Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Akwarystyka i humanitarne traktowanie ryb
Autor Wiadomość
Graal
Akolita

Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 1
Wysłany: 2010-03-30, 21:08   Akwarystyka i humanitarne traktowanie ryb

Witam! Od niedawna przeglądam stronę fundacji i nie zauważyłem żadnej informacji na temat odpowiedniego traktowania ryb akwariowych. Przydałaby się taka informacja, bo skala problemu jest porażająca, ludzie niestety nie zdają sobie z tego sprawy. Chciałbym o tym napisać, bo przeszukując forum nie znalazłem wystarczającej informacji.

Najpierw kule. Często ludzie kupują rybkę "dla dziecka" bo jest według nich nieproblematyczna, tania i nie będzie dużego problemu jak zdechnie. Niektórzy nie zdają sobie sprawy, na jakie cierpienia skazują rybę. Dodatkowo często pytają o poradę sprzedawców w sklepach zoologicznych, którzy najczęściej zrobią wszystko, aby zwierzę sprzedać. Sam jestem akwarystą (Moje akwa (KLIK) i niejednokrotnie spotykałem się ze sprzedawcami, którzy nie potrafią rozpoznać nawet podstawowych gatunków ryb, roślin lub ślimaków.

Trzymanie ryb w kuli jest ich powolnym zabijaniem. Najczęściej trzymaną w takim pojemniku rybą jest złota rybka (welon). Ryba ta potrzebuje niskiej temperatury (odpowiednie ochładzanie zbiornika), akwarium o pojemności ponad 100l (dorasta do 25cm) oraz bardzo wydajnej filtracji z powodu szybkiej przemiany materii. W kuli nie da się tego zapewnić. Ryba karłowacieje, dochodzi do deformacji narządów wewnętrznych i zwierzę cierpi. W dodatku w kuli jest mała powierzchnia wymiany gazowej. Ryba się dusi, zatruwa własnymi produktami przemiany materii, ślepnie z powodu ścian kuli działających ja soczewki. Welon w kuli żyje 3-5 lat, w dobrych warunkach nawet 30.

Tak samo jest z bojownikiem, drugą popularną rybą. Bojownik posiada labirynt, przez brak pokrywy może go przeziębić co prowadzi do śmierci. Potrzebuje wysokiej temperatury, ponad 26 stopni i akwarium minimum 20l.

Często w złych warunkach trzymane są "glonojady", czyli najczęściej zbrojniki niebieskie lub lamparcie (gibbicepsy)

Zbrojnik niebieski
Ryba żywi się glonami tylko za młodu, nadaje się do akwarium o pojemności minimum 100l.

Gibbiceps (zbrojnik lamparci)
Tylko młode jedzą glony, wymaga minimum 350l.

Wiele innych ryb jest przetrzymywanych często w złych warunkach, np. skalary (minimum 140l i 50cm wysokości akwarium)


Podsumowanie i uzupełnienie informacji:

Taki tekst znalazłem w necie i trochę go przerobiłem:

1. Brak punktów orientacyjnych w zbiorniku (czyt. brak "załamań")
co źle wpływa na samopoczucie ryb
(ciężko zapewnić rybom schronienie ponieważ akwarium jest
"odsłonięte" z każdej strony a pływanie
"w kółko" nie jest dla nich zbyt ciekawe).
Dodatkowo kształt kuli uniemożliwia rybie przepłynięcie większego odcinka
"po prostej".
2. Mała powierzchnia wymiany gazowej.
Porównaj 25l kulę i klasyczne akwarium 25l.
Powierzchnia styku wody z powietrzem w kuli jest kilkukrotnie
mniejsza niż w akwarium prostokątnym.
Przy większych zbiornikach ta dysproporcja jeszcze się zwiększa.
3. Mała powierzchnia dna. Kule są przeznaczone zazwyczaj dla
welonów a w ich przypadku potrzebna jest spora powierzchnia bo lubią kopać.
4. W kuli ciężko umieścić jakikolwiek sprzęt lub zapewnić optymalne jego
wykorzystanie.
5. Kule są droższe od klasycznego akwarium o tym samym litrażu. (Kula 45l z wyposażeniem kosztuje tyle, co akwarium 112l z wyposażeniem)
6. Kula z racji swojego kształtu silnie zniekształca obraz
przez co obserwacja wnętrza sprawia wątpliwa "satysfakcję".
7. W kuli trudno czyścić szyby.
8. Trudno zapewnić właściwe oświetlenie kuli.




Może warto by było umieścić na stronie fundacji Viva informację na temat szkodliwości kulistych akwariów, może zorganizować jakąś petycję? Jest to poważny temat, który nie jest często poruszany. W Rzymie się udało, może uda się i w Polsce? http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=61

Pozdrawiam
Michał
Ostatnio zmieniony przez Graal 2010-04-04, 22:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
   
tomakin
Administrator


Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 13583
Wysłany: 2010-03-31, 02:22   

A jeśli rozmnażam np gurami i mam 500 sztuk młodych (taki mało udany lęg), to co powinienem zrobić z tą powiedzmy setką która będzie miała wady wrodzone? Trzymać w akwarium do śmierci ze starości, przeznaczyć na pokarm dla starszych czy wypuścić do rzeki?

Wszelkiego rodzaju "glonojady" zdychają albo przynajmniej mocno cierpią, jeśli nie mają stałego źródła duuuużych ilości błonnika.

"Welony" z tego co wiem rekordowo żyją dużo dłużej niż 30 lat.
 
   
Matik 
weteran
Oł bejbe bejbe <3


Wiek: 22
Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 992
Skąd: Mrągowo
Wysłany: 2010-03-31, 13:40   

Jak na moje trzymanie zwierząt, jakich kolwiek w niewoli to takie nie wegetariańskie.. :D
 
 
   
Cheery 
M?odszy Bojownik


Dołączyła: 11 Lis 2008
Posty: 40
Wysłany: 2010-04-01, 14:21   

Ja tam nie narzekam,
Mi się tu żyje dobrze, miejsca jest dużo, słońca jest dużo, żarcie spada codziennie z nieba...
********
A co do znęcania się nad zwierzętami (nie tylko rybami, ponieważ np. krewetki, żółwie, traszki i inne zwierzęta akwariowe również są trzymane najczęściej w strasznych warunkach.)
Wszystko jak zwykle przez ludzi i sklepy zoologiczne, które moim zdaniem nie powinny w ogóle posiadać w swojej ofercie zwierząt.
Bojowniki trzymane w kieliszkach, skalary w 25L ,welony w kulach.
Aczkolwiek gdzieś czytałam, że w jakimś kraju sprzedaż kul dla ryb jest zabroniona.
I jestem za tym, aby i u nas taki zakaz wprowadzono.
Nerwy mi puszczają, gdy słyszę ekspedientkę namawiającą niedoświadczonego klienta do kupna kuli, która ,cytuję "jest mała i idealnie prezentuje się na biurku. Plastikowa roślinka gratis" :-x
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3412
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-11-20, 12:58   Ca?a prawda o hodowli ryb

(liczby)
Zwierzęta wodne dostarczają mniej więcej 16% białka zwierzęcego na całym świecie. Oficjalne dane dotyczące liczby zwierząt wodnych zabijanych w USA na pożywienie nie są znane, ale szacuje się, że jest to około 15 miliardów rocznie. To liczba o wiele większa od sumy wszystkich innych zwierząt hodowlanych. Akwakultura, przemysłowa hodowla wodnych gatunków zwierząt, dostarcza 30% wszystkich owoców morza spożywanych na świecie; dwadzieścia lat temu wartość ta wynosiła 10%. To wielkie , warte 56 miliardów dolarów ogólnoświatowe przedsięwzięcie, jest obecnie gwałtownie konsolidowane w rękach kilku dużych spółek. Około 1/3 owoców morza konsumowanych w USA, w tym niemal wszystkie sumy i pstrągi oraz około 2/3 łososi i krewetek to zwierzęta hodowane w niewoli. Przewiduje się, że w sytuacji gwałtownego zmniejszania się populacji dzikich ryb trzeba będzie w ciągu następnego ćwierćwiecza siedmiokrotnie zwiększyć
akwakulturę w celu utrzymania dotychczasowego poziomu ich spożycia na świecie.


(środowisko)
Akwakultura jest promowana jako Niebieska rewolucja, wodna wersja Zielonej Rewolucji, która ogromnie zwiększyła produkcję rolną w krajach nieprzemysłowych. Krytycy ostrzegają przed środowiskowym zamieszaniem takim, jakie towarzyszyło Zielonej Rewolucji. Środki glonobójcze, pestycydy, antybiotyki i inne leki są powszechnie stosowane w akwakulturze, brakuje też rządowej kontroli ferm rybnych. Wody przybrzeżne są degradowane chemikaliami i odpadami z hodowli rybnych, przy czym za szczególnie destrukcyjną uważana jest hodowla krewetek. Najlepsze dla środowiska są metody kosztowne i trudne do wdrożenia na większą skalę. Zmiana paszy też jest nieskuteczna. Na przykład do wyprodukowania 0,5 kg łososia hodowlanego potrzeba 1-2,5 kg innych ryb.



(warunki?????!!!!!)
Rośnie liczba ryb hodowanych w klatkach unoszących się w wodach oceanu. W tych zatłoczonych ogrodzeniach mnożą się wszy morskie, wiercące dziury w skórze ryb i pasożytujące na ich mięsie. Ławice ryb nieuchronnie uciekają przez porwane sieci, w wyniku powodzi lub w czasie trasportu. Uwolnione roznoszą choroby i konkurują z tubylczą dziką fauną. Genetycznie zmienione, szybciej rosnące ryby stanowią jeszcze większe potencjalne zagrożenie.
Liczne gatunki hodowlane ryb spędzają całe swoje życie w stalowych budynkach, stłoczone w płytkich, betonowych nieckach. Według opublikowanego w 2002 r przez Compassion in World Farming raportu ,,In Too Deep" na 27 trzydziestocentymetrowych pstrągów przypada średnio tyle miejsca, co w jednej wannie. Stłoczone ryby wykazują
nienormalne zachowania, takie jak zwiększsona agresja; powszechnie występują u nich różne zniekształcenia i choroby, a wreszcie silne zakażenie pasożytami. Badania naukowe udowodniły,że ryby odczuwają ból i udręke. Leki weterynaryjne dla ryb są nieliczne a śmiertelność w wieku przedubojowym wysoka.


(ubój)
Przed ubojem ryby zazwyczaj głodzi się około tygodnia lub więcej. Aby przedłużyć ich przydatność do spożycia, wiele z nich przetrzymuje się na lodzie, gdzie giną z uduszenia. Inne z kolei zamiast znieczulić, jedynie się paraliżuje, w rezultacie czego są sprawiane jeszcze za życia, zdolne do odczuwania niewyobrażalnego bólu. Metody oszałąmiania to ogłuszanie pałką i gazowanie. Metody rzeźne to ogłuszanie i porażanie prądem. Poszukuje się metod bardziej
humanitarnych.

