność od tortur, czy cierpienia. Jeśli jakaś istota posiada dane prawa to znaczy że należy je szanować i nie wolno łamać. Oczywiście problem tkwi w uzasadnieniu tego które zwierzęta posiadają prawa i jakiego rodzaju będą to prawa. Jeśli udowodnimy że jakieś zwierzęta posiadają prawa to łamanie tych praw będzie złem moralnym tak samo jak łamanie praw ludzi.
utylitarysta natomiast chce w świecie maksymalizować szczęście i minimalizować cierpienie. czyli tak z grubej rury: jeść produktów pochodzenia zwierzęcego nie musimy by dobrze żyć - jemy je gdyż lubimy - produkcja mięsa oznacza cierpienia zwierząt - cierpienie zwierzęcia by wyprodukować kawałek mięsa znajdujący się na naszym talerzu jest większe niż nasze trywialne doznania smakowe - jeść mięso to zło moralne.
W utylitaryzmie jednak łatwiej jest uzasadnić pewne formy wykorzystywania zwierząt, np wyjątkowo ważne eksperymenty, czy pewne rodzaje hodowli; jednak łatwiej też rozwiązywać trudne sytuacje konfliktowe występujące w realnym życiu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum