Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 


Poprzedni temat :: Następny temat
Czy mo?emy pi? wod? z kranu ?
Autor Wiadomość
TodoEko 
Starszy Bojownik


Wiek: 35
Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 222
Skąd: PL
  Wysłany: 2011-05-03, 16:44   Czy mo?emy pi? wod? z kranu ?

Ale z wodą z warszawskich kranów są problemy - ludzie narzekają na jej smak, czasami też na zapach. Czy zły smak wody nie jest wyznacznikiem jej jakości?

- Nie jest. My zbadaliśmy tą wodę pod względem ilości minerałów, substancji niepożądanych. Ta woda spełnia wymagania i normy, bo inaczej nie płynęłaby w kranie. Porównywaliśmy ją w wodą butelkowaną i, proszę mi wierzyć, czasami jest od niej lepsza.

Skąd bierze się przeświadczenie, że woda z butelki jest zdrowa, a ta z kranu - nie?

- Ludzie ulegają różnym modom. Kupują wodę, która ma atest Instytutu Matki i Dziecka, myśląc, że ta woda jest lepsza. Oczywiście tak powinno być, ale tak naprawdę taki atest nic nie daje, żadne firmy nie monitorują tej wody stale. To jest taki chwyt marketingowy.

Badaliście wodę w kranie w Warszawie, ale w zeszłym roku badaliście także wody w butelkach. Wyniki tych badań były niepokojące. Okazało się, że w niektórych jest za duża ilość pierwiastków promieniotwórczych.

- Przeciętny konsument nie wie, że w wodzie mineralnej, czy w wodzie źródlanej są zarówno aniony i kationy, czyli substancje potrzebne do życia, jak i substancje niepożądane. W tamtym roku zbadaliśmy na przykład rad i uran w wodzie. One oczywiście w wodzie występują, tylko do tej pory nie mówiło się o tym. Dlatego my postanowiliśmy nagłośnić tą sprawę. Zbadaliśmy ich zawartość i oczywiście zgadzała się ona z normą. Tylko, że ilość wypijanej wody pomnożona przez to, co jest w tej wodzie, może być niepokojąca.
http://www.rdc.pl/index.p...ic_wode_z_kranu
 
   
night_train 
weteran


Dołączyła: 06 Sty 2009
Posty: 749
Skąd: Wawa, Moc kotów
Wysłany: 2011-10-14, 15:55   

Przy okazji dzisiejszej wymiany 3 filtrów mechanicznych (po przejściu których ciecz z kranu trafia do filtra węglowego, a później do membrany osmotycznej), pozwoliłam sobie strzelić tym zużytym fotkę (po 6 miesiącach użytkowania). :mrgreen:

Filtry fabrycznie są białe, "rudej" wody w kranie nie było ani razu, a rury były w zeszłym roku wymieniane na nowe.

filtry.jpg
Plik ściągnięto 109 raz(y) 234,58 KB

 
   
Antisocial
weteran


Dołączył: 04 Lip 2008
Posty: 1833
Skąd: Nowe Laski
Wysłany: 2011-10-14, 23:45   

Oj tam oj tam, odrobina syfu nikomu nie szkodzi :-)
Poważnie, przez 6 miesięcy chyba trochę wody przez to przepłynęło.
 
 
   
Tequilla 
Starszy Bojownik
piss_mag


Dołączył: 22 Kwi 2011
Posty: 408
Skąd: Ede
Wysłany: 2011-10-15, 11:13   

nigdy nie pijam wody z kranu, a jednak w poprzednim miejscu w holandii piłem - woda byla naprawdę dobra, bez posmaku, czy zapaszku. Teraz jestem kawałek dalej i juz jest trochę gorzej :)
 
   
night_train 
weteran


Dołączyła: 06 Sty 2009
Posty: 749
Skąd: Wawa, Moc kotów
Wysłany: 2011-10-15, 13:45   

Przepłynęło tyle co do picia i gotowania - nie tak znowu wiele. No czasem zimny prysznic czy płukanie włosów.
Kolor jak kolor - filtr jest w ogóle tłusty!
I co z tego, że już woda nie śmierdzi chlorem, co z tego, że nie ma np. ołowiu. Ma związki ołowiu i innych metali ciężkich, a tego już nikt nie bada. Jednak cieszę się, że mam ten filtr i inwestycja po trzech latach pewnie się zwróciła, inaczej jechałabym na minerałkach, których w ogóle już nie kupuję.
Tak sobie myślę, że chociaż wodę chcę mieć dobrą, bo na powietrze nie mam wpływu.
 
   
Jutta 
weteran
czarÓwnica

Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 500
Skąd: okolice
Wysłany: 2011-10-17, 19:47   

8-) Ja tam mam dobrą wodę...używam kranówy (na coś umrzeć trzeba)
 
   
lamia 
Starszy Bojownik


Dołączyła: 30 Kwi 2009
Posty: 350
Wysłany: 2011-12-01, 22:04   Re: Czy mo?emy pi? wod? z kranu ?

TodoEko napisał/a:
My zbadaliśmy tą wodę pod względem ilości minerałów, substancji niepożądanych. Ta woda spełnia wymagania i normy, bo inaczej nie płynęłaby w kranie. Porównywaliśmy ją w wodą butelkowaną i, proszę mi wierzyć, czasami jest od niej lepsza.
Kim są 'My'?
jaką wodę pić? ja muszę minerały - piję Muszyniankę, jak się dowiedzieć, ile ma uranu czy czego tam dyskryminującego? Skąd się bierze woda w butekach? Same butelki to już syf,

Nie wiem tylko, co gorsze.
 
   
Vegabutik 
M?odszy Bojownik

Dołączyła: 03 Paź 2011
Posty: 34
Wysłany: 2011-12-09, 14:25   

Piliście wodę z kranu na Mazurach? Nie doceniałam jej dopóki nie spróbowałam w innych rejonach Polski. Nie wiem jak w takiej Warszawie możecie ją pic:/
 
   
Jutta 
weteran
czarÓwnica

Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 500
Skąd: okolice
Wysłany: 2011-12-09, 20:09   

Bez przesady z tym ,,mazurskim smakiem"...
 
   
impresso
Starszy Bojownik

Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 179
Wysłany: 2012-01-02, 12:24   

Dlaczego tomakin się na ten temat nie wypowiedział?
 
   
lamia 
Starszy Bojownik


Dołączyła: 30 Kwi 2009
Posty: 350
Wysłany: 2012-01-02, 19:02   

strasznie się boję tego co pływa w wodzie - niezaleznie czy z kranu czy z butli - znając nasz przemysł powszechny , oraz pomysłowość wytwórców-przedsiębiorców.

Z racji na logistykę (dużo dopijam będąc poza domem) piję niemało butelkówy z plastiku (wczęśniejsza pobudką były minerały (woda wyzoko-zmineralizowana), ale w sumie wszystkie te minerały chyba przy róznorodnym żywieniu są w żarciu? (albo może spytam - których nie jest za wiele?)

Woda sprzedawana w szkle - niewygodne (ciżękie - przynieść trza -zbić się może - i szkoło trzeba wywalić) i droższe.

Są badania wód butelkowanych i wiemy że niewypadają one na medal - z pewnością nie wszystkie badania się publikuje. Czy w ogóle są w Polsce instytucje które mogą kontrlowac procesy wytwórcze?


Nie wiem gdzie ostanio widziałam napis - 'oszczędzaj wodę pij wino' - i takteż robię : ]
(Oczywiście sczególnie niedrogie wina pewnie na podobnej wodzie robione (choć jednak w przypadku jakś ekspertyzy łatwiej wycofywać partię wody niż wina - więc ryzyko dla nich jest większe, chyba ... )


Czy eksperyzywa wody na obecność jakiś najgorszych trutek jest kosztowna?
 
   
Cone 
Starszy Bojownik


Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 326
Skąd: Kingston
Wysłany: 2012-01-03, 17:05   

Jasne ze można pic wodę z kranu, nie od dziś wiadomo ze nie jest gorsza od tej butelkowanej wiec po co płacić? Ale tez kranówka nie jest jednakowa w każdym kranie :) w Warszawie jest niestety śmierdząca (np. Wola) bo na Tarchominie jest dużo lepsza.
Mieszkam w Londynie i większość znajomych pije tutaj wodę z kranu ewentualnie przepuszczają przez filtr typu Brida, sam tak robię. Nie ma strachu.
 
   
lamia 
Starszy Bojownik


Dołączyła: 30 Kwi 2009
Posty: 350
Wysłany: 2012-01-03, 20:51   

niespecjalnie do przemawia Twoja informacja - ' można pić bo Ty i paru znajomych z Londynu..'
można pić alkohol elylowy, wiele osób pije i mówi że jest ok: )

jakby ktoś wiedział dlaczego nie pić kranówy / butelkówy(której/żadnej) - jeśli stwierdzone są takie powody które jeszcze nie padły - niech napisze

(a i pewnie w naszym kraju system reżim kontroli jakościowej żywienia (system, konsekwenscje, etc) też pewnie taki sam jak u Angoli nie jest). Nie wiem czy uprzemysłowienie obszaru ma bezpośrednie przełożenie na wodę (pewnie poprostu zależy od ujęcia -więc może te różnice mogą być bardzo duże? ..)
 
   
Cone 
Starszy Bojownik


Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 326
Skąd: Kingston
Wysłany: 2012-01-04, 10:16   

Prawda jest taka ze woda z kranu często jest lepszej jakości niż butelkowana. Ale jak ktoś musi wydać parę złotych na produkt ze sklepowej polki bo się reklam naoglądał to oczywiście wolny wybór.
 
   
night_train 
weteran


Dołączyła: 06 Sty 2009
Posty: 749
Skąd: Wawa, Moc kotów
Wysłany: 2012-01-04, 11:40   

Ale i tak nie ma co się o to martwić, bo cząsteczka wody jest podobno jedną z najmniejszych. Obijałam się na chemii, szkoda. Przez membranę osmotyczną da radę tylko H2O, może jakieś mniejsze gówno o którym nie wiem (bo obijałam się na chemii), ale i tak o + / -90% mniej. Mineralizator też jest w zestawie :-P

Co do wody: faktycznie, quite disturbing: to jedna z metod na zamordyzm w biednych krajach, taka niby dziwna broń, ale ja się nie dziwię, mam pelen przegląd warzyw i mowię Wam: GMO juz jest. Warzywa są duże i bez zapachu. Normalnie full wypas dekadencji, zastanawialiście się np. jak wyglądałyby początki końca planety? No, chyba właśnie tak.

Hihi, it's happening: NOBODY CAN TAKE ME ALIVE AAAA! hihi, mowię Wam drogie Wegusy: sorry, ze tak chlam, co do filtrów, oni rozkładają na raty i są naprawdę bardzo tolerancyjni. Jak chcecie nie kupowac butelek (nie opłaca się poza tym) to mozna wchodzic w te filtry, Pan mający firmę naprawdę sprowadził good stuff, zapewnił serwis na najwyższym poziome, it's good shit, zalegałam z zapłatą a i tak przyjechał do mnie serwisant. Naprawdę respect. Poza tym technologicznie: są bardzo dobre.
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template TeskoGreen v 0.1 modified by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12