Źródło
,,W obronie zwierząt" pod redakcją Petera Singera"
 
 
   
Surri 
weteran


Wiek: 31
Dołączyła: 27 Kwi 2007
Posty: 3412
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-12-04, 15:16   

Jeśli myślisz, że ryby są tylko zimnymi, mokrymi stworzeniami, które zapominają wszystko po trzech sekundach – zastanów się nad tym jeszcze, bo możesz być w błędzie...! Naukowcy odkryli, że ryby bardzo szybko się uczą, przechowują w głowie mapy przestrzeni i zachowują wspomnienia przez miesiące. Ryby, potrafiące rzekomo tylko pływać bezmyślnie w kółko w swych kulach i akwariach, zostały, w porównaniu do takich zwierząt, jak szczury, koty czy psy, określone mianem „nierozgarniętych”.



Ten pogląd został teraz podważony przez odkrycia, które mogą wznowić dyskusje na temat wędkarstwa. Testy Uniwersytetu Oksfordzkiego wykonane na rybach akwariowych pokazały, że mimo iż mają bardzo małe mózgi, posiadają zdolności poznawcze, czasem większe niż niektórych małych ssaków. Badania wykazują, że ryby mogą przechowywać wspomnienia przez miesiące.



Dr Theresa Burt de Perera odkryła, że ryby nie tylko unikały zderzania z obiektami znajdującymi się w ich akwariach, ale także stworzyły w swoich umysłach dokładne mapy otoczenia, zapamiętując w ciągu kilku godzin gdzie znajdowały się przeszkody. Później używały swojej pamięci w celu wykrycia wszelkich zmian zachodzących w otoczeniu – tego nie umiałby dokonać np. chomik. W jednym z testów, w którym przeszkody zostały ustawione w akwarium w konkretnym porządku, ryby udowodniły swoją zdolność zapamiętywania i szybko dostrzegały fakt, że Dr Burt de Perera zmieniała ich kolejność.



Według Dr Burt de Perery odkrycia te pokazują, że ryby są niedoceniane. „Ludzie sądzą, że ryby są głupkami o małych móżdżkach , którzy zapominają wszystko po kilku sekundach. Obecnie wiadomo, że są one zdolne do uczenia się i zapamiętywania i posiadają umiejętności poznawcze, które zadziwiłyby niejednego z nas.” Dr Culum Brown z Uniwersytetu w Edynburgu przytacza przykład ryb, które nauczyły się uciekać z sieci i po 11 miesiącach nadal pamiętały sposób, w jaki można to zrobić. To tak, jakby człowiek pamiętał coś, czego nauczył się 40 lat wcześniej. Odkrycia dr Burt de Perery bardzo spodobały się wielbicielom rybek i stanowią niezbity dowód na to, że ich zwierzątka potrafią coś więcej niż tylko puszczać bąbelki.



„Wiemy od naszych czytelników, że rybki poznają swoich opiekunów i dąsają się, kiedy chce je nakarmić ktoś inny” – mówi Karen Youngs, redaktor Practical Fishkeeping. Dodaje też, że duże znaczenie dla ryb ma także to, jak wygląda akwarium i co się w nim znajduje. Niektóre ryby np. z przyjemnością bawią się piłeczką ping-pongową. Zgromadzone dowody na to, ze ryby są inteligentnymi stworzeniami, mogą wznowić dyskusję na temat wędkarstwa, a dokładniej na temat jednego aspektu: czy ryby czują ból. „Najnowsze badania dowodzą, że ryby nie są pływającymi warzywami – mówi Dawn Carr, szef PETY – im więcej ludzie dowiedzą się o rybach, tym większe prawdopodobieństwo, że nie będą nabijać ich na haczyk dla zabawy” Wędkarze odrzucają te argumenty. „To nawet lepiej, że ryby są inteligentnymi stworzeniami – okropnie byłoby je łowić jeśli byłyby głupie – mówi Rodney Coldron z Międzynarodowego Związku Wędkarskiego – Myślę, że ten fakt przyciągnie do wędkowania więcej ludzi, gdyż pokaże iż jest to coś więcej niż tylko zwykłe zawody”.



Na podstawie: http://tinyurl.com/busm29a

https://www.facebook.com/...319238254753519
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 